Dane o produkcji i sprzedaży zdecydują o losach złotego

ISBNews
19.07.2017 08:09
A A A


Warszawa, 19.07.2017 (ISBnews/ FxCuffs) - Złoty rano pozostaje stabilny w relacji do euro, szwajcarskiego franka i funta, jednocześnie lekko tracąc do dolara w ślad za spadkiem kursu EUR/USD z 14-miesięcznego maksimum. O godzinie 07:57 kurs EUR/PLN był na poziomie 4,1995 zł, USD/PLN 3,6420 zł, CHF/PLN 3,8090 zł, a GBP/PLN 4,7465 zł, po tym jak we wtorek złoty pozostał stabilny do euro i franka, jednocześnie zyskując do tracącego przez politykę dolara oraz funta wyprzedawanego po danych o inflacji na Wyspach.

Wydarzeniem środy na krajowym rynku walutowym jest publikacja przez GUS serii raportów makroekonomicznych. Przy relatywnie pustym dzisiejszym kalendarium (jedyne warte uwagi dane to raport o pozwoleniach i rozpoczętych budowach w USA) jest spore prawdopodobieństwo, że dane te staną się jednym z głównych impulsów decydujących o losach złotego.

W czerwcu oczekiwane jest wyhamowanie rocznej dynamiki produkcji przemysłowej w Polsce do 3,8 proc. z 9,1 proc. miesiąc wcześniej, wyhamowanie sprzedaży detalicznej do 6,9 proc. z 8,4 proc. i obniżenie się inflacji producenckiej do 2,1 proc. z 2,5 proc. Rynkowe prognozy wydają się dość bezpieczne. Jakkolwiek z uwagi na efekty kalendarzowe mniejsza dynamika produkcji i sprzedaży będzie w czerwcu faktem, to jednak odczyty powinny być wyższe niż to zakłada rynkowy konsensus.

Oczekuję, że produkcja wzrośnie o 4,2 proc., a sprzedaż o 7,2 proc. w relacji rocznej (z niespodziankami raczej w górę niż w dół). Takie odczyty, wspierane przez publikowane również o godzinie 14:00 dane o koniunkturze konsumenckiej, która prawdopodobnie była rekordowo dobra, mają szanse wesprzeć złotego. Nawet pomimo tego, że inflacja producencka najprawdopodobniej była w czerwcu niższa niż prognozowane 2,1 proc. w skali roku, co nie wpłynie na zmianę oczekiwań odnośnie terminu pierwszej podwyżki stóp procentowych w Polsce.

Zanim inwestorzy poznają opisane raporty, wcześniej podstawowym wyznacznikiem dla notowań złotego będzie zachowanie EUR/USD i nastroje na rynkach globalnych. Stąd powinny płynąć wzajemnie wykluczające się impulsy. Z jednej strony dobre nastroje na świecie, a więc i większy apetyt na ryzyko, będą tworzyć presję na dalsze umocnienie polskiej walut. Z drugiej, spadek notowań EUR/USD, co jest już pozycjonowaniem się rynku przed czwartkowym posiedzeniem Europejskiego Banku Centralnego (ECB), będzie wywierał odwrotną presję, prowokując realizację ostatnich zysków na złotym.

W dalszym ciągu natomiast większego wpływu na rynek walutowy nie będzie miała krajowa polityka. Inwestorzy pozostaną obojętni na bitwę o Sąd Najwyższy przynajmniej do czasu, aż temat osłabienia otoczenia instytucjonalnego nie zostanie mocniej poruszony przez agencje ratingowe w kontekście wpływu tego czynnika na przyszłe oceny wiarygodności kredytowej Polski.

Aktualna sytuacja na wykresie EUR/PLN sugeruje, że para ta po ostatnim spadku o 4 gr znalazła nowy punkt równowagi w okolicach 4,20 zł. Dość czytelny jest układ sił na wykresie USD/PLN. Dzisiejszy wzrost to tylko korekta, a dolar po zeszłotygodniowym przełamaniu strefy wsparcia 3,69-3,70 zł, powinien spaść do 3,60 zł jeszcze w tym tygodniu.

Walka o wsparcia toczy się natomiast na CHF/PLN i GBP/PLN. W przypadku franka są to okolice 3,80 zł, czyli poziom który powstrzymał jego wyprzedaż w maju. Dla funta wsparciem jest czerwcowy dołek, który jednocześnie wyznacza dolne ograniczenie prawie dwumiesięcznej konsolidacji w przedziale 4,7250-4,8550 zł. Ewentualne wybicie z niej dołem, co będzie prawdopodobne jeżeli kolejne słabe dane napłyną z Wielkiej Brytanii, otworzy drogę do 4,60 zł.

Marcin Kiepas

główny analityk Fundacji FxCuffs

(ISBnews/ FxCuffs)