Posiedzenie RPP bez wpływ na złotego, frank najtańszy od stycznia

ISBNews
11.04.2018 10:09
A A A


Warszawa, 11.04.2018 (ISBnews) - Środowy poranek przynosi niewielki wzrost kursu euro do złotego, przy jednoczesnym spadku notowań USD/PLN i CHF/PLN.Wydarzeniem dnia na krajowym rynku walutowym jest kończące się dwudniowe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej (RPP). Rada nie zmieni stóp procentowych i znacząco też nie zmieni swojej gołębiej retoryki.

O godzinie 09:39 za wspólną walutę trzeba było zapłacić 4,1935 zł. Dolar kosztował 3,3870 zł, taniejąc 4. kolejny dzień. Notowania szwajcarskiego franka zaś spadły o 1 gr do 3,5330 zł, przez co był on najtańszy od stycznia, gdy w relacji do złotego wyznaczył wówczas dołek na poziomie 3,52 zł. Poziom ten teraz powinien stanowić istotne wsparcie dla kursu CHF/PLN.

Wydarzeniem dnia na krajowym rynku walutowym jest kończące się dwudniowe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej (RPP). Niespodzianki nie będzie. Rada nie zmieni stóp procentowych, utrzymując główną z nich na poziomie 1,50 proc., na który to pozostaje ona już od marca 2015 roku. Co więcej, Rada znacząco też nie zmieni swojej gołębiej retoryki. W dalszym ciągu należy oczekiwać, że z jej strony padnie deklaracja braku zmian kosztu pieniądza w kolejnych kwartałach i powtarzana przez prezesa Glapińskiego sugestia, że być może stopy nie zmienią się nawet do 2020 roku. Szczególnie, że ostatnie inflacyjne niespodzianki (nieoczekiwany spadek inflacji w Polsce w marcu do 1,3 proc. R/R zamiast prognozowanego wzrostu do 1,6 proc. R/R) taką deklarację wspierają. Wspomniane zaskoczenie ze strony inflacji na członkach RPP również nie zrobi żadnego wrażenia i zostanie ono potraktowane jako scenariusz zakładany w niedawnej projekcji inflacyjnej.

Wyniki posiedzenia RPP, które znane będą w godzinach południowych, jak również zaplanowana na godzinę 16:00 konferencja prasowa po posiedzeniu, nie będą niosły dla inwestorów żadnej wartości dodanej i tym samym nie będą miały żadnego wpływu na notowania złotego. Jakie czynniki zatem mogą kształtować dziś jego notowania? Przede wszystkim impulsy płynące z rynków globalnych.

W środę złoty będzie czuły na ogólne nastroje na rynkach finansowych (nastawienie do ryzyka), wahania kursu EUR/USD oraz popołudniowe publikacje makroekonomiczne z USA. W tym ostatnim przypadku w centrum uwagi znajdą się przede wszystkim marcowe dane o inflacji konsumenckiej. Zostaną one opublikowane o godzinie 14:30. Rynek oczekuje przyspieszenia inflacji w USA do 2,4 proc. R/R z 2,2 proc., a inflacji bazowej do 2,1 proc. z 1,8 proc. Mocniejszy skok inflacji, tak jak to było wczoraj przy okazji danych o cenach producentów, mógłby dolara umocnić. Także w relacji do złotego.

Większych emocji dziś nie powinna natomiast dostarczyć wieczorna publikacja protokołu z ostatniego posiedzenia FOMC. Aktualna polityka amerykańskiego banku centralnego jest dość przejrzysta i raczej nie należy z tej strony oczekiwać jakiś zaskoczeń.

Abstrahując od czynników bieżących i analizując zachowanie złotego w nieco dłuższym przedziale czasu, można dostrzec powrót popytu na polską walutę, po tym jak traciła ona na wartości na przełomie lutego i marca na fali gołębiej polityki prowadzonej przez RPP. Nie mniej jednak ta polityka wciąż jest największym zagrożeniem dla rodzimej waluty. Nie będzie ona jednakże odgrywała większej roli, dopóki optymistyczne wieści będą płynąc z polskiej gospodarki lub też w sposób trwały nie pogorszą się nastroje na światowych rynkach finansowych.

Marcin Kiepas

analityk niezależny

(ISBnews)