Szwed z MRPiPS: Spadek stopy bezrobocia do 6,4% na koniec 2018 to 'ambitny' plan

ISBNews
07.09.2017 09:16
A A A


Krynica-Zdrój, 07.09.2017 (ISBnews) - Zapisany w projekcie przyszłorocznego budżetu poziom stopy bezrobocia rejestrowanego w wysokości 6,4% na koniec 2018 r. to "ambitny" plan, ponieważ prawie 60% osób bez pracy to długotrwale bezrobotni, których trudno jest zaktywizować, uważa wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Stanisław Szwed. Według niego, liczba bezrobotnych mogłaby spaść, gdyby rejestracja w urzędzie pracy przestała być niezbędna do korzystania z publicznej opieki zdrowotnej.

"Dosyć ambitnie wpisaliśmy w projekt budżetu, że poziom bezrobocia w 2018 roku wyniesie 6,4% - to jest duży spadek, bo w tej chwili w ciągu trzech miesięcy mamy ciągle poziom 7,1%. Widać, więc, że nie ma takiego prostego mechanizmu obniżania się stopy bezrobocia" - powiedział Szwed w rozmowie z ISBnews w kuluarach Forum Ekonomicznego w Krynicy.

W środę resort pracy podał, powołując się na dane z urzędów pracy, że na koniec sierpnia stopa bezrobocia rejestrowanego wyniosła 7,1%, a liczba zarejestrowanych bezrobotnych - 1 137,3 tys. (spadek o 2,6 tys. m/m).

"W zasobach bezrobotnych prawie 60% stanowią długotrwale bezrobotni - tj. osoby, które są bez pracy powyżej 12 miesięcy. Ich zdecydowanie trudniej jest zaktywizować. Część osób w tej grupie nie jest zainteresowana pracą, a rejestruje się ze względu na prawo do składki zdrowotnej przysługujące osobie bezrobotnej" - tłumaczył wiceminister.

Dodał, że szacunki oparte na danych z urzędów pracy wskazują, iż ok. 20% bezrobotnych rejestruje się wyłącznie ze względu na składkę zdrowotną.

"Jeżeli udałoby się nam zmienić ustawę - co proponuje minister zdrowia Konstanty Radziwiłł - by objąć ubezpieczeniem zdrowotnym obywateli bez względu na to, czy pracują czy nie, to problem ten w jakiś sposób rozwiązalibyśmy. Nie trzeba by było się rejestrować tylko ze względu na składkę zdrowotną. Ale takich rozwiązań na razie nie ma" - stwierdził Szwed.

Według projektu przyszłorocznego budżetu, liczba zarejestrowanych bezrobotnych ma spaść do 1 027 tys. na koniec 2018 r. Z kolei przeciętne zatrudnienie miałoby wzrosnąć do 10 457 tys. etatów (wobec 10 050 tys. w 2016 r.).

"Odnotowujemy wzrost wskaźnika zatrudnienia i aktywności zawodowej, ale nie w takim tempie, w jakim byśmy oczekiwali. Wzrosty są widoczne, ale nie są przełomowe" - wskazał także wiceminister.

Według Głównego Urzędu Statystycznego (GUS), współczynnik aktywności zawodowej wyniósł w II kwartale 56,7% wobec 56,2% w poprzednich trzech miesiącach, zaś wskaźnik zatrudnienia wyniósł 53,9% wobec 53,2% kwartał wcześniej.

Renata Oljasz

(ISBnews)