PMI w VI wskazuje na tempo wzrostu PKB w II kw. zbliżone do I kw. wg analityków

ISBNews
02.07.2018 13:29
A A A


Warszawa, 02.07.2018 (ISBnews) - Wskaźnik Menadżerów Logistyki Markit (PMI) polskiego sektora przemysłowego był wyższy w czerwcu od oczekiwań rynkowych. Zdaniem ekonomistów, obecny odczyt wskazuje na utrzymujące się ograniczenia podażowe w polskim przetwórstwie związane z wysokim stopniem wykorzystania mocy produkcyjnych oraz trudnościami ze znalezieniem wykwalifikowanych pracowników.

Według danych firmy Markit, PMI w polskim przetwórstwie przemysłowym wzrósł do niezmienionym poziomie 54,2 pkt w czerwcu br. zanotowanym przed miesiącem. Konsensus rynkowy wynosił 53,3 pkt. Odnotowano najsilniejszy wzrost kosztów produkcji w przemyśle od siedmiu lat. Poziom optymizmu firm osłabł do najniższego od 19 miesięcy .

Analitycy podkreślają, że polski przemysł działa jednak w trudnym otoczeniu zewnętrznym, a za wzrostem liczby nowych zamówień stał przede wszystkim mocny popyt krajowy. Jednakże ekonomiści oceniają, że tempo wzrostu gospodarczego pomimo oczekiwanego osłabienia w kolejnych kwartałach - w II kw. pozostanie nadal solidne i tylko nieznacznie osłabi się wobec zanotowanych 5,2% r/r w I br.

Poniżej przedstawiamy najciekawsze komentarze analityków:

"Przeciętna wartość polskiego indeksu PMI w II kw. (53,8 pkt.) ukształtowała się tylko nieznacznie poniżej swojej średniej wartości w I kw. (54,0 pkt.), co w połączeniu z danymi o produkcji przemysłowej i budowlano-montażowej za okres kwiecień-maj stanowi ryzyko w górę dla naszej prognozy dynamiki PKB w II kw. (4,9% r/r wobec 5,2% w I kw.)" - ekonomiści banku Credit Agricole.

"Podsumowując dane wskazują, że gospodarka polski pozostaje odporna na zawirowania w gospodarce globalnej (nie po raz pierwszy efekt buforu w postaci kursu walutowego działa amortyzująco na słabszy popyt zewnętrzny). To w efekcie oznacza utrzymanie się solidnego wzrostu gospodarczego w 2q. Wysokie koszty produkcji są nadal spójne z wyższym poziomem inflacji, niż ten, który obecnie obserwujemy" - ekonomiści PKO Banku Polskiego.

"Bardzo solidny odczyt PMI na zamknięcie Q2'18 pozwala oczekiwać, że tempo wzrostu PKB w minionym kwartale było tylko ?nieco" niższe od zanotowanego w Q1'18, na fali mocnego popytu konsumpcyjnego i przyspieszających inwestycji" - ekonomistka Banku Pocztowego Agata Adamczyk. 

Poniżej przedstawiamy najciekawsze wypowiedzi ekonomistów in extenso:

"Wskaźnik PMI w polskim przetwórstwie wzrósł w czerwcu do 54,2 pkt z 53,3 pkt w maju, osiągając najwyższy poziom od stycznia 2018 r. Wskaźnik pozostaje wyraźnie powyżej poziomu 50 pkt, wskazując na wzrost aktywności w przetwórstwie. Poprawa wskaźnika PMI była w czerwcu głównie wynikiem wzrostu nowych zamówień. Nowe zamówienia rosły w czerwcu w najszybszym tempie od stycznia br. Wciąż widoczne są jednak ograniczenia podażowe. Wzrosły zaległości produkcyjne, a czas dostaw wydłużył się istotnie.Czerwiec przyniósł wyraźny wzrost presji na wzrost cen. Koszty produkcji wzrosły do najwyższego poziomu od kwietnia 2011, głównie w efekcie wyższych cen metali. W reakcji na presję ze strony kosztów przetwórcy podnosili ceny wyrobów gotowych (największa skala podwyżek od stycznia 2018 r.).Czerwcowy raport PMI wskazuje, że polski przemysł w dalszym ciągu funkcjonuje na wysokich obrotach, a managerowie logistyki raportują solidny popytu wewnętrznego. Polski przemysł działa jednak w trudnym otoczeniu. Poziom nowych zamówień eksportowych nie rośnie już tak dynamicznie jak w 2017 r., a firmy przetwórcze coraz wyraźniej odczuwają ograniczenia podażowe (braki kadrowe, wzrost kosztów produkcji, rosnące zaległości produkcyjne). W efekcie obserwujemy wzmożoną presję cenową, która stopniowo może zacząć przekładać się na wzrost cen detalicznych" - starszy ekonomista Banku Pekao Adam Antoniak.

"W strukturze danych na szczególną uwagę zasługuje rozbieżność pomiędzy tempem wzrostu nowych zamówień ogółem (wartość składowej równa 54,6 pkt.) i nowych zamówień eksportowych (51,4 pkt.). Wskazuje to, że obecnie pozytywny wpływ na sytuację w polskim przetwórstwie ma przede wszystkim silny popyt krajowy, przy mniejszym znaczeniu napływu zamówień zagranicznych. Taka zależność była również podkreślana przez ankietowane w badaniu firmy. Uważamy, że tendencja ta wynika z obserwowanego obecnie ożywienia w budownictwie, które ma pozytywny wpływ na aktywność w przetwórstwie ? przede wszystkim działów powiązanych z branżą budowlaną. Łagodzi ona tym samym negatywny wpływ spowolnienia w światowym handlu na polskie przetwórstwo. Dzisiejsze wyniki badań koniunktury wskazują na utrzymujące się ograniczenia podażowe w polskim przetwórstwie związane z wysokim stopniem wykorzystania mocy produkcyjnych oraz trudnościami ze znalezieniem wykwalifikowanych pracowników. Zaległości produkcyjne nadal rosły w czerwcu, a opóźnienia w dostawach wydłużały się. Zatrudnienie wzrosło w najszybszym tempie od kwietnia 2017 r., a mimo to niektóre ankietowane firmy nadal zgłaszały braki kadrowe. Uważamy, że duże zaległości produkcyjne będą czynnikiem stabilizującym aktywność w polskim przetwórstwie w kolejnych miesiącach. Mimo oczekiwanego przez nas osłabienia popytu zagranicznego, firmy będą utrzymywały wysoki poziom produkcji realizując zaległe zamówienia. Przeciętna wartość polskiego indeksu PMI w II kw. (53,8 pkt.) ukształtowała się tylko nieznacznie poniżej swojej średniej wartości w I kw. (54,0 pkt.), co w połączeniu z danymi o produkcji przemysłowej i budowlano-montażowej za okres kwiecień-maj stanowi ryzyko w górę dla naszej prognozy dynamiki PKB w II kw. (4,9% r/r wobec 5,2% w I kw.). Dzisiejsze wyniki badań koniunktury w polskim przetwórstwie są naszym zdaniem lekko pozytywne dla kursu złotego i rentowności polskich obligacji" - ekonomiści banku Credit Agricole.

"PMI w przetwórstwie przemysłowym wzrósł do 54,2 pkt. w czerwcu (PKO: 53,3; kons.: 53,1), a popyt krajowy, w połączeniu z pozytywnym wpływem osłabienia złotego na wyniki eksporterów, neutralizował słaby popyt zewnętrzny. Wzrost PMI w czerwcu o prawie 1 pkt. odzwierciedlał wyższe poziomy wskaźników liczby nowych zamówień, produkcji i zatrudnienia. Za wzrostem liczby nowych zamówień stał przede wszystkim mocny popyt krajowy. Popyt zagraniczny poprawił się nieznacznie w czerwcu (po spadku nowych zamówień eksportowych w maju, w czerwcu odnotowano ich nieznaczny wzrost). Mimo niespecjalnie dobrych wyników eksporterów w ujęciu wolumenowym, wartość eksportu prawdopodobnie nie pogorszyła się istotnie dzięki osłabieniu złotego.Rosnące zaległości produkcyjne skutkują dalszym wzrostem popytu na pracę. Wskaźnik zatrudnienia był najwyższy od kwietnia 2017 (będąc jednym z najwyższych w historii badania), chociaż niektóre firmy nadal zgłaszały braki kadrowe. Wskaźnik kosztów produkcji wzrósł trzeci miesiąc z rzędu do poziomu najwyższego od kwietnia 2011 (odzwierciedlając wzrosty cen metali). W efekcie wskaźnik cen wyrobów gotowych był najwyższy od stycznia. Podsumowując dane wskazują, że gospodarka polski pozostaje odporna na zawirowania w gospodarce globalnej (nie po raz pierwszy efekt buforu w postaci kursu walutowego działa amortyzująco na słabszy popyt zewnętrzny). To w efekcie oznacza utrzymanie się solidnego wzrostu gospodarczego w 2q. Wysokie koszty produkcji są nadal spójne z wyższym poziomem inflacji, niż ten, który obecnie obserwujemy"- ekonomiści PKO Banku Polskiego.

"Indeks PMI wzrósł z 53,3pkt do 54,2pkt, istotnie powyżej rynkowych oczekiwań (53pkt). Komunikat IHS Markit wskazuje, że zaskoczenie związane było z dobrą formą popytu wewnętrznego ? poprawę odnotowały oceny produkcji bieżącej, aktywności zakupowej oraz nowych zamówień. Komponent opisujący zamówienia na eksport uległ jedynie nieznacznej poprawie (w ubiegłym miesiącu zanotował silny spadek). Warto zwrócić uwagę na osłabienie prognoz dotyczących produkcji w przyszłości ? według komunikatu poziom optymizmu spadł najniższej od 19 miesięcy. Optymistyczne pozostały także oceny z rynku pracy ? planowany wzrost zatrudnienia był najszybszy od roku, niemniej firmy coraz częściej wskazują na problemy z rekrutacją. Wśród oczekiwań inflacyjnych wzrosły komponenty związane zarówno z oceną kosztów materiałów (m.in. w związku z rosnącymi cenami ropy i metali) oraz produktów gotowych" - ekonomista ING Banku Śląskiego Jakub Rybacki.

"Czerwcowy PMI zaskoczył in plus, odnotowując wyraźny wzrost w porównaniu z wynikiem z maja, co jest zasługą bardziej dynamicznych wzrostów produkcji, liczby nowych zamówień oraz zatrudnienia, gdzie to ostatnie wzrastało w tempie najszybszym od kwietnia 2017 r. Po majowym spadku, w czerwcu wzrosła liczba nowych zamówień eksportowych. Przyspieszenie tempa wzrostu liczby nowych zleceń znajduje odbicie w mocnych poziomach subindeksu dla aktywności zakupowej. Wzrost kontynuują opóźnienia czasu dostaw oraz zaległości produkcyjne. W czerwcu obserwowano dalszy wzrost presji inflacyjnych m/m, przy czym koszty produkcji w przemyśle wzrosły do poziomu najwyższego od kwietnia 2011 r., na co złożyły się przede wszystkim wyższe ceny metali. Ceny produktów gotowych osiągnęły poziom najwyższy od stycznia br. Bardzo solidny odczyt PMI na zamknięcie Q2'18 pozwala oczekiwać, że tempo wzrostu PKB w minionym kwartale było tylko ?nieco" niższe od zanotowanego w Q1'18, na fali mocnego popytu konsumpcyjnego i przyspieszających inwestycji. Obserwowane dotychczas dane wskazują jednak na fakt, iż nakłady na środki transportu oraz nakłady na budynki i budowle pozostają najsilniej dynamizującą kategorią nakładów inwestycyjnych, przy przyspieszającej absorpcji środków unijnych. Niemniej, zgłaszane przez przedsiębiorstwa uporczywe presje wydajnościowe (jak choćby w badaniu Markit) dają nadzieję, że przedsiębiorstwa będą dążyć do zwiększania zdolności wytwórczych poprzez inwestycje w nowe moce produkcyjne. Ten scenariusz wydaje się tym bardziej prawdopodobny, że ?ciasny" rynek pracy ogranicza możliwości zwiększania zdolności produkcyjnych poprzez zatrudnienie " - ekonomistka Banku Pocztowego Agata Adamczyk. 

(ISBnews)