Exact Systems: Około 44% firm z motobranży chce zwiększać zatrudnienie

ISBNews
27.11.2017 09:37
A A A


Warszawa, 27.11.2017 (ISBnews) -  Choć tegoroczny odsetek przedstawicieli motobranży planujących zatrudniać więcej pracowników spadł w porównaniu do ubiegłego roku, to i tak utrzymuje się na wysokim poziomie. 44% zapytanych zakłada w najbliższych miesiącach wzrost liczby etatów w swoich fabrykach, wynika z najnowszego raportu Exact Systems "MotoBarometr 2017. Nastroje w automotive". W 2016 roku aż 68% ankietowanych prognozowało wzrost produkcji, w tym roku wskaźnik spadł do 36%.

"Motobranża prężnie się rozwija - wzrosty produkcji, rekordowe wartości eksportu w kolejnych miesiącach tego roku, sygnały dotyczące nowych inwestycji m.in. z pola elektromobilności. Wiele wskazuje na to, że rozpędu, który nabrało automotive, w najbliższym czasie nic nie zatrzyma. Hamulcem może jednak okazać się ograniczony dostęp do wykwalifikowanej kadry, której wciąż potrzebuje wiele zakładów w Polsce. Z naszego tegorocznego raportu wynika, że ponad 40% przedstawicieli motobranży w Polsce planuje wzrost zatrudnienia. W tym niełatwym dla pracodawców otoczeniu istotna będzie dywersyfikacja kanałów poszukiwania kandydatów i wyjście poza utarte schematy, czyli oferowanie czegoś więcej niż samo wynagrodzenie. Mam tutaj na myśli m.in. szkolenia, atrakcyjne projekty do realizacji czy możliwość łączenia pracy z nauką" - powiedział członek zarządu Exact Systems Jacek Opala, cytowany w komunikacie.

Z tegorocznej edycji raportu "MotoBarometr 2017" wynika, że odsetek polskich firm, które chcą rekrutować nowych pracowników w najbliższych miesiącach, wynosi 44%. Jest to wynik o 16 pkt proc. niższy w porównaniu do ubiegłorocznego badania, co spowodowane jest m.in. mniejszym optymizmem produkcyjnym w sektorze automotive. W 2016 roku aż 68% ankietowanych prognozowało wzrost produkcji, w tym roku wskaźnik spadł do 36%, podano również.

"Rosnące zamówienia na części i podzespoły samochodowe przekładają się bezpośrednio na  zwiększenie zatrudnienia. Widać to zwłaszcza po krajach, w których odnotowano najwyższe wzrosty produkcji, jak Rosja i Słowacja. O planowanym utworzeniu nowych etatów mówi dwie trzecie rosyjskich i niemal połowa słowackich pracodawców. Oznaki stagnacji branży motoryzacyjnej można dostrzec w Rumunii, gdzie aż 69% respondentów przewiduje, że poziom zatrudnienia pozostanie w ich zakładach bez zmian" - czytamy dalej.

"Przed branżą piętrzą się niewiadome. Nie wiemy, jak skończy się proces Brexitu. Patrząc na słabe postępy w negocjacjach, ta niepewność nie zostanie szybko rozwiązana, a perturbacje na kluczowym rynku europejskim nie mogą zostać zlekceważone w procesie planowania zatrudnienia. Nie wiemy też, jak zakończy się proces uzgadniania celów wskaźnikowych dla emisji dwutlenku węgla po 2020 roku. Branża obserwuje też bezprecedensową debatę na temat zakazu używania samochodów z silnikiem diesla czy planowanych zakazów rejestracji samochodów spalinowych. Niepewność co do regulacji i technologii przyszłości nie będzie pozytywnie wpływać na skłonność do zwiększania zatrudnienia. Obserwujemy w naszym kraju również zmniejszoną podaż siły roboczej przy rosnącym popycie. Powoduje to wzrost kosztów pracy, co przy konkurencji w krajach o tańszej sile roboczej, może skutkować przeniesieniem produkcji. Ale ta z pozoru zła wiadomość może oznaczać pozytywną tendencję, gdyż powoduje zmiany jakościowe w zatrudnieniu w polskim przemyśle motoryzacyjnym i zwiększenie popytu na pracowników o wysokich kwalifikacjach" - dodał prezes Związku Pracodawców Motoryzacji i Artykułów Przemysłowych Paweł Wideł.

Niedobór pracowników jest coraz poważniejszą barierą w rozwoju branży motoryzacyjnej w Polsce. Luki kadrowe dotykają wszystkich sektorów gospodarki, ale w automotive szczególnie odczuwalny jest brak kierunkowo wykwalifikowanego personelu. Sygnalizuje to aż 36% firm. Mała liczba kandydatów i umocnienie się rynku pracownika w Polsce skutkuje wzrostem oczekiwań finansowych, co odczuwa 29% pracodawców. Warto podkreślić, że przedsiębiorstwa motoryzacyjne rozważające potencjalne lokalizacje nowych fabryk czy zwiększenie produkcji w już istniejących podejmują decyzje także na podstawie danych z rynku pracy. Dlatego jeśli będzie brakować siły roboczej, branża może wyhamować, podano również.

Zdaniem ankietowanych najlepszym sposobem na rozwiązanie problemu braków kadrowych jest rozwój edukacji kierunkowej dla młodych ludzi, którzy dopiero będą zaczynać swoją zawodową karierę. Łącznie wskazało tak 57% osób, z czego 35% opowiada się za uruchamianiem profili motoryzacyjnych w szkołach zawodowych, zaś 22% kierunków przygotowujących do pracy w motobranży na uczelniach wyższych. 39% pracodawców twierdzi, iż należy na bieżąco podnosić kwalifikacje już zatrudnionego personelu poprzez organizowanie dodatkowych szkoleń. Na przykład wśród sprawdzonych sposobów zarówno Exact Systems, jak i Delphi Poland jest bieżąca współpraca z uczelniami technicznymi, m.in. z Akademią Górniczo-Hutniczą, Politechniką Śląską czy Politechniką Częstochowską.

Badanie "MotoBarometr 2017. Nastroje w automotive. Polska, Czechy, Niemcy, Rosja, Rumunia, Słowacja" zostało przeprowadzone przez firmę Exact Systems na celowej próbie przedstawicieli firm z sektora automotive będących klientami Exact Systems. Wśród nich znajdują się m.in. producenci samochodów, poddostawcy części i komponentów samochodowych Tier I i Tier II takich jak wycieraczki, szyby samochodowe, dachy, kolumny kierownicze czy elementy bezpieczeństwa. Wielkość próby wyniosła 429 respondentów z 6 państw (Polska, Czechy, Niemcy, Rosja, Rumunia, Słowacja).

Badanie zrealizowano metodą telefonicznych wywiadów (CATI), ankiet online oraz ankiet indywidualnych od kwietnia do lipca 2017 roku.

(ISBnews)