Dane za VI sugerują utrzymanie solidnego wzrostu PKB w II kw. wg analityków

ISBNews
19.06.2018 14:34
A A A


Warszawa, 19.06.2018 (ISBnews) - Majowe dane o produkcji przemysłowej z uwagi na negatywny wpływ efektów statystycznych i wydłużoną majówkę ukształtowały się poniżej konsensusu rynkowego, jednakże dane odsezonowane mimo to wykazują wysoką dynamikę. Większość analityków spodziewa się, że tempo wzrostu gospodarczego w II kw. br. może być wyższe niż szacowano do tej pory. 

Według danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS), produkcja sprzedana przedsiębiorstw przemysłowych wzrosła w maju o 5,4% r/r, zaś produkcja sprzedana przedsiębiorstw budowlanych wzrosła w maju br. o 20,8% r/r wobec 19,7% r/r miesiąc wcześniej. Wzrost dynamiki produkcji przemysłowej w kwietniu br. zanotowano w 27 działach z 34 działów przemysłu. 

Dynamika produkcji budowlano-montażowej w maju br, wskazuje na silne ożywienie inwestycyjne, podkreślają ekonomiści.

Analitycy wskazują, że kolejne kwartały przyniosą spowolnienie tempa gospodarczego strefy euro, co z czasem negatywnie wpłynie na polski eksport i produkcję przemysłową.

Większość ekonomistów uważa, że majowe dane są neutralne z punktu widzenia Rady Polityki Pieniężnej (RPP) i nie powinny zmienić narracji członków RPP, w sytuacji gdy wysokiej aktywności przemysłu i budownictwa nie towarzyszy znaczące narastanie presji inflacyjnej.

Poniżej przedstawiamy najciekawsze cytaty z wypowiedzi ekonomistów:

"Lepsze wyniki majowej produkcji sprzedanej przemysłu mogą wskazywać na wyższe tempo wzrostu PKB w II kw. wobec naszej prognozy bazowej 4,5% r/r. Sam spadek dynamiki PKB w II kw. poniżej 5,0% r/r jest bardzo prawdopodobny, biorąc pod uwagę wyraźnie niższe (choć wciąż wysokie) tempo wzrostu produkcji w budownictwie, które w II kw. oscyluje wokół 20,0% r/r, a w I kw. wzrosło do blisko 30,0% r/r. " - ekonomistka BOŚ Banku Aleksandra Świątkowska.

"Dzisiejsze dane potwierdzają kontynuację wysokiej aktywności ekonomicznej w firmach przemysłowych oraz budowlanych. Wspierają także nasz scenariusz zakładający tempo wzrostu PKB na poziomie 4,5% w całym 2018 r., którego jednym z istotnych motorów będzie wzrost inwestycji (prognozujemy 6,9% r/r w całym 2018 r. wobec 3,5% w 2017 r.)." - główny ekonomista Plus Banku Wiktor Wojciechowski

"Opublikowane dziś dane o produkcji przemysłowej i budowlano montażowej są lekko pozytywne dla kursu złotego i rentowności polskich obligacji. Jednocześnie sygnalizują one nieznaczne ryzyko w górę dla naszej prognozy dynamiki PKB w II kw. br. (4,9% r/r wobec 5,2% w I kw.)" - ekonomista Credit Agricole Jakub Olipra.

Poniżej przedstawiamy najciekawsze wypowiedzi ekonomistów in extenso:

"Tempo wzrostu produkcji przemysłowej powróciło w maju, zgodnie z prognozami, na niższy poziom, choć jednocześnie okazało się wyższe od średnich oczekiwań. Duże wahania dynamiki produkcji przemysłowej w ostatnich miesiącach związane są z ruchomym kalendarzem świąt (wielkanocnych, Bożego Ciała), które w tym roku przypadały na zupełnie inne terminy niż w tamtym roku. To przekłada się m.in. na bardzo ważną z punktu widzenia wyników sektora przemysłowego liczbę dni roboczych. Czerwiec przynieść może ponowne przyspieszenie tempa wzrostu produkcji, choć raczej już nie tak spektakularne jak na przykład w kwietniu, gdyż słabną jednak zamówienia z zagranicy, co związane jest z kolei z hamowaniem aktywności gospodarczej w strefie euro. Na wciąż solidnym dwucyfrowym poziomie utrzymała się natomiast w maju dynamika produkcji budowlano-montażowej i w tym wypadku również przekroczyła ona średnie oczekiwania rynkowe. Zakładając, że w czerwcu sytuacja nie ulegnie istotnym zmianom, budownictwo powinno mieć solidny wkład we wzrost gospodarczy w drugim kwartale br., widoczny w ponownym przyspieszeniu tempa wzrostu inwestycji. Dzisiejsze dane nie będą miały wpływu na optykę RPP. Słabsze od kwietniowych dane dotyczące produkcji przemysłowej w maju będą traktowane przez Radę jako przejściowe, z kolei dane dotyczące produkcji budowlano - montażowej wskazują na wciąż solidny wzrost gospodarczy. Niepokojący może wydawać się szybki wzrost wskaźnika cen producentów PPI, niemniej jednak nie przekłada się on póki co na dane dotyczące cen konsumenckich. Należy zatem nadal oczekiwać od RPP deklaracji długotrwałej stabilizacji stóp procentowych w Polsce" - główna ekonomistka Banku Pocztowego Monika Kurtek.

"Produkcja przemysłowa wzrosła w maju o 5,4% r/r wobec oczekiwanego przez rynek wzrostu o 3,6% r/r i wzrostu o 9,3% r/r w kwietniu. Po wyeliminowaniu wpływu czynników sezonowych produkcja wzrosła o 7,4% r/r (wobec 5,9% r/r w kwietniu). Produkcja w przetwórstwie przemysłowym wzrosła o 5,5% r/r wobec wzrostu o 9,5% r/r w kwietniu. W górnictwie produkcja spadła o 2,2% r/r po wzroście o 2,9% r/r w poprzednim miesiącu. Obniżenie się dynamiki produkcji przemysłu w maju związane jest w przeważającej mierze z negatywnym wpływem efektów statystycznych ? maj liczył jeden dzień roboczy mniej niż przed rokiem, a co więcej układ kalendarzowy tegorocznej majówki sprawiał, że była ona wyjątkowo wydłużona. Biorąc jednak pod uwagę potencjał negatywnych efektów kalendarzowych w maju, dzisiejszy odczyt produkcji wydaje się wyjątkowo wysoki. W kolejnych miesiącach efekty kalendarzowe przełożą się na powrót dynamiki produkcji przemysłowej do wyższych poziomów, przy czym w ujęciu odsezonowanym będzie się ona w naszej opinii utrzymywać w okolicach 6-7% r/r. Produkcja budowlano-montażowa wzrosła w maju o 20,8% r/r po wzroście o 19,7% r/r w kwietniu (sezonowo oczyszczona wzrosła o 23,7% r/r wobec 17,1% r/r w poprzednim miesiącu). O dobrej sytuacji w budowlance świadczy fakt, że w maju dynamika roczna wzrosła mimo negatywnego wpływu różnicy w liczbie dni roboczych. Liderem wzrostów w budowlance była w maju budowa obiektów inżynierii lądowej i wodnej (36,8% r/r), co świadczy o utrzymującym się silnym wzroście w zakresie inwestycji infrastrukturalnych. Ceny produkcji sprzedanej przemysłu wzrosły w maju o 2,8% r/r po wzroście o 1,0% r/r w kwietniu (po rewizji). Ceny w przetwórstwie przemysłowym wzrosły o 2,9% r/r, a ceny w górnictwie i wydobywaniu  wzrosły o 6,1% r/r, wobec odpowiednio wzrostu o 1,1% r/r i o 1,6% r/r miesiąc wcześniej. Jednym z istotnych impulsów do wzrostu PPI były wyraźnie wyższe niż przed rokiem ceny surowców, które nie było kompensowane umocnieniem PLN. Dzisiejsze dane generalnie zaskoczyły w górę, natomiast nie powinny mieć większego wpływu na perspektywy polityki pieniężnej. Biorąc pod uwagę obecną ?gołębią" retorykę większości członków RPP, wspieraną przez cały czas umiarkowany poziom inflacji konsumenckiej, a w szczególności inflacji bazowej, należy oczekiwać długiego okresu stabilizacji kosztu pieniądza" - starszy ekonomista Banku Pekao Piotr Piękoś.

