Stopa bezrobocia będzie nadal spadać, ale coraz wolniej wg analityków

ISBNews
24.07.2018 15:10
A A A


Warszawa, 24.07.2018 (ISBnews) - Po kolejnym spadku stopy bezrobocia rejestrowanego może ona dalej zmniejszać się, choć tempo tego spadku już zaczyna wyhamowywać, uważają analitycy. Ich zdaniem, spadek stopy bezrobocia poniżej 6% to pierwszy taki wynik od początku transformacji.

Według danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS), stopa bezrobocia zarejestrowanego na koniec czerwca 2018 r. wyniosła 5,9%, czyli spadła o 0,2 pkt proc. wobec poprzedniego miesiąca. W czerwcu 2017 r. stopa ta wyniosła 7,1%. Liczba zarejestrowanych bezrobotnych w końcu czerwca 2018 r. wyniosła 967,9 tys. wobec 1 002,2 tys. miesiąc wcześniej i w porównaniu do 1 151,6 tys. przed rokiem. 

Zdaniem ekonomistów, przez kolejnych kilka miesięcy ze względu na efekty sezonowe, można oczekiwać dalszego spadku stopy bezrobocia. Niektórzy uważają jednak, że hamulcem do znaczących dalszych spadków bezrobocia już jest coraz większy problem z dostępem do pracowników. Większość oczekuje spadku stopy bezrobocia na koniec roku do poziomu 5,6-6,0%.  

Poniżej przedstawiamy najciekawsze cytaty z wypowiedzi ekonomistów:

"Najbliższe miesiące przyniosą prawdopodobnie dalsze spadki stopy bezrobocia, w efekcie czego na koniec br. znaleźć się może ona w okolicach 5,6%" ? główna ekonomistka Banku Pocztowego Monika Kurtek.

"W III kw. oczekujemy dalszego, głównie sezonowego spadku stopy bezrobocia w kierunku 5,5% r/r, po czym w IV kw. efekty sezonowe będą skutkować wzrostem stopy bezrobocia w kierunku 6,0% w grudniu 2018 r." - analitycy BOŚ Banku.

Poniżej przedstawiamy najciekawsze wypowiedzi ekonomistów in extenso: 

"Stopa bezrobocia osiągnęła w czerwcu kolejny rekordowo niski poziom, spadając poniżej 6.0%. Jest to pierwszy taki wynik od początku transformacji. Co więcej liczba zarejestrowanych bezrobotnych spadła do niewidzianego wcześniej poziomu, tj. poniżej miliona osób, co można nazwać historyczną chwilą na polskim rynku pracy. Najbliższe miesiące przyniosą prawdopodobnie dalsze spadki stopy bezrobocia, w efekcie czego na koniec br. znaleźć się może ona w okolicach 5.6%. Nie da się jednak nie zauważyć, że tempo spadku bezrobocia wyhamowuje. Ma to związek przede wszystkim z coraz trudniejszą aktywizacją osób, które pozostają w rejestrach, a także niedopasowaniem części z nich ich kwalifikacji zawodowych do potrzeb rynku. Luki na rynku pracy w Polsce są obecnie zapełniane imigrantami z krajów sąsiednich, w tym głównie z Ukrainy. Ich napływ z czasem będzie jednak się zmniejszał, co w połączeniu z niekorzystną sytuacją demograficzną w kraju w długim okresie grozi poważnymi problemami na rynku pracy" ? główna ekonomistka Banku Pocztowego Monika Kurtek.

"Czerwiec jest zwyczajowo kolejnym miesiącem spadku stopy bezrobocia z tytułu efektów sezonowych, tj. wzrostu zatrudnienia w cieplejszej części roku w części sektorów gospodarki (np. budownictwo, turystyka). Ten efektem był zatem dominującym powodem spadku stopy bezrobocia rejestrowanego. Według naszych szacunków, stopa bezrobocia rejestrowanego po wykluczeniu wpływu czynników sezonowych obniżyła się w czerwcu już niewiele ok. 0,05 pkt. proc. do 6,10% z 6,15% w maju. Silne tempo wzrostu zatrudnienia nadal sprzyja niskiemu poziomowi bezrobocia, jednak przy już ograniczonej przestrzeni dla silniejszego jej obniżenia. Struktura danych dot. przepływów na rynