BZ WBK: Rynek kosmetyków będzie rósł o 4-5% do 2020, szansą odległe kierunki

ISBNews
20.06.2017 12:59
A A A


Warszawa, 20.06.2017 (ISBnews) - Polska branża kosmetyczna będzie rosła w tempie 4-5% rocznie pod względem wartościowym do 2020 roku, szacuje Bank Zachodni WBK. Polscy eksporterzy już dobrze radzą sobie na zagranicznych rynkach, jednak największe szanse na wzrost sprzedaży poza krajem dają odległe i egzotyczne kierunki, wynika z raportu "Sektory Banku Zachodniego WBK. Branża kosmetyczna". 

"Mimo, że polska branża kosmetyczna jest postrzegana jako dojrzała, nadal możemy mówić o prognozie wzrostu o 4-5% rokrocznie pod względem wartościowym w perspektywie 2020 roku. Rynek jest bardzo rozdrobniony, jest na nim ok. 400 firm, w tym ponad 100 dużych podmiotów, którym jednak bardzo daleko do światowych gigantów pod względem wartości sprzedaży" - powiedziała dyrektor w pionie bankowości biznesowej i korporacyjnej BZ WBK Renata Dutkiewicz podczas spotkania prasowego, omawiając wnioski z raportu. 

Największe firmy na polskim rynku to spółki-córki globalnych koncernów, ale zdecydowana większość podmiotów (niemal wszystkie spośród 300 mniejszych podmiotów) ma kapitał polski. 

Według PMR, wartość sprzedaży kosmetyków w Polsce sięgnęła 22,1 mld zł w 2016 r., co stanowi wzrost o 4,2% r/r. Z kolei Euromonitor International wycenia rynek ostrożniej - na 14 mld zł w ub. roku, a wartość ta jest najbardziej zgodna z danymi o produkcji i eksporcie z GUS i Ministerstwa Rozwoju. Jednak nawet ta niższa wartość to szósty wynik wśród krajów Unii Europejskiej. Wartość produkcji sprzedanej polskich kosmetyków wzrosła o 5,8% r/r do 6,4 mld zł w 2015 r. 

Eksport polskich kosmetyków rośnie dynamicznie i w 2016  r. sięgnął 11,79 mld zł wobec 10,17 mld zł rok wcześniej. Import polskich kosmetyków wyniósł 8,3 mld zł w ub. roku wobec 7,55 mld zł w 2015 r.  Kosmetyki stanowią 1,5% całej polskiej sprzedaży zagranicznej (więcej niż wynosi udział farmaceutyków, odzieży czy obuwia). 

Kosmetyki masowe odpowiadają za blisko 80% polskiego rynku, zaś kosmetyki luksusowe oraz do zastosowania profesjonalnego stanowią po niecałe 10% rynku.

Głównym kanałem sprzedaży kosmetyków w Polsce są drogerie. Według szacunków PMR, kosmetyki kupuje w nich 79% Polaków. Równocześnie odpowiadają one za 45% wartości sprzedaży na rynku. W hipermarketach kosmetyki kupuje co czwarty Polak, a w supermarketach - co dziesiąty. Najszybciej rosnącym kanałem sprzedaży kosmetyków w kraju są dyskonty (14% badanych). Blisko 13% respondentów kupuje kosmetyki u konsultantek, czyli w sprzedaży bezpośredniej. 

W ocenie autorów raportu, zarówno krajowa sprzedaż, jak i eksport kosmetyków mają przed sobą dobre lata. 

"Polacy wydają wciąż na kosmetyki o połowę mniej, niż mieszkańcy krajów Europy Zachodniej, ale najwięcej w tej części Europy, więc potencjał wciąż istnieje. Nie możemy konkurować z takimi gigantami, jak L'Oreal, czy P&G, ale Polacy przekonali się do polskich marek, pokochali je, doceniają ich jakość, naturalny skład i relatywnie niską cenę" - powiedziała Dutkiewicz. 

W jej ocenie, wzrostowi sprzedaży krajowej będą sprzyjać m.in. wzrost zamożności społeczeństwa (także wskutek działania programu 500+) oraz agresywne akcje promocyjne sieci drogerii - głównego kanału sprzedaży tych produktów, a także dyskontów, których znaczenie szybko rośnie.

Z kolei czynnikami, które będą sprzyjać rozwojowi eksportu będą: coraz większa rozpoznawalność marek polskich firm, prognozowany wzrost światowego rynku kosmetyków oraz rosnące zapotrzebowanie na kosmetyki organiczne i naturalne.

"Mocnymi stronami polskich firm, eksportujących za granicę jest marka, która łączy wysoką jakość z niską ceną, fakt, że nasze firmy już są obecne na dużych rynkach europejskich oraz elastyczność, która pozwala produkować krótkie serie pod specjalne zamówienie. Jednak polskie firmy powinny szukać niszowych rynków w Azji, na Bliskim Wschodzie i w Ameryce Łacińskiej. Tym bardziej, że współpraca branży i wsparcie rządu stwarzają coraz więcej możliwości ekspansji" - podkreśliła dyrektor. 

Z raportu wynika także, że kondycja finansowa polskiej branży kosmetycznej jest bardzo dobra, o czym świadczy utrzymująca się od kilku lat rentowność sektora na poziomie 8-10%,  niewielki odsetek firm wykazujących stratę (mniej niż 20%) oraz przeciętny zwrot z kapitału ROE przekraczający 15%. 

Największym producentem kosmetyków w Europie jest Francja, ale największymi konsumentami są Niemcy, po nich Brytyjczycy, Włosi i Hiszpanie. 

Według szacunków firmy Research and Markets, w 2014 r. wartość światowego rynku kosmetyków wyniosła 460 mld USD. Zgodnie z prognozowaną przez firmę stopą wzrostu 6,4% rocznie w latach 2015-2020, można szacować, że w 2016 r. rynek ten przekroczył 520 mld USD. Analitycy różnych ośrodków spodziewają się utrzymania obecnego tempa wzrostu w kolejnych latach. Do 2020 r. wartość globalnego rynku kosmetyków może sięgnąć 675 mld USD. 

"Motorem wzrostu pozostanie Azja. Według Research and Markets, już teraz rynek APAC (Azja i Oceania) odpowiada za ponad 35% światowej sprzedaży kosmetyków i notuje najwyższe tempo wzrostu. Według L'Oréal, w 2015 r. ponad dwie trzecie wzrostu sprzedaży na całym świecie wynikało ze zwiększonego popytu w tym regionie świata" - czytamy także w raporcie. 

Krajami, które są motorami wzrostu w tym regionie są przede wszystkim Chiny i Indie, ale też mniejsze rynki w krajach ASEAN (np. Tajlandia i Indonezja), jak również Korea Płd. i Japonia.

Również dla polskich firm, kierunek azjatycki powinien stać się celem ekspansji w kolejnych latach. 

"Kryzys w Rosji i Turcji, dwóch bardzo ważnych dla polskich producentów krajach, osłabia ten rynek. W najbliższych latach motorem wzrostu będzie Azja. Polscy producenci mają co prawda mocną pozycję w Myanmarze czy Indonezji, ale znacznie słabszą na największych rynkach - w Chinach, Indiach czy Japonii i Korei. Umiejętność ekspansji w tych kierunkach będzie kluczowa dla dalszego wzrostu polskiej branży" - podkreślono w raporcie. 

Oprócz silnej konkurencji na zagranicznych rynkach, polscy producenci muszą także przygotować się do planowanych zmian regulacyjnych w Unii, które wpłyną na ich działalność. 

"To przede wszystkim ograniczenie listy dopuszczalnych składników, a także regulacje dotyczące sprzedaży w obrębie Wspólnoty w ramach zakazu geoblokowania. Dużym wyzwaniem mogą być też zmiany w dostępie do brytyjskiego rynku po Brexicie w marcu 2019 r. - obecnie Wielka Brytania jest drugim po Niemczech odbiorcą produkowanych w Polsce kosmetyków" - czytamy także. 

Raport "Sektory Banku Zachodniego WBK. Branża kosmetyczna" został opracowany przez PI Research na zlecenie BZ WBK. 

(ISBnews)