"Dane z przemysłu i budownictwa za maj zaskoczyły in plus. Produkcja przemysłowa zwiększyła się o 5,4% r/r (PKO: 3,3%; konsensus: 3,6%), a produkcja w budownictwie wzrosła o 20,8% (PKO: 20,3%; konsensus: 17,8%). Trend wzrostowy w przemyśle, po słabszym kwietniu, powrócił w okolice 7%, natomiast trend wzrostowy w budownictwie nieznaczne wyhamował (wykres). Wzrosty produkcji odnotowano w 27 (z 34) działach przemysłu, w tym działach produkujących dobra inwestycyjne i na eksport (maszyny i urządzenia, meble). Dane o produkcji eksportowej potwierdzają, że efekty układu kalendarza mające wpływ na wyniki (przesunięcia pomiędzy miesiącami) na przełomie 1q/2q prawdopodobnie skończyły się, a branże eksportowe nadal kontynuują wzrosty (mimo sygnałów słabszej koniunktury w strefie euro). Jednakże nadal uważamy, że popyt zewnętrzny w miarę upływu czasu będzie się osłabiać. Budownictwo kontynuuje dobrą passę (i dwucyfrowe wzrosty). Utrzymuje się wysoka dynamika budowy obiektów inżynierii lądowej i wodnej (36,8% r/r) oraz budynków (16,6% r/r), odzwierciedlając blisko dwucyfrowe tempo wzrostu inwestycji w trakcie 2q18. Trzeci miesiąc z rzędu słabo wypada produkcja podmiotów prowadzących specjalistyczne roboty budowlane (wzrost zaledwie o 4,4%), co wraz z danymi o kosztorysach za 4q utwierdza nas w przekonaniu, że osłabienie impetu w budownictwie może nastąpić w kolejnych miesiącach. Podsumowując, dane wskazują, że polska gospodarka nie chce zwalniać w 2q18 (nasze miesięczne proxy PKB [PKO-PKB-M] pozostaje powyżej 5% po publikacji danych za maj). Zgodnie z naszymi oczekiwaniami, wskaźnik PPI wyraźnie wzrósł w maju (o 1,1% m/m), za sprawą wzrostu cen w górnictwie i przetwórstwie przem. (w produkcji koksu i rafinacji ropy) odzwierciedlając wzrosty cen surowców. Dane są neutralne dla oceny perspektyw krajowej polityki pieniężnej" - analitycy PKO Banku Polskiego.

"Produkcja przemysłowa wzrosła w maju o 5,4% r/r, dużo bardziej niż zakładał konsensus rynkowy 3,6% i więcej niż wynosiła nasza prognoza 3,9%. Za spowolnieniem z 9,3% r/r w kwietniu stała różnica w dniach roboczych, ale wygląda na to, że sektor przemysłowy odczuł jednocześnie poprawę w popycie zagranicznym. Sektory zorientowane na produkcję eksportową odnotowały wysokie stopy wzrostu (produkcja maszyn i urządzeń zwiększyła się o 21% r/r). Miara wzrostu produkcji przemysłowej oczyszczona z efektów kalendarzowych wyniosła 7,4% r/r wobec 5,9% w kwietniu oraz 5% w marcu. Był to jej najwyższy odczyt w tym Z majowym odczytem produkcji można wiązać nadzieje, że pogorszenie nastrojów na zachodzie Europy nie będzie zjawiskiem trwałym. Wciąż jednak zakładamy, że kolejne kwartały przyniosą stopniowe wytracanie tempa przez gospodarkę strefy euro. Sugerują to wskaźniki wyprzedzające. Odbije się to z czasem negatywnie na polskim eksporcie oraz produkcji przemysłowej. Produkcja budowlana i montażowa wzrosła w maju o 20,8% r/r, zgodnie z naszymi oczekiwaniami a powyżej mediany oczekiwań rynkowych (17,8%). Motorem wzrostu jest wznoszenie obiektów inżynierii lądowej i wodnej ? czyli kategoria zasilana środkami unijnymi, która obrazuje wzmożoną aktywność inwestycyjną samorządów, na mniej niż pół roku przed wyborami lokalnymi. Wzrost w tej kategorii wyniósł 36,8% r/r. Zakładamy, że w kolejnych miesiącach dadzą o sobie znać ograniczenia w możliwościach produkcyjnych i zobaczymy wyhamowywanie wzrostu w budownictwie, aczkolwiek będzie to przebiegało stopniowo. Możliwe, że dopiero w dwóch ostatnich miesiącach roku dynamika produkcji budowlanej spadnie poniżej +10% r/r" - analitycy Banku Zachodniego WBK.

"W maju dynamika produkcji sprzedanej przemysłu obniżyła się do 5,4% r/r wobec 9,3% r/r w kwietniu. Wzrost produkcji ukształtował się powyżej naszej prognozy (2,1% r/r) oraz mediany prognoz rynkowych (3,6% wg ankiety Parkietu). Dynamika produkcji budowlano-montażowej wyniosła 20,8% r/r, powyżej kwietniowego wyniku 19,7%, nieco powyżej naszych oczekiwań (18,5% r/r) i mediany prognoz rynkowych (17,5%). Indeks cen produkcji PPI w maju wzrósł silnie do 2,8% r/r z 1,0% r/r w kwietniu. Pomimo obniżenia dynamiki produkcji sprzedanej przemysłu względem kwietnia, majowe dane należy uznać za bardzo dobre. Przy niższej liczbie dni roboczych, dodatkowo kumulacji urlopów w okresie tzw. długich weekendów oraz wyższej bazie odniesienia, oczekiwaliśmy silniejszego spadku dynamiki produkcji w maju. Lepszy majowy wynik wynikał zarówno z dużo silniejszego wzrostu produkcji w ujęciu danych oczyszczonych z wahań sezonowych, jak i z mniejszego negatywnego wpływu efektów kalendarzowych. W majowej prognozie przeszacowaliśmy skalę negatywnego wpływu kumulacji urlopów na wyniki produkcji. Ważniejsze z punktu widzenia perspektyw średnioterminowych są natomiast bardzo dobre wyniki produkcji w ujęciu zmian miesięcznych oczyszczonych z wahań sezonowych. Wg tych danych w maju produkcja wzrosła skokowo o ponad 1,5% m/m. Biorąc pod uwagę brak pełnej struktury wyników produkcji w poszczególnych działach przetwórstwa przemysłowego trudno o jednoznaczną ocenę, niemniej szczątkowe dane wskazują na niezłe wyniki produkcji w działach o najwyższym udziale sprzedaży eksportowej. Taka informacja byłaby bardzo dobra, biorąc pod uwagę notowane solidne spowolnienie tempa wzrostu europejskiej gospodarki i raczej naszych ostrożnych założeń dot. tempa wzrostu produkcji na eksport. Oczywiście, biorąc pod uwagę tak skokową poprawę danych, należy liczyć się w czerwcu z efektem korekty. Zatem dopiero kolejne miesiące dadzą pełniejszą informację dot. kondycji krajowego przemysłu w warunkach słabszych perspektyw popytu zewnętrznego. W dalszym ciągu także ? w ujęciu danych uśrednionych ? dynamika produkcji kształtuje się poniżej średnich wyników z II poł. 2017 r. Biorąc pod uwagę słabsze perspektywy eksportu, potencjalne ograniczenie kumulacji zapasów po ich wyraźnym wzroście w I kw. br., oczekujemy dalszego lekkiego hamowania dynamiki produkcji w przemyśle w II poł. br. Skalę tego spowolnienia będzie z kolei ograniczać utrzymujący się solidny popyt krajowy, zarówno konsumpcyjny jak i inwestycyjny. W czerwcu oczekujemy utrzymania dynamiki produkcji sprzedanej przemysłu na poziomie bliskim do wyniku majowego. Choć mniej negatywne efekty kalendarzowe powinny poprawiać roczną dynamikę produkcji, to po tak świetnych wynikach majowych oczekujemy w czerwcu korekty spadkowej produkcji skorygowanej o sezonowość. W maju w dużo mniejszym stopniu (biorąc pod uwagę wyższą zmienność wyników) zaskoczyły dane dot. produkcji w budownictwie. Nieco lepszy wynik względem naszej prognozy był, tak jak w przypadku produkcji przemysłowej, konsekwencją mniejszego negatywnego wpływu efektów kalendarzowych. Zgodnie z naszymi założeniami w ujęciu zmian miesięcznych oczyszczonych z wahań sezonowych w maju odnotowano wzrost produkcji budowlanej, po trzech miesiącach spadków. Skala tego wzrostu była solidna, niemniej ukształtowała się poniżej historycznie wysokich wyników ze stycznia br. Struktura produkcji wskazuje na utrzymanie dynamicznego wzrostu produkcji w firmach, których podstawowym rodzajem działalności jest wznoszenie obiektów inżynierii lądowej i wodnej (gł. publiczne inwestycje infrastrukturalne), przy stopniowym dalszym hamowaniu dynamiki wzrostu produkcji w jednostkach specjalizujących się we wznoszeniu budynków. W kolejnych miesiącach oczekujemy stopniowego obniżenia dynamiki produkcji budowlano-montażowej z uwagi na bardzo silny wzrost baz odniesienia z II poł. 2017 r. Solidne odbicie aktywności w budownictwie w maju ogranicza natomiast ryzyko silniejszego spowolnienia, w szczególności w II kw. br. W krótkim okresie zapewne nadal sprzyjać wynikom produkcji będą zbliżające się na jesieni wybory samorządowe. Lepsze wyniki majowej produkcji sprzedanej przemysłu mogą wskazywać na wyższe tempo wzrostu PKB w II kw. wobec naszej prognozy bazowej 4,5% r/r. Sam spadek dynamiki PKB w II kw. poniżej 5,0% r/r jest bardzo prawdopodobny, biorąc pod uwagę wyraźnie niższe (choć wciąż wysokie) tempo wzrostu produkcji w budownictwie, które w II kw. oscyluje wokół 20,0% r/r, a w I kw. wzrosło do blisko 30,0% r/r. Dla ostatecznej prognozy ważne będą jednak dane czerwcowe (skala korekty po bardzo dobrych danych z maja) oraz dane dot. sprzedaży detalicznej za maj oraz czerwiec" - ekonomistka BOŚ Banku Aleksandra Świątkowska.

"Dynamika produkcji przemysłowej w cenach stałych wyhamowała w maju br. do 5,4% r/r wobec 9,3% r/r w kwietniu, a zatem w mniejszym stopniu niż prognozowaliśmy (3,2% r/r) i wskazywał konsensus rynkowy (3,5% r/r). Niższe niż w kwietniu tempo wzrostu produkcji przemysłowej wynikało głównie z niekorzystnej różnicy w liczbie dni roboczych: o ile w kwietniu br. mieliśmy o jeden więcej dni roboczych niż przed rokiem, to w maju ich liczba była z kolei o jeden mniejsza niż w analogicznym miesiącu 2017 r. Potwierdzeniem tego jest to, że po wyeliminowaniu wpływu czynników o charakterze sezonowym tempo wzrostu produkcji sprzedanej przemysłu przyspieszyło w maju br. do 7,4% r/r wobec 5,9% r/r w kwietniu. Nieco lepsze od naszej prognozy (16,4% r/r) i konsensusu rynkowego (17,8% r/r) okazały się także dane o wzroście produkcji budowlanej, która w maju zwiększyła się o 20,8% r/r wobec 19,7% r/r w kwietniu. W tym przypadku także niekorzystny układ dni roboczych zaniżył tempo wzrostu. Po wyeliminowaniu wpływu czynników o charakterze sezonowym dynamika produkcji budowlanej zwiększyła się w maju do 23,7% r/r wobec 17,1% r/r w kwietniu. W maju br. nastąpiło znaczące przyspieszenie aktywności w firmach zajmujących się głównie budową obiektów inżynierii lądowej i wodnej. Wielkość produkcji w tych podmiotach wzrosła po ponad 40% w porównaniu do kwietnia, a w relacji rocznej dynamika zwiększyła się z 22,2% r/r w kwietniu do 36,8% r/r w maju. To wspiera nasz scenariusz makroekonomiczny zakładający silne ożywienie inwestycyjne w jednostkach samorządu terytorialnego od II kw. br. Z kolei dość wyraźnie wyhamowała w maju br. roczna dynamika produkcji w firmach zajmujących się głównie wznoszeniem budynków (do 16,6% r/r wobec 36,0% r/r w kwietniu). To obniżenie tempa wzrostu produkcji nie świadczy jednak o wytracaniu impetu przez firmy, ale jest konsekwencją różnych statystycznych baz odniesienia z analogicznych miesięcy 2017 r. Dzisiejsze dane potwierdzają kontynuację wysokiej aktywności ekonomicznej w firmach przemysłowych oraz budowlanych. Wspierają także nasz scenariusz zakładający tempo wzrostu PKB na poziomie 4,5% w całym 2018 r., którego jednym z istotnych motorów będzie wzrost inwestycji (prognozujemy 6,9% r/r w całym 2018 r. wobec 3,5% w 2017 r.). Choć nie mamy jeszcze pełnych miesięcznych danych za maj (dynamikę sprzedaży detalicznej poznamy w najbliższy czwartek), to uważamy, że tempo wzrostu PKB w II kw. może być zbliżone do tego, które odnotowaliśmy w I kw. (5,2% r/r). Wówczas tempo wzrostu PKB w całym 2018 r. okazałoby się najprawdopodobniej wyższe od naszej obecnej prognozy. Dzisiejsze dane nie powinny zmienić narracji członków Rady Polityki Pieniężnej. Wysokiej aktywności przemysłu i budownictwa nie towarzyszy bowiem istotne narastanie presji inflacyjnej" - główny ekonomista Plus Banku Wiktor Wojciechowski.

"Zgodnie z danymi GUS dynamika produkcji sprzedanej przemysłu w przedsiębiorstwach zatrudniających powyżej 9 osób zmniejszyła się w maju do 5,4% r/r wobec 9,3% w kwietniu, co było wyraźnie powyżej konsensusu rynkowego (3,5%) oraz naszej prognozy (4,5%). Po oczyszczeniu z wpływu czynników sezonowych produkcja przemysłowa zwiększyła się w maju o 1,9% m/m. Głównym czynnikiem oddziałującym w kierunku obniżenia dynamiki produkcji przemysłowej pomiędzy kwietniem a majem były niekorzystna różnica w liczbie dni roboczych (w maju br. liczba dni roboczych była o 1 mniejsza niż w 2017 r., podczas gdy w kwietniu 2018 r., była ona większa o 1 dzień niż przed rokiem). Struktura danych o majowej produkcji wskazuje na kontynuację szerokiego zakresu ożywienia w działach o dużym udziale eksportu w sprzedaży ("maszyny i urządzenia" (21,0% r/r), "pozostały sprzęt transportowy" (10,0%), "urządzenia elektryczne" (7,3%), "komputery, wyroby elektroniczne i optyczne" (6,1%) oraz "meble" (6,0%)). Jest to zaskakujące w świetle majowych wyników badań koniunktury (PMI) w polskim przetwórstwie, które wskazały na obniżenie indeksu nowych zamówień eksportowych poniżej granicy 50 pkt., oddzielającej wzrost od spadku aktywności (por. MAKROpuls z 01.06.2018). Niemniej jednak oceniamy, że z uwagi na obserwowane od początku br. spowolnienie w światowym handlu prawdopodobieństwo obniżenia tempa wzrostu produkcji w działach eksportowych w najbliższych miesiącach jest wysokie. Co więcej, pogorszenie koniunktury w światowym handlu może zostać pogłębione przez obserwowaną w ostatnich tygodniach dalszą eskalację działań protekcjonistycznych prowadzonych przez USA. W maju, podobnie jak w poprzednich miesiącach, mieliśmy do czynienia z relatywnie szybkim wzrostem produkcji w działach powiązanych z branżą budowlaną ("koks i produkty rafinacji ropy naftowej" (12,8% r/r) oraz "wyroby z metali" (10,0%)). Oznacza to, że aktywność w polskim przemyśle jest wspierana przez boom budowlany w Polsce, w szczególności silne ożywienie publicznych inwestycji infrastrukturalnych (patrz niżej). Według danych GUS dynamika produkcji budowlano-montażowej zwiększyła się w maju do 20,8% r/r wobec 19,7% w kwietniu. Wzrost dynamiki produkcji budowlano-montażowej został odnotowany mimo oddziaływania wspomnianego wyżej efektu statystycznego w postaci niekorzystnej różnicy w liczbie dni roboczych. Po oczyszczeniu z wpływu czynników sezonowych produkcja budowlano-montażowa zwiększyła się w maju br. o 2,6% m/m, co jest jej pierwszym wzrostem w ujęciu miesięcznym od stycznia br. W strukturze produkcji budowlano-montażowej na szczególną uwagę zasługuje silne przyspieszenie wzrostu produkcji w dziale "obiekty inżynierii lądowej i wodnej" (do 36,8% r/r), przy jednoczesnym wyraźnym obniżeniu dynamiki w dziale "wznoszenie budynków" (do 16,6%). Nie zmienia to jednak naszego scenariusza, zgodnie z którym w 2018 r. nastąpi wyraźny wzrost inwestycji przedsiębiorstw, którego efektem będą wyższe nakłady na budynki i budowle konieczne dla zwiększenia mocy wytwórczych. Ponadto, podtrzymujemy, że szczyt dla dynamiki inwestycji publicznych w infrastrukturę nastąpił w I kw. br., a w kolejnych kwartałach, na skutek efektów wysokiej ubiegłorocznej bazy i ograniczeń podażowych (braku wykwalifikowanych pracowników), dynamika inwestycji publicznych będzie się stopniowo obniżać. Opublikowane dziś dane o produkcji przemysłowej i budowlano montażowej są lekko pozytywne dla kursu złotego i rentowności polskich obligacji. Jednocześnie sygnalizują one nieznaczne ryzyko w górę dla naszej prognozy dynamiki PKB w II kw. br. (4,9% r/r wobec 5,2% w I kw.)" - ekonomista Credit Agricole Jakub Olipra.

"Po spadku majowego wskaźnika PMI wydawało się, że produkcja przemysłowa wyraźnie spowolni. Tymczasem wyniki są lepsze od oczekiwań. Przed rokiem produkcja rosła w tempie 9,2 %. Po wyeliminowaniu wpływu czynników sezonowych produkcja w maju była o 7,4 % wyższa niż w analogicznym miesiącu ubiegłego roku i o 1,9 % wyższa w porównaniu z kwietniem br. W maju mieliśmy mniejszą liczbę dni roboczych, wydłużony weekend i Boże Ciało. Wzrost odnotowano w 27, spośród 34 działów przemysłu. Mimo pogorszenia koniunktury w strefie euro, w tym w Niemczech, przemysł pokazuje swoją siłę. Dobrze radzą sobie działy  produkujące na eksport. Produkcja maszyn i urządzeń wzrosła o 21 %, mebli o 6 %. Na razie przemysł skutecznie opiera się złym informacjom, które napływają z Zachodu. W strefie euro wskaźnik PMI obniża się już od grudnia ubiegłego roku.  W Niemczech, w kwietniu produkcja przemysłowa spadła o 1 %.  Indeks ZEW, który mierzy oczekiwania co do koniunktury w gospodarce Niemiec obniżył się do poziomu najniższego od września 2012 roku. Tymczasem, od początku roku, nasz przemysł należy do najmocniejszych w Unii Europejskiej. I wszystko wskazuje na to, że w najbliższych miesiącach produkcja powinna rosnąć w przyzwoitym tempie. Tym bardziej, że poprawiły się prognozy, co do kondycji gospodarek strefy euro.  Wielką niewiadomą jest natomiast sytuacja w światowym handlu.  Zaostrzenie wojny celnej między USA a innymi krajami na pewno negatywnie wpłynie na tempo wzrostu gospodarczego. Produkcja budowlano-montażowa w maju, w ujęciu rocznym, była wyższa o 20,8 %., a w porównaniu z kwietniem br. wzrosła o 12,9 %. Po wyeliminowaniu wpływu czynników sezonowych była wyższa niż przed rokiem o 23,7 %., a w porównaniu z kwietniem br. o 2,6 %.  Najbardziej przyspieszyła, w porównaniu z kwietniem, produkcja w firmach związanych z budową obiektów inżynierii lądowej i wodnej (o 40,8 %.). Znacznie gorzej było natomiast w przedsiębiorstwach, które zajmują się wznoszeniem budynków, gdzie odnotowaliśmy spadek w wysokości 2,1 %.Problemy, które w budownictwie obserwujemy od początku roku nie zniknęły jednak i mogą dać o sobie znać jeszcze w tym roku. Przede wszystkim powtarza się sytuacja sprzed kilku lat, kiedy mieliśmy do czynienia z kumulacją kontraktów finansowanych z pieniędzy unijnych (przed Euro 2012). Wtedy skończyło się to gwałtownym wzrostem cen materiałów budowlanych, kosztów pracy i w efekcie doprowadziło do bankructw wielu firm. Teraz sytuacja się powtarza. Instytucje samorządowe, Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, ogłaszają w krótkim czasie wiele kontraktów na budowę dróg, autostrad.  Przez co w górę idą ceny materiałów budowlanych i rosną koszty pracy, bo brakuje pracowników i gwałtownie rosną wynagrodzenia. Największe kłopoty mają przedsiębiorstwa, które już realizują kontrakty zawierane wcześniej przy zdecydowanie niższych cenach, ponieważ ponoszą straty. O ile kilka lat temu przede wszystkim w tarapaty wpadały największe firmy, o tyle teraz kryzys dotknął małe przedsiębiorstwa, które są podwykonawcami dużych partnerów. Widać też, że cześć firm, pamiętając o kłopotach sprzed kilku lat, w ogóle nie przystępuje do ogłaszanych przetargów, albo składa oferty znacznie wyższe niż budżet, który proponuje inwestor. Rośnie także zadłużenie firm budowlanych w bankach, cześć z nich nie radzi już sobie z obsługą kredytów. Na razie banki zachowują spokój i bacznie obserwują klientów z tej branży. Niewykluczone jednak, że dalsze pogłębienie się kłopotów, wzrost zadłużenia, nieterminowe spłacanie zobowiązań, problemy z zatrudnieniem nowych pracowników, wpłyną na zaostrzenie polityki banków, co może pogorszyć sytuację branży budowlanej (rentowność spada). A z kolei niewypłacalność części firm budowlanych może się przełożyć na kondycję niektórych spółek przemysłowych" - ekspert Konfederacji Lewiatan Zbigniew Maciąg.

(ISBnews)