BIG Info Monitor/BIK: 5,4% wydawców zalega z zobowiązaniami finansowymi

ISBNews
23.04.2018 11:18
A A A


Warszawa, 23.04.2018 (ISBnews) - Na niskim poziomie czytelnictwa tracą zarówno księgarze, jak i wydawcy, jednak problemy z regulowaniem rat kredytów i faktur zdecydowanie częściej dotykają tych drugich, wynika z danych BIG InfoMonitor i BIK. Zaległe zobowiązania wobec kontrahentów i banków posiada 5,4% wydawców książek (289 z 5 353 zarejestrowanych w Polsce firm), czyli co dziewiętnasty, podczas gdy wśród księgarzy udział niesolidnych płatników sięga 3,7% (co dwudziesty siódmy).

Jak wynika z analiz wywiadowni gospodarczej Bisnode Polska, w ciągu 12 miesięcy grupa firm zajmujących się wydawaniem i sprzedażą książek w słabej i złej kondycji finansowej wzrosła z 44 do 53%. Choć gospodarka ma się coraz lepiej, rosną dochody społeczeństwa, biznes związany z książkami na tym nie korzysta.

"Z danych Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor oraz bazy BIK wynika, że trudniejsza jest sytuacja wydawców niż księgarzy. To właśnie na nich ciąży największe ryzyko" - powiedział prezes BIG InfoMonitor Sławomir Grzelczak, cytowany w komunikacie.

Zaległości wydawców i księgarzy - przeterminowane o co najmniej 30 dni, na kwotę min. 500 zł - wynoszą łącznie 35,3 mln zł. Z tego zdecydowana większość (28,9 mln zł) przypada na wydawnictwa. Średnia kwota zobowiązania wydawnictwa niezapłacona w terminie to aż 99 997 zł. Ale to nie wszystko, ponieważ kolejne prawie 18 mln zł wynoszą niespłacane kredyty zaciągnięte przez osoby prywatne, prowadzące działalność wydawniczą, a jak pokazuje praktyka, w większości przypadków współfinansują one funkcjonowanie firm, podano także.

"Zaległości księgarń są znacznie niższe niż wydawców i wynoszą 6,4 mln zł. Średnio na jedną księgarską firmą przypada 44 251 zł zaległości. Dodatkowo kolejne 9 mln zł to niespłacane w terminie kredyty zaciągnięte przez osoby prywatne, prowadzące działalność księgarską. Zarejestrowanych księgarni jest w Polsce, niecałe 4 tys., o jedną czwartą mniej niż wydawnictw. Faktycznie działa jedynie ok. 2,3 tys" - czytamy dalej.

Na trudne położenie wydawców od lat zwraca uwagę Polska Izba Książki (PIK), która podaje, że polski rynek jest tak zorganizowany, iż detaliczni i hurtowi odbiorcy książek mają praktycznie 100% prawa zwrotu książek, a do tego wywierają silną presję na obniżanie cen przez wydawców już od pierwszych dni po wejściu tytułu na rynek. Według PIK, sytuację wydawców i mniejszych księgarń poprawiłaby ustawa o jednolitej cenie książki, nakładająca na wydawców i importerów książek obowiązek ustalenia na 12 miesięcy jednolitej ceny książki przed wprowadzeniem jej do obrotu we wszystkich kanałach dystrybucji. Starania o wdrożenie ustawy wzorowanej na rozwiązaniach obowiązujących m.in. w Niemczech, Włoszech i Francji wciąż jednak trwają, przypomniano.

"Nie ma jednak pewności, czy projekt ustawy o jednolitej cenie książki faktycznie w sposób znaczący poprawi sytuację finansową wydawców. Należy bowiem pamiętać, że problemem jest nie tylko zbyt niska marża, ale w nie mniejszym stopniu dalekie terminy płatności, które i tak są nagminne przekraczane. Zatory płatnicze to prawdziwa zmora tego rynku" - dodał prezes BIG InfoMonitor.

Mówiąc o książkach, nie należy też zapominać e-bookach oraz audiobookach, które, choć nadal niszowe, szybko zyskują na popularności. Co prawda, jak wynika z danych firmy Virtualo, rynek e-książek w Polsce jest jeszcze mały, stanowi 2-5% sprzedaży książki drukowanej, ale cały czas jest rosnący. Wzrosty sięgają ok. 50% w skali roku. Potencjał rozwoju rynku audiobooków wydaje się jeszcze większy. Według Raportu Stan Czytelnictwa w Polsce w 2017 r. kontakt z audiobookiem i e-bookiem miało w 2017 r. po 6% Polaków, co przy 38% osób, które przeczytały co najmniej jedną książkę, wypada nieźle, podsumowano w materiale. 

(ISBnews)