Dynamika wzrostu płac wyniesie ok. 7% r/r w kolejnych miesiącach wg analityków

ISBNews
16.03.2018 13:12
A A A


Warszawa, 16.03.2018 (ISBnews) - Lutowe dane z rynku pracy okazały się niższe od oczekiwań analityków w przypadku dynamiki wynagrodzeń i zgodne z oczekiwaniami w przypadku dynamiki zatrudnienia. Ekonomiści wskazują, że w kolejnych miesiącach wzrost wynagrodzeń powinien kształtować się nadal na podwyższonym poziomie w okolicach 7%, a nawet 8%.

Główny Urząd Statystyczny (GUS) podał dziś, że przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw w lutym 2018 r. wzrosło o 6,8% r/r, zaś zatrudnienie w przedsiębiorstwach zwiększyło się o 3,7 r/r. Konsensus analityków ankietowanych przez ISBnews wykazał, że wzrost zatrudnienia sięgnął 3,6-3,9% r/r, przy średniej w sektorze przedsiębiorstw na poziomie 3,74% r/r w lutym (wobec wzrostu o 3,8% r/r w styczniu 2018 r.). Według nich, wynagrodzenia w tym sektorze w lutym zwiększyły się o 6,9-7,5% r/r, przy średniej na poziomie 7,28% r/r (wobec 7,3% wzrostu w styczniu). 

Na obniżoną dynamikę wzrostu płac najprawdopodobniej wpłynął efekt dni roboczych i przesunięcia terminu płatności premii w górnictwie, uważają analitycy. Ekonomiści ponadto wskazują, że w zestawieniu z ostatnim wskaźnikiem inflacji realna dynamika płac utrzymała się na wysokim poziomie. W ujęciu realnym, po skorygowaniu o zmiany cen, wynagrodzenia w firmach wzrosły w lutym o 5,4% r/r wobec 5,3% w styczniu. 

Część ekonomistów ocenia, że dynamika płac pozostanie najprawdopodobniej jednocyfrowa przez większość roku, a wzrost wynagrodzeń powinien kształtować się nadal na podwyższonym poziomie, przy zacieśniającym się rynku pracy.

Niektórzy analitycy wskazują, że silnie rosnące wynagrodzenia w sektorze prywatnym wymuszą dostosowania płacowe w sektorze publicznym, gdzie dynamika funduszu płac pozostaje niewielka.

Spodziewają się oni kontynuacji wzrostu zatrudnienia, który będzie stopniowo wyhamowywał w warunkach coraz bardziej ograniczonej podaży pracowników, przy wysokim popycie zgłaszanym przez firmy.

Ekonomiści utrzymują, że dane z rynku pracy nie wpłyną na zmianę dotychczasowych poglądów Rady Polityki Pieniężnej (RPP), jeśli chodzi o politykę pieniężną. 

Poniżej przedstawiamy najciekawsze komentarze analityków:

"Póki co, podtrzymujemy nasze założenia, że przy, z jednej strony, wciąż bardzo korzystnej sytuacji na krajowym rynku pracy w 2018 r., a z drugiej strony - wyraźnie wyższej bazie odniesienia w związku z solidnym przyspieszeniem dynamiki wynagrodzeń w trakcie 2017 r., w 2018 r. wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw będą rosły w tempie ok. 7,0% r/r." - ekonomistka BOŚ Aleksandra Świątkowska.

"Biorąc pod uwagę obecną mocno ?gołębią" retorykę większości członków RPP, a także wyraźnie niższy od oczekiwań odczyt inflacji za luty obniżający jej całoroczną ścieżkę sądzimy, że nie należy oczekiwać podwyżek stóp procentowych w tym roku - w scenariuszu bazowym pierwszą podwyżkę stóp zakładamy dopiero na 2Q19 w warunkach coraz wyraźniejszego przełożenia wysokiej dynamiki wynagrodzeń na wzrost inflacji bazowej" - starszy ekonomista Banku Pekao Piotr Piękoś.

"Dzisiejsze dane łagodzą gołębią wymowę lutowego odczytu inflacyjnego. Zmieniona funkcji reakcji RPP powoduje jednak, że jeżeli nie nastąpi wyraźne przyspieszenie trendu wzrostowego płac i inflacji bazowej, to perspektywa utrzymywania stabilnych stóp procentowych będzie się przedłużać, tak jak sygnalizował już Prezes NBP A. Glapinski. Po wczorajszych danych inflacyjnych ryzyko odłożenia w czasie pierwszej podwyżki na koniec 2019 wyraźnie wzrosło" - analitycy Banku PKO BP.

Poniżej przedstawiamy najciekawsze wypowiedzi ekonomistów in extenso:

"Mimo że lutowe dane z rynku pracy okazały się nieco niższe od oczekiwań, ogólnie rzecz biorąc kontynuowane są na nim tendencje obserwowane od wielu miesięcy. Przede wszystkim rośne przeciętna płaca w sektorze przedsiębiorstw, do czego przyczynia się z jednej strony niedobór pracowników w części branż (m.in. w budownictwie, handlu) i w związku z tym trwa ?walka" pracodawców o pracowników, a z drugiej ? rośnie presja płacowa w tych przedsiębiorstwach, gdzie wysoki jest poziom uzwiązkowienia. Dynamika wynagrodzeń w lutym powróciła poniżej 7.0%, ale dla porównania rok temu przekraczała 4.0%r/r, a zatem przyspieszenie i tak jest wyraźne. Jednocześnie podkreślić trzeba, że przy tak dużym popycie na pracę jaki mamy obecnie w polskiej gospodarce, problemach z obsadzeniem etatów (stąd relatywnie niskie tempo wzrostu zatrudnienia), i rekordowo niskim bezrobociu, wzrost płac nie jest wygórowany. Można przywołać w tym miejscu chociażby początek 2008 r., gdzie płace w sektorze przedsiębiorstw rosły w dwucyfrowym tempie przy stopie bezrobocia także dwucyfrowej. Sytuacja na rynku pracy przekłada się na wzrost funduszu płac w sektorze przedsiębiorstw. Dzięki wyhamowaniu inflacji jego dynamika realna była w lutym nadal na bardzo wysokim poziomie. Poprawa sytuacji materialnej pracowników, i tym samym gospodarstw domowych, będzie się przekładać na tempo wzrostu konsumpcji, które w mojej ocenie w tym roku pozostanie wysokie i nie będzie się istotnie różnić od ubiegłorocznego. Dane z rynku pracy na pewno nie zmienią dotychczasowych poglądów RPP jeśli chodzi o politykę pieniężną. Biorąc pod uwagę utrzymujące się relatywnie wysokie tempo wzrostu gospodarczego, przy jednoczesnym ponownym wyhamowaniu inflacji, Rada będzie powtarzać, że nie widzi potrzeby zmian stóp procentowych ani w tym roku, ani w latach kolejnych" - główna ekonomistka Banku Pocztowego Monika Kurtek.

"Pomimo, że jesteśmy jeszcze przed rozpoczęciem wiosny i nadejściem prac sezonowych, to popyt na pracowników osiąga rekordowe poziomy. Z naszych badań wynika, że aż 70% dużych firm planuje w najbliższych miesiącach rekrutacje, a połowa z nich ma na celu docelowo zwiększenie poziomów zatrudnienia. Nowe miejsca pracy w największym stopniu będą tworzyć sektor handlowy i produkcyjny, a największe zapotrzebowanie na nowe kadry będzie występować na południu i zachodzie kraju. Należy jednak pamiętać, że wyraźnym hamulcem do dalszej poprawy sytuacji na rynku pracy będzie dostępność kandydatów. Nasze analizy pokazują, że wśród firm chcących zwiększać zatrudnienie, ponad 2/3 badanych doświadczyło w ostatnich miesiącach problemów rekrutacyjnych, a to powoduje skokowy wzrost nieobsadzonych miejsc pracy. Na koniec 2017 roku ich pula wzrosła o 51%. Narastająca presja płacowa coraz mocniej daje o sobie znać. Wzrost wynagrodzeń na poziomie 6,8%, odzwierciedla obecne warunki rynkowe, a jego obraz nie jest zniekształcony wypłatami premii czy dodatków, z którymi mamy do czynienia jeszcze na przełomie roku. Za obecną poprawę warunków płacowych, w głównej mierze odpowiadają duże przedsiębiorstwa, wśród których 35% planuje dalsze podnoszenie wynagrodzeń. Na tym tle pozytywnie wyróżnia się branża handlowa, która rywalizując o kandydatów, głównie z sektorem produkcyjnym, postawiła na jawne i wyższe stawki. W tym segmencie rynku niemal 40% pracodawców planuje zwiększać wynagrodzenia. Na przeciwnym biegunie znalazła się branża usługowa, w której o wyższych płacach wspomina jedynie 13,7% firm" - dyrektor ds. analiz w Work Service komentuje Andrzej Kubisiak.

"W lutym dynamika wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw obniżyła się do 6,8% r/r z  7,3% r/r w poprzednim miesiącu. Odczyt okazał się niższy od konsensusu prognoz rynkowych na poziomie 7,2% r/r. Z jednej strony wysoka baza odniesienia z zeszłego roku obniżyła prawdopodobnie dynamikę wynagrodzeń w energetyce, natomiast z drugiej strony dynamikę płac w górnictwie podniosły najpewniej nadzwyczajne wypłaty premii (wypłata 30% zawieszonej 14-tej pensji w PGG). Oczekujemy, że bezprecedensowa eskalacja problemów kadrowych polskich firm, uwidaczniająca się w coraz wyższym odsetku wakatów m.in. w budownictwie, transporcie czy przetwórstwie, będzie się przekładać na dalszy wzrost presji płacowej w najbliższych kwartałach, który może pchnąć dynamikę płac przejściowo w kierunku 8-9% r/r. Z kolei dynamika zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw w lutym obniżyła się do 3,7% r/r z 3,8% r/r w styczniu, zgodnie z medianą prognoz rynkowych. Nieznaczny spadek dynamiki zatrudnienia związany jest przede wszystkim z efektem wysokiej bazy odniesienia sprzed roku, natomiast w ujęciu miesięcznym liczba etatów zanotowała solidny wzrost ? o ok 10 tys. W średnim terminie spodziewamy się kontynuacji trendu wzrostowego zatrudnienia - będzie on jednak stopniowo wyhamowywał w warunkach coraz bardziej ograniczonej podaży pracowników, mimo cały czas mocnego popytu na pracę zgłaszanego przez firmy. Dzisiejsze dane przekładają się na utrzymanie dynamiki realnego funduszu płac na poziomie 9,3% r/r sprzed miesiąca - wyraźny spadek inflacji zrównoważył wolniejszy wzrost płac i zatrudnienia. Dynamika funduszu płac pozostaje cały czas na bardzo wysokich poziomach potwierdzając utrzymujące się mocne wsparcie ze strony rynku pracy dla siły nabywczej gospodarstw domowych i tym samym krajowej konsumpcji prywatnej.Biorąc pod uwagę obecną mocno ?gołębią" retorykę większości członków RPP, a także wyraźnie niższy od oczekiwań odczyt inflacji za luty obniżający jej całoroczną ścieżkę sądzimy, że nie należy oczekiwać podwyżek stóp procentowych w tym roku - w scenariuszu bazowym pierwszą podwyżkę stóp zakładamy dopiero na 2Q19 w warunkach coraz wyraźniejszego przełożenia wysokiej dynamiki wynagrodzeń na wzrost inflacji bazowej" - starszy ekonomista Banku Pekao Piotr Piękoś.

"Lutowe dane z rynku pracy przyniosły lekkie rozczarowanie, jednak wzrost zatrudnienia o 3,7% r/r i wynagrodzeń o 6,8% r/r nadal można uznać za bardzo dobry wynik. Zestawiając dane z ostatnim wskaźnikiem inflacji widać też, że realna dynamika płac utrzymała się na wysokim poziomie, blisko 5,3% r/r, co jest odczytem znacznie wyższym niż średnia z poprzedniego roku. To samo można powiedzieć o realnym funduszu płac w sektorze przedsiębiorstw, który wzrósł w lutym o blisko 9,3% r/r. Mimo że kolejny odczyt za marzec przyniesie najprawdopodobniej ponowne przyspieszenie wynagrodzeń, m.in. z uwagi na możliwe podwyżki w górnictwie, dynamika płac pozostanie najprawdopodobniej jednocyfrowa przez większość roku. Oceniamy, że będzie to opóźniać przyspieszenie inflacji bazowej, która pod koniec 2018r powinna znaleźć się blisko 1,5% r/r. Łącznie przemawia to za scenariuszem bezinflacyjnego wzrostu gospodarczego, co przynajmniej teoretycznie tworzy korzystny scenariusz dla złotego i aktywów finansowych" - główny ekonomista Raiffeisen Polbank Paweł Radwański.

"Zgodnie z opublikowanymi dziś danymi GUS, nominalna dynamika wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw zatrudniających powyżej 9 osób zmniejszyła się w lutym do 6,8% r/r z 7,3% w styczniu, kształtując się poniżej naszej prognozy zgodnej z konsensem rynkowym (7,3%). W ujęciu realnym, po skorygowaniu o zmiany cen, wynagrodzenia w firmach wzrosły w lutym o 5,4% r/r wobec 5,3% w styczniu. Podobnie jak w poprzednich miesiącach czynnikiem oddziałującym w kierunku zwiększenia rocznej dynamiki płac była narastająca presja płacowa związana z poprawą sytuacji na rynku pracy. W przeciwnym kierunku oddziaływało ustąpienie styczniowego efektu wypłat zmiennych składników wynagrodzenia, głównie w przetwórstwie. Niekorzystny wpływ na dynamikę wynagrodzeń miały również efekty wysokiej bazy w kategorii "wytwarzanie i zaopatrywanie w energię elektryczną, gaz, parę wodną i gorącą wodę (w lutym 2017 r. płace w tej branży wrosły o 16,2% m/m). W kolejnych miesiącach oczekujemy nieznacznego wzrostu rocznej dynamiki płac wspieranej przez zapowiedziane podwyżki w górnictwie oraz narastającą presję płacową w szeregu branż. W konsekwencji, w najbliższych miesiącach roczna dynamika płac będzie się kształtować w przedziale 7-8%. Według danych GUS, zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw zwiększyło się w lutym o 10,4 tys. m/m wobec wzrostu o 121,8 tys. w styczniu. Silny wzrost zatrudnienia w styczniu jest typowy dla tego miesiąca [...] i nie powinien stanowić punktu odniesienia dla danych lutowych. W konsekwencji roczna dynamika zatrudnienia w lutym obniżyła się do 3,7% r/r wobec 3,8% w styczniu. W kierunku spadku dynamiki zatrudnienia oddziaływały efekty wysokiej bazy sprzed roku (w lutym 2017 r. liczba etatów w sektorze przedsiębiorstw zwiększyła się o 16,5 tys. m/m). Ponadto, wzrost zatrudnienia w lutym był ograniczany przez niekorzystne warunki meteorologiczne (silne mrozy), co nie sprzyjało zwiększeniu zatrudnienia w firmach budowlanych. Pod względem przeciętnej temperatury był to najzimniejszy luty od 2012 r. W kolejnych kwartałach oczekujemy stopniowego wyhamowania poprawy sytuacji na rynku pracy i łagodnego obniżenia rocznej dynamiki zatrudnienia zarówno w sektorze przedsiębiorstw, jak i w całej gospodarce (por. MAKROmapa z 5.02.2018). Wyhamowanie wzrostu zatrudnienia nastąpi mimo spodziewanego przez nas zwiększenia inwestycji publicznych i przedsiębiorstw, których potencjalnie korzystny wpływ na zatrudnienie będzie ograniczany przez rosnące trudności firm ze znalezieniem wykwalifikowanych pracowników. Szacujemy, że realne tempo wzrostu płac wyniosło 5,0% r/r w okresie styczeń-luty wobec 4,5% w IV kw. ub. r. W połączeniu z oczekiwanym przez nas przyspieszeniem wzrostu wynagrodzeń w marcu stanowi to wsparcie dla naszej prognozy zwiększenia dynamiki spożycia prywatnego w I kw. 2018 r. (5,2% r/r wobec 4,9% w IV kw. 2017 r.). Dzisiejsze dane o wynagrodzeniach i zatrudnieniu w sektorze przedsiębiorstw są w naszej ocenie neutralne dla kursu złotego i cen obligacji " - starszy ekonomista Credit Agricole Krystian Jaworski

"Lutowe dane z sektora przedsiębiorstw potwierdzają kontynuację bardzo dobrej koniunktury na krajowym rynku pracy. Tempo wzrostu zatrudnienia pozostało nadal wysokie - wyniosło 3,7% r/r i było minimalnie niższe niż w styczniu, gdy ukształtowało się na poziomie 3,8% r/r. Dane te są zgodne zarówno z naszymi oczekiwaniami, jak i konsensusem rynkowym. Niewielka zniżka tej kategorii wynika głównie ze statystycznego efektu wysokiej bazy z lutego 2017 r. Dzisiejsze dane wskazują na kontynuację silnego popytu na pracę na początku roku ? w styczniu liczba pracujących w sektorze przedsiębiorstw wzrosła w ujęciu rocznym o 220,8 tys. Odczyt ten potwierdza kontynuację silnej poprawy sytuacji na krajowym rynku pracy i jest zgodny z wynikami badania koniunktury PMI, GUS oraz styczniowego ?Szybkiego Monitoringu NBP", w których przedsiębiorcy deklarowali dalsze zwiększanie zatrudnienia. Jednak przy nasilających się ograniczeniach podaży pracy, potencjał wzrostów dynamiki zatrudnienia jest ograniczony, tym bardziej po wprowadzeniu ustawy obniżającej wiek uprawniający do wypłat emerytalnych. Dynamika wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw również nieco się obniżyła i wyniosła 6,8% r/r wobec 7,3% r/r, podczas gdy nasza prognoza i konsensus rynkowy kształtowały się na poziomie 7,2% r/r. W naszej ocenie niewielki spadek tempa wzrostu wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw wynika w dużym stopniu z jego normalizacji po zaburzeniach na przełomie 2017 i 2018 r. w związku z wypłatami nieregularnych składników płac (premii, nagród). Niemniej dzisiejsze dane wpisują się w obserwowaną w ostatnim czasie tendencji wysokiej dynamiki płac w sektorze przedsiębiorstw. W kolejnych miesiącach wzrost wynagrodzeń powinien kształtować się nadal na podwyższonym poziomie. Scenariusz ten wspierają narastające napięcia na rynku pracy, rekordowo niskie bezrobocie, oczekiwany wzrost gospodarczy w tym roku oraz rosnąca presja pracowników na podwyżki płac. Badanie NBP wskazuje, że blisko co trzecia ankietowana firma planuje podwyżki w najbliższych miesiącach. Rynek pracy także na początku tego roku pozostaje wsparciem dla konsumpcji, która w 1Q2018 może rosnąć w tempie zbliżonym do wyników z 4Q 2017 - realny fundusz płac w sektorze przedsiębiorstw wzrósł w styczniu i w lutym w tempie podobnym do odnotowanych w ostatnich miesiącach ub. roku, gdy kształtował się na bardzo wysokim poziomie. Dane te, w szczególności o płacach, podobnie jak wczorajszy odczyt inflacji CPI wyraźnie poniżej oczekiwań, zwiększają prawdopodobieństwo realizacji scenariusza stabilnych stóp procentowych w najbliższych latach sygnalizowanego przez prezesa NBP A. Glapińskiego. Nadchodzące miesiące scenariusz ten będą podtrzymywać. W naszej ocenie jednak komfort Rady ze scenariuszem stabilnych stóp zacznie się obniżać w sytuacji wyższego niż założono w projekcji (6,8-6,9%) wzrostu płac, co najprawdopodobniej zacznie materializować się w nieco późniejszym okresie. Biorąc jednak pod uwagę wysoką tolerancję większości Rady na nasilenie procesów inflacyjnych nie sądzimy jednak, że do zacieśnienia polityki pieniężnej miałoby dojść wcześniej niż w II poł. przyszłego roku" - analitycy Banku Millennium.

"Dynamika zatrudnienia w lutym zmieniła się nieznacznie i trudno doszukiwać się w opublikowanych danych sygnałów osłabienia popytu na pracę w gospodarce w warunkach solidnej koniunktury gospodarczej. W kolejnych miesiącach oczekujemy dalszego stopniowego spadku dynamiki zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw z uwagi na zakładane wygasanie dotychczasowego efektu zmiany formy prawnej zatrudnienia. Notowana w minionych kwartałach narastająca różnica pomiędzy szeregiem danych zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw a dynamiką liczby pracujących (dane BAEL), wskazuje na potencjalny istotny wpływ tego czynnika w minionych kwartałach na podwyższenie dynamik zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw. Szacujemy, że dynamika zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw będzie do końca br. obniżała się w kierunku 3,0% r/r. W lutym dynamika płac nieznacznie obniżyła się wobec danych styczniowych, co w naszej ocenie może wynikać zarówno z mniejszej skali odbicia dynamiki wynagrodzeń w górnictwie (po słabych danych styczniowych), jak również z silniejszego efektu kalendarzowego, tj. wolniejszego wzrostu płac w przetwórstwie przemysłowym oraz górnictwie z uwagi na wygaśnięcie styczniowego efektu wyższej liczby dni roboczych (istotne dla tzw. ruchomej części wynagrodzenia). Istotną informacją (po publikacji pełnych danych w rozbiciu sektorowym) będą także dane dot. dynamiki wynagrodzeń w handlu. W styczniu ta dynamika wyraźnie obniżyła się po tym, jak w II poł. 2017 r. bardzo dynamicznie rosła. Póki co, dane oraz struktura płac za styczeń oraz dynamika wynagrodzeń ogółem w sektorze przedsiębiorstw w lutym nie wskazują na dalsze nasilanie się presji płacowej, po tym jak wyraźnie wzrosła ona w 2017 r. Oczywiście dopiero dane za marzec i kwiecień, kiedy kumulują się tzw. ?roczne podwyżki" płac, dadzą więcej pewności co do tych tendencji. Póki co, podtrzymujemy nasze założenia, że przy, z jednej strony, wciąż bardzo korzystnej sytuacji na krajowym rynku pracy w 2018 r., a z drugiej strony - wyraźnie wyższej bazie odniesienia w związku z solidnym przyspieszeniem dynamiki wynagrodzeń w trakcie 2017 r., w 2018 r. wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw będą rosły w tempie ok. 7,0% r/r. Choć dynamika funduszu płac w sektorze przedsiębiorstw lekko spowolniła, w dalszym ciągu kształtuje się na poziomie najwyższym od kilku lat. Od II kw. oczekiwany wzrost inflacji w kierunku 2,0% r/r będzie nieco silniej obniżał dynamikę wzrostu funduszu w ujęciu zmian realnych. Nie zmieni to jednak generalnego obrazu solidnego wzrostu dochodów gospodarstw domowych z pracy, co będzie stymulować wzrosty konsumpcji prywatnej" - ekonomistka BOŚ Aleksandra Świątkowska. 

"Zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw wzrosło w lutym o 3,7% r/r i o 10,4 tys. w ujęciu miesięcznym. Jest to nieco niżej niż się spodziewaliśmy (14 tys.) i mniej niż w lutym 2017 r. (16,5 tys.), ale więcej niż w tym miesiącu w latach 2012-2016, nie sposób zatem powiedzieć o tych danych, że są mocnym rozczarowaniem. Naszym zdaniem popyt na pracę w polskiej gospodarce pozostaje silny, o czym świadczy np. wciąż rosnąca liczba ofert pracy. Płace urosły o 6,8% r/r, czyli mniej niż spodziewaliśmy się my (7,5% r/r) i rynek (7,2% r/r). Nie wiemy, która kategoria była odpowiedzialna za słabszy odczyt i za spowolnienie wobec stycznia (7,3% r/r), dowiemy się dopiero wraz z publikacją Biuletynu Statystycznego 23 marca. Czynnikiem obniżającym wzrost płac był na efekt dni roboczych (widoczny przede wszystkim w przetwórstwie), ale uważamy, że znowu nastąpiły przesunięcia terminu płatności premii w górnictwie. Niektóre duże firmy górnicze przywróciły ostatnio płatność 14. pensji. Spodziewaliśmy się, że płatność nastąpi w lutym, ale dzisiejsze dane świadczą o tym, że może się to stać w innym miesiącu. Oczekujemy powrotu dynamiki płac powyżej 7% w nadchodzących miesiącach" - analitycy Banku Zachodniego WBK.

"Pozytywne tendencje wzrostowe na rynku pracy utrzymują się. Zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw wzrosło w lutym o 3,7% r/r (PKO: 3,8%; konsensus: 3,7%) a dynamika płac utrzymała się w pobliżu styczniowego odczytu wynosząc 6,8% r/r (PKO i konsensus: 7,2%). Tradycyjnie szczegółowe dane o wynagrodzeniach z Biuletynu Statystycznego (23 marca) pozwolą lepiej ocenić rozkład wzrostowego trendu płac. Szersze miary wzrostu płac także potwierdzają ten obraz. Publikowany przez Eurostat indeks kosztów pracy sugeruje, że mimo rosnącej stopy wakatów rynek pracy w Polsce zmienia się powoli, a gospodarka nie traci względnej konkurencyjności wobec innych krajów naszego regionu, gdzie presja płacowa jest znacznie silniejsza. Wzrost realnego funduszu płac w sektorze przedsiębiorstw trzeci miesiąc z rzędu utrzymał się powyżej 9% sugerując, że wzrost konsumpcji w 1q18 pozostanie zbliżony do 5,0%. Obecnie jednym z kluczowych czynników determinujących siłę dalszych zmian na krajowym rynku pracy wydaje się być sektor publiczny, gdzie dynamika funduszu płac pozostaje niewielka. Przedstawiony w projekcji inflacyjnej NBP scenariusz wzrostu płac i inflacji zakłada utrzymanie tej dyscypliny kosztowej w sektorze publicznym w kolejnych latach. Nie można jednak wykluczyć, że silnie rosnące wynagrodzenia w sektorze prywatnym wymuszą dostosowania płacowe w sektorze publicznym. Rosnąca presja płacowa w sektorze publicznym materializuje się już w innych krajach naszego regionu: przykładowo w Rumunii podwyżki płac wyniosły dla niektórych grup zawodowych 100% (płace podwoiły się). Dzisiejsze dane łagodzą gołębią wymowę lutowego odczytu inflacyjnego. Zmieniona funkcji reakcji RPP powoduje jednak, że jeżeli nie nastąpi wyraźne przyspieszenie trendu wzrostowego płac i inflacji bazowej, to perspektywa utrzymywania stabilnych stóp procentowych będzie się przedłużać, tak jak sygnalizował już Prezes NBP A. Glapinski. Po wczorajszych danych inflacyjnych ryzyko odłożenia w czasie pierwszej podwyżki na koniec 2019 wyraźnie wzrosło" - analitycy banku PKO BP. 

"Przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw w lutym br. wzrosło o 6,8% r/r wobec 7,3% r/r w styczniu. Tempo wzrostu płac było niższe od naszych oczekiwań (7,5% r/r), jak i średniej z oczekiwań rynkowych (7,2% r/r). Po uwzględnieniu inflacji, realne płace w sektorze przedsiębiorstw zwiększyły się w lutym br. o 5,4% r/r wobec 5,3% r/r w styczniu i średnio 4,7% r/r w IV kw. 2017 r. i zaledwie 2,5% r/r w I kw. 2017 r. Choć zatem płace wzrosły poniżej oczekiwań, to jednak tempo ich realnego wzrostu pozostaje w trendzie rosnącym. Przeciętne zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw zwiększyło się o 3,7% r/r, czyli zgodnie z naszą prognozą i oczekiwaniami rynkowymi. Dzisiejsze dane pokazują, że pomimo napięć kadrowych i utrzymującego się wzrostu popytu na pracę, dynamika wynagrodzeń w przedsiębiorstwach rośnie, choć tempo tego wzrostu nie rozpędza się. Naszym zdaniem warto odnotować, że w kolejnych kwartałach br. dynamikę wynagrodzeń nominalnych będzie ograniczała rosnąca baza odniesienia z 2017 r. Wobec wciąż umiarkowanej prognozowanej inflacji, ograniczającej presję płacową, tempo wzrostu płac nominalnych w br. w sektorze prywatnym może ustabilizować się na średnim poziomie ok. 7,0%. Monitorowanie dynamiki płac jest obecnie kluczowe dla kształtowania się prognoz inflacyjnych. Jak na razie umiarkowana dynamika wzrostu wynagrodzeń w warunkach obecnej fazy cyklu koniunktury zwiększa prawdopodobieństwo stabilizacji stóp procentowych NBP w średnim okresie. Po wczorajszej publikacji inflacji (spadek do 1,4% r/r), dzisiejsze dane z rynku pracy są kolejną porcją informacji zwiększających szanse realizacji scenariusza nakreślonego przez A. Glapińskiego na ostatniej konferencji, czyli utrzymania stóp procentowych NBP nawet do 2020 r." - główny ekonomista Plus Banku Wiktor Wojciechowski.

(ISBnews)