Dalszy spadek bezrobocia jest możliwy w kolejnych miesiącach wg analityków

ISBNews
25.07.2017 14:12
A A A


Warszawa, 25.07.2017 (ISBnews) - Po kolejnym spadku stopy bezrobocia rejestrowanego może ona dalej zmniejszać się, choć do końca tego roku nie można już liczyć na dynamiczną poprawę tego wskaźnika, uważają analitycy. Według nich, stopa bezrobocia spadnie jeszcze jednak w najbliższych miesiącach znacząco poniżej 7%.

Według danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS), stopa bezrobocia zarejestrowanego na koniec czerwca 2017 r. wyniosła 7,1%, czyli spadła o 0,3 pkt proc. wobec poprzedniego miesiąca. W czerwcu 2016 r. stopa ta wyniosła 9,1%. Liczba zarejestrowanych bezrobotnych w końcu czerwca br. wyniosła 1 1 151,6 tys. wobec 1 202,1 tys. miesiąc wcześniej i w porównaniu do 1 392,5 tys. przed rokiem. Prognozy dwunastu ekonomistów ankietowanych przez ISBnews wahały się od 7% do 7,3%, przy średniej na poziomie 7,11%.

Zdaniem ekonomistów, przez kolejnych kilka miesięcy ze względu na efekty sezonowe, można oczekiwać dalszego spadku stopy bezrobocia. Niektórzy uważają jednak, że hamulcem do znaczących dalszych spadków bezrobocia już jest coraz większy problem z dostępem do pracowników, który w październiku spotęguje przejście na emeryturę kilkuset tysięcy osób. Biorąc pod uwagę także nadchodzący niż demograficzny, to w połączeniu z poprawiającą się koniunkturą gospodarczą, może być w przyszłości poważnym ograniczeniem dla rozwoju gospodarki i firm.

Poniżej przedstawiamy najciekawsze cytaty z wypowiedzi ekonomistów:

"Stopa bezrobocia na koniec br. może spaść do około 6,7%, ale istotne będzie w tym kontekście to, na ile uda się zaktywizować osoby, które nie są obecnie zainteresowane podjęciem pracy, bądź przekwalifikować osoby, dla których obecnie ofert pracy nie ma" ? główny ekonomista Banku Pocztowego Monika Kurtek.

Do III kw. efekty sezonowe będą zaniżać stopę bezrobocia, która spadnie zapewne w kierunku 6,5%, po czym pod koniec roku, przeciwny wpływ efektów sezonowych będzie skutkował wzrostem stopy bezrobocia" ? analitycy BOŚ Banku.

Poniżej przedstawiamy najciekawsze wypowiedzi ekonomistów in extenso: 

"Stopa bezrobocia rejestrowanego w czerwcu osiągnęła kolejny rekordowo niski poziom. Jeszcze rok temu wynosiła 8,7%, a dwa lata temu (i w latach wcześniejszych) była dwucyfrowa. Liczba osób bezrobotnych zmniejszyła się w czerwcu br. o 50,5 tys. Obserwując miesięczne spadki liczby bezrobotnych i porównując je do roku poprzedniego widać, że są to liczby mniejsze. Dzieje się tak mimo jednoczesnego zgłaszania przez pracodawców rekordowo dużej liczby ofert pracy. To niewątpliwie potwierdza, że na polskim rynku pracy rosną napięcia, które hamować mogą w przyszłości, i to niedalekiej, tempo rozwoju gospodarki. Dodatkowym wyzwaniem będzie odpływ osób, które po obniżce wieku emerytalnego z dniem 1 października br. będą chciały skorzystać z tego prawa. Stopa bezrobocia na koniec br. może spaść do około 6,7%, ale istotne będzie w tym kontekście to, na ile uda się zaktywizować osoby, które nie są obecnie zainteresowane podjęciem pracy, bądź przekwalifikować osoby, dla których obecnie ofert pracy nie ma" ? główny ekonomista Banku Pocztowego Monika Kurtek.

"Uważamy, że w czerwcu postępował jeszcze trend spadkowy stopy bezrobocia po wykluczeniu efektów o charakterze sezonowym, choć tempo tego spadku było już wyraźnie niższe. Szacujemy, że skala spadku stopy bezrobocia skorygowanej o sezonowość wyniosła 0,05 pkt. proc., co przy zaokrągleniu do jednego miejsca po przecinku wskazuje na stabilizację stopy bezrobocia (po oczyszczeniu z wpływu czynników o charakterze sezonowym) na poziomie 7,5%. Takie dane wskazują już trzeci miesiąc z rzędu na dużo wolniejszy spadek stopy bezrobocia wobec sytuacji z przełomu roku. Podobnie od kilku miesięcy stabilizuje się (przestaje się obniżać) roczna dynamika liczby bezrobotnych. W czerwcu utrzymywał się solidny spadek (w ujęciu zmian rocznych) nowo zarejestrowanych bezrobotnych, co jest spójne z utrzymującym się wysokim popytem na pracę w gospodarce. Jednocześnie w II kw. pogłębił się spadek liczby osób wyrejestrowanych z bezrobocia z tytułu podjęcia pracy. Spadek liczby wyrejestrowanych z tytułu podjęcia pracy niesubsydiowanej utrzymuje się od wielu miesięcy, niemniej w ostatnim czasie jeszcze nasilił się. Jednocześnie w II kw. br. odnotowano silne spadki (nienotowane od ponad dwóch lat) liczby bezrobotnych wyrejestrowanych z tytułu podjęcia pracy subsydiowanej. Przy bieżącej korzystnej sytuacji na rynku pracy obniżyła się zapewne skala publicznych interwencji na rynku pracy, co dodatkowo hamuje dalszy spadek stopy bezrobocia, która utrzymuje się na najniższym w historii danych poziomie. Biorąc pod uwagę sygnalizowane przez przedsiębiorstwa utrzymanie solidnego popytu na pracę, oczekujemy w kolejnych miesiącach dalszego, niemniej coraz wolniejszego spadku stopy bezrobocia rejestrowanego. Szacujemy, że na koniec 2017 r. stopa bezrobocia rejestrowanego obniży się w kierunku 7,0%. Do III kw. efekty sezonowe będą zaniżać stopę bezrobocia, która spadnie zapewne w kierunku 6,5%, po czym pod koniec roku, przeciwny wpływ efektów sezonowych będzie skutkował wzrostem stopy bezrobocia" ? analitycy BOŚ Banku.

"Już wkrótce liczbę Polaków bez pracy będziemy mogli liczyć w setkach tysięcy, a nie w milionach, co będzie absolutnym rekordem dla naszej gospodarki. Tempo spadku jest znacznie powyżej oczekiwań rynkowych oraz budżetowych. Ministerstwo Finansów zakładało w ustawie na 2017 rok, że w grudniu bezrobocie spadnie do poziomu 8%. W założeniach do budżetu na 2018 zapisano, że za 5 miesięcy bez pracy będzie 7,2%. Ten wynik przekroczono już w połowie roku. Patrząc na dzisiejszą koniunkturę oraz na popyt na pracowników, który potwierdza niemal 120 tys. ofert złożonych w urzędach pracy, można przypuszczać, że jeszcze w tym kwartale osiągniemy poziom poniżej 7%. To, co na pewno cieszy to coraz wyraźniejsza poprawa sytuacji na rynku pracy na wschodzie kraju. W tej chwili tylko w 3 województwach stopa bezrobocia jest dwucyfrowa. Wydaje się, że kwestią czasu jest sytuacja, że we wszystkich 16 będzie jednocyfrowe. Należy także pamiętać, że dalszym hamulcem do znaczących spadków bezrobocia jest coraz większy problem z dostępem do pracowników, który w październiku spotęguje przejście na emeryturę kilkuset tysięcy osób, które po obniżeniu wieku uzyskają prawo do świadczeń. Rynek odczuje to tym boleśniej, że wciąż kurczy się liczba osób w wieku produkcyjnym i to nie tylko w Polsce, ale i w całej Unii. Z raportu Komisji Europejskiej wynika, że w 2060 roku na jednego emeryta będą pracowały 2 osoby wobec 4 obecnie. To oznacza zarówno mniejsze świadczenia, jak i ogromne problemy pracodawców" - dyrektor zespołu analiz w Work Service Andrzej Kubisiak.

"Bezrobocie obniżyło się do najniższego poziomu w historii, ale pracodawcy obawiają się, że brak wykwalifikowanych pracowników, który już odczuwa wiele firm, może być zagrożeniem dla dalszego ich rozwoju. To już piąty miesiąc z rzędu, gdy liczba osób bez pracy maleje. W czerwcu w urzędach pracy zarejestrowanych było 1,51 mln osób. A to oznacza spadek w stosunku do poprzedniego miesiąca o 4,2%. Obecna sytuacja na rynku pracy potwierdza dobrą koniunkturę w gospodarce. Wszystkie branże (poza finansową i ubezpieczeniową) przewidują wzrost zatrudnienia. Już teraz przedsiębiorcy odczuwają presję płacową i konieczność rywalizowania o pracownika nie tylko wyższym wynagrodzeniem, ale także korzyściami pozapłacowymi. Największe obawy mają branże transport i logistyka, hotelarstwo i gastronomia czy handel.  Firmy zgłaszają zapotrzebowanie na pracowników i sygnalizują, że nie wiedzą gdzie ich szukać. Niż demograficzny, emigracja młodych Polaków, wyczerpująca się liczba pracujących cudzoziemców, podwyższenie wieku emerytalnego, przy braku polityki zachęcającej do pozostania na rynku pracy, znacznie ograniczyły podaż pracowników. A to, w połączeniu z poprawiającą się koniunkturą gospodarczą, praktycznie w każdym sektorze, może być w przyszłości poważnym ograniczeniem dla rozwoju gospodarki i firm. Musimy rozpocząć poważną dyskusję jak przygotować się do strukturalnych zmian, które już stają się faktem" ? specjalista ds. rynku pracy Konfederacji Lewiatan Jakub Gontarek.

(ISBnews)