Sierpniowy odczyt PMI sygnalizuje narastanie presji płacowej

ISBNews
01.09.2017 11:38
A A A


Warszawa, 01.09.2017 (ISBnews) - Wskaźnik Menadżerów Logistyki Markit (PMI) polskiego sektora przemysłowego był niższy w sierpniu od oczekiwań rynkowych. Zdaniem ekonomistów, dane sierpniowe sugerują narastanie presji płacowej w gospodarce.

Według danych firmy Markit, PMI w polskim przetwórstwie przemysłowym wzrósł do 52,5 pkt w sierpniu br. z 52,3 pkt zanotowanych przed miesiącem. Konsensus rynkowy wynosił 53 pkt. Respondenci ankiety wskazali, że po raz pierwszy od lutego 2015 r. wzrosły opóźnienia produkcyjne, czego przyczyną był m.in. brak kadr.

Analitycy podkreślają, że rosnące zamówienia, znaczące braki kadrowe na rynku pracy to początek narastania wzrostu presji płacowej w gospodarce, co może wpłynąć na pewną zmianę retoryki Rady Polityki Pieniężnej wśród niektórych jej członków. 

Poniżej przedstawiamy najciekawsze komentarze analityków:

"Perspektywy zarówno popytu krajowego jak i zagranicznego pozostają korzystne, wypada więc oczekiwać nasilenia się powyższych objawów w dalszej części roku: wzrostu presji cenowej, problemów z dostawami, lecz także dalszego wzrostu popytu na pracę" - główny ekonomista Banku BGK Tomasz Kaczor.

"Dane o PMI, podobnie jak dane o strukturze PKB będą intensyfikować podziały w RPP na frakcję gołębią i jastrzębią. W kontekście układu sił w Radzie ciekawe będzie najbliższe posiedzenie (zarówno komunikat jak i wypowiedzi mu towarzyszące). Nadal zakładamy, że do podwyżki stóp dojdzie pod koniec 2018 r., ale nie wykluczamy, że wnioski o podwyżkę stóp pojawią się wcześniej" - analitycy PKO BP.

"Z punktu widzenia RPP dzisiejsze dane wskazują na ryzyko szybszego wzrostu cen w średnim terminie z uwagi na prawdopodobne narastanie presji płacowej oraz wzrosty cen w przetwórstwie w związku z ograniczeniami podażowymi, które mogą uniemożliwić firmom przemysłowym zaspokajanie dynamicznie rosnącego popytu" - starszy ekonomista Banku Pekao Adam Antoniak.

Poniżej przedstawiamy najciekawsze wypowiedzi ekonomistów in extenso:

"Indeks PMI dla sektora przemysłowego wyniósł we wrześniu 52,5 pkt. (wzrost o 0,2 pkt.), co daje szanse na kolejny miesiąc rosnącej aktywności w tym sektorze. Badanie wskazuje na wzrost produkcji oraz liczby zamówień. Popyt krajowy rośnie szybciej niż eksportowy, przy czym -w naszej ocenie - to raczej odzwierciedlenie siły tego pierwszego niż słabości zapotrzebowania z zagranicy. Kolejny już miesiąc z rzędu można dostrzec zapowiedzi wzrostu presji inflacyjnej w gospodarce. Wytwórcy sygnalizują wyższe średnie koszty i zwyżki te były w części przeniesione na klientów. Jest to spójne z prognozowanym przyśpieszeniem inflacji PPI w tym miesiącu ? nasze szacunki mówią o poziomie około 3 proc. rdr. Zaobserwowano także inne oznaki niewystarczających możliwości wytwórczych względem popytu w przemyśle. Wzrost zaległości produkcyjnych (pierwszy od wielu miesięcy) będący wynikiem problemów z pracownikami oraz problemu z surowcami to w naszej ocenie przedsmak tego, co będzie działo się w kolejnych miesiącach. Problemy tego rodzaju będą się nasilać wraz z kontynuacją szybkiego wzrostu i zacieśniania rynku pracy. Badanie pokazuje na utrzymujący się trend wzrostowy w zatrudnieniu, choć jego dynamika zmalała. Wreszcie, nadal rośnie średni czas dostaw, kolejna oznaka problemów z podażą. Zbyt jeszcze wcześnie by mówić o przegrzaniu sektora przemysłowego. Jednak szereg sygnałów pokazuje, że jest ono prawdopodobne, jeżeli obecne tempo wzrostu utrzyma się w najbliższych miesiącach, a na razie nic nie wskazuje by miało być inaczej. Perspektywy zarówno popytu krajowego jak i zagranicznego pozostają korzystne, wypada więc oczekiwać nasilenia się powyższych objawów w dalszej części roku: wzrostu presji cenowej, problemów z dostawami, lecz także dalszego wzrostu popytu na pracę" - główny ekonomista Banku BGK Tomasz Kaczor.

"Dzisiaj rano poznaliśmy natomiast odczyt indeksu PMI, który wyniósł 52,5 pkt   wobec oczekiwań rynku na wzrost do 53,0 pkt i 52,3 pkt przed miesiącem. Dane potwierdziły zatem nasze obawy o stan koniunktury w przemyśle. W kierunku wzrostu wskaźnika działały wyższe komponenty produkcji bieżącej i nowych zamówień, w tym eksportowych. W kierunku niższego odczytu wyraźnie działał natomiast komponent zatrudnienia. Komponent ten wskazał na najwolniejszy wzrost od czerwca, kiedy też osiągnął wartość najniższą od 34 miesięcy. Co więcej, ankietowane firmy wskazały w sierpniu na wzrost zaległości produkcyjnych a jako przyczynę wskazali m.in. właśnie braki kadrowe. Utrzymujący się wzrost zamówień przy brakach kadrowych stanowi naszym zdaniem ważny sygnał początku wzrostu presji płacowej w gospodarce, co wspiera nasz scenariusz podwyżek stóp procentowych w połowie przyszłego roku " - analitycy Raiffeisen Polbanku.

"Wskaźnik PMI w polskim przetwórstwie wzrósł w sierpniu do 52,5 pkt. z 52,3 pkt. w lipcu. W porównaniu do lipca notowano szybszy wzrost nowych zamówień, w tym zamówień eksportowych, oraz wzrost produkcji. Jednocześnie w sierpniu w wolniejszym tempie niż przed miesiącem rosło zatrudnienie. W połączeniu z informacją o pierwszym od dwóch i pół roku wzroście zaległości produkcyjnych sugeruje to, że problemy z dostępnością pracowników w coraz większym stopniu mogą ograniczać możliwości zaspokajania rosnącego popytu przez firmy przetwórcze. Z punktu widzenia RPP dzisiejsze dane wskazują na ryzyko szybszego wzrostu cen w średnim terminie z uwagi na prawdopodobne narastanie presji płacowej oraz wzrosty cen w przetwórstwie w związku z ograniczeniami podażowymi, które mogą uniemożliwić firmom przemysłowym zaspokajanie dynamicznie rosnącego popytu" - starszy ekonomista Banku Pekao Adam Antoniak.

"PMI dla polskiego przemysłu wzrósł w sierpniu do 52,5 pkt. z 52,3 pkt. w lipcu. Głównym powodem poprawy nastrojów w przetwórstwie przemysłowym był wzrost produkcji oraz zamówień. Jednocześnie subindeks zatrudnienia obniżył się do poziomu najniższego od 3 lat. Odpowiedzi ankietowanych firm wskazują, że do wzrostu zamówień w większym stopniu przyczynił się popyt krajowy niż zagraniczny. Może to sygnalizować, że popyt krajowy umacnia się (przy mocnej konsumpcji oraz szybciej rosnących inwestycjach, w tym inwestycjach publicznych), a to przekłada się także na popyt przedsiębiorstw skoncentrowanych na rynku krajowym. Ekspansja na rynku pracy sygnalizowana przez subindeks zatrudnienia była najsłabsza od 3 lat (ostatni taki słaby odczyt odnotowano w momencie wprowadzenia sankcji UE-Rosja w sierpniu 2014 r.). Tym razem przyczyną coraz słabszych odczytów zatrudnienia może być wyczerpujący się zasób pracy. Sygnalizują to także respondenci ankiety, wskazując, że po raz pierwszy od lutego 2015 r. wzrosły opóźnienia produkcyjne a ich przyczyną był m.in. brak kadr. Spadający wskaźnik zatrudnienia oraz rosnący wskaźnik kosztów sugerują, że presja płacowa będzie rosła, a wraz z nią presja inflacyjna. Firmy wskazują w ankiecie, że coraz częściej przerzucają rosnące koszty produkcji (zarówno wyższe ceny surowców jak i  wyższe płace) na ceny sprzedawanych wyrobów gotowych. Dane o PMI, podobnie jak dane o strukturze PKB będą intensyfikować podziały w RPP na frakcję gołębią i jastrzębią. W kontekście układu sił w Radzie ciekawe będzie najbliższe posiedzenie (zarówno komunikat jak i wypowiedzi mu towarzyszące). Nadal zakładamy, że do podwyżki stóp dojdzie pod koniec 2018 r., ale nie wykluczamy, że wnioski o podwyżkę stóp pojawią się wcześniej" - analitycy PKO BP.

(ISBnews)