Korekcyjna wyprzedaż złotego ma szansę wyhamować

ISBNews
12.04.2017 09:09
A A A


Warszawa, 12.04.2017 (ISBnews) - (ISBnews/ FxCuffs) - Ostatnie dwa dni upłynęły pod znakiem korekcyjnej wyprzedaży złotego. Jej efektem był powrót kursu USD/PLN powyżej psychologicznego poziomu 4 zł, a GBP/PLN powyżej 5 zł. Specyfika przedświątecznego tygodnia sugeruje, że ta tendencja ma szansę wyhamować. O ile tylko złotemu nie zacznie mocniej szkodzić wzrost napięcia geopolitycznego na świecie i związany z tym skok awersji do ryzyka. Obserwowana od początku tygodnia jego wyprzedaż, to przede wszystkim realizacja zysków z poprzednich miesięcy.

Środowy poranek przynosi stabilizację notowań polskich par na poziomach zbliżonych do tych z wczorajszego zamknięcia. O godzinie 08:24 kurs EUR/PLN testował poziom 4,2480 zł, USD/PLN 4,0020 zł, CHF/PLN 3,9750 zł, a GBP/PLN 5,0005 zł. Dziś złoty pozostanie przede wszystkim pod głównym wpływem rynków globalnych (w tym zachowania EUR/USD), ignorując przy tym publikowane po południu dane o inflacji bazowej w Polsce.

Tematem numer jeden wtorku był wzrost ryzyka geopolitycznego na świecie. Było to następstwem słów prezydenta USA Donalda Trumpa, który na twitterze napisał, że "Korea Północna szuka kłopotów". Dodając jednocześnie, że USA rozwiążą problem Korei z pomocą Chin lub też bez nich. W to wpisały się wcześniejsze informacje o wysłaniu w rejon Półwyspu Koreańskiego amerykańskiej floty i piątkowy atak USA na bazę lotniczą w Syrii.

Wzrost napięcia geopolitycznego wywołał wczoraj w godzinach popołudniowych silny skok cen złota, a także umocnienie uważanego za tzw. bezpieczną przystań, japońskiego jena. Póki co nie spowodowało to większej ucieczki od ryzyka na pozostałych rynkach i aktywach. Amerykańskie indeksy wybroniły się we wtorek przed mocną przeceną. Dzisiejsze nastroje na azjatyckich giełdach są mieszane. Nie ma panicznych ruchów na rynku surowcowym (wyłączając złoto).

Nie reagują też waluty rynków wschodzących, które w przeszłości były wyprzedawane w podobnych sytuacjach. Doskonale to ilustruje koreański won. Wprawdzie od początku kwietnia tracił on m.in. do dolara i euro, ale to była zwykła realizacja zysków po jego dużym umocnieniu trwającym od początku roku. Dziś natomiast won umacnia sie pomimo, że wzrost napięcia geopolitycznego sugerowałby jego wyprzedaż. I to mocną.

Mając powyższe na uwadze należy jednoznacznie stwierdzić, że sytuacja geopolityczna nie odcisnęła póki co silnego piętna na notowaniach złotego. To w każdej chwili może się zmienić. Przykłady z historii, związane m.in. z Koreą Północną, Turcją, czy Ukrainą, w sposób jednoznaczny sugerują taki scenariusz, związany z ucieczką kapitałów z rynków wschodzących. Jednak dopóki on się nie zacznie materializować, poniedziałkową i wtorkową przecenę złotego należy traktować jako realizację zysków (plus wpływ zachowania EUR/USD), a on sam będzie pozostawał pod wpływem rynków globalnych (na których z wyjątkami też nie widać dużego zaniepokojenia geopolityką), przy coraz mocniej zarysowującym się wpływie zbliżających się Świąt Wielkanocnych na spadek obrotów i zmienności.

Opublikowane w nocy dane inflacyjne z Chin, mogące sugerować hamowanie tamtejszej gospodarki, nie wpłynęły na nastroje. Takiego wpływu pewnie też nie będą miały popołudniowe dane o inflacji bazowej w Polsce. Ta w marcu prawdopodobnie wzrośnie do 0,5 proc. z 0,3 proc. miesiąc wcześniej, co jednakże nie zmieni spojrzenia na politykę monetarną prowadzoną przez Radę Polityki Pieniężnej.

Potencjalnym impulsem dla GBP/PLN mogą za to być dzisiejsze dane z brytyjskiego rynku pracy. O godzinie 10:30 inwestorzy poznają lutowe dane o bezrobociu (prognoza: 4,7 proc.) i marcowe o wnioskach o zasiłek dla bezrobotnych (prognoza: -3 tys.). Nie jest wykluczone, że pozytywnie one zaskoczą, co stanowiłoby wsparcie dla funta, umożliwiając mu trwały powrót powyżej 5 zł.

Niezmiennie należy też śledzić doniesienia z Białego Domu. Nie mniej jednak, tak jak to zostało powiedziane wcześniej, dopóki geopolityka nie zacznie mocniej ciążyć złotemu i innym walutom rynków wschodzących, czynnik ten spokojnie będzie można ignorować, wyczekując już powoli świąt. Gdyby jednak ten wpływ się ujawnił, wówczas trzeba  się liczyć nawet z 5-7 groszowym wzrostem kursów głównych walut.

Aktualna sytuacja na wykresach EUR/PLN, USD/PLN, CHF/PLN i GBP/PLN sugeruje, że wciąż mają one potencjał do kontynuacji ruchu w górę. Mając jednakże na uwadze zbliżające się święta, a także brak wpływu geopolityki, na ten ruch prawdopodobnie zaczekamy do przyszłego tygodnia, a dzisiejszy dzień upłynie pod znakiem korekty notowań z poniedziałku i wtorku.

Marcin Kiepas

główny analityk Fundacji FxCuffs

(ISBnews/ FxCuffs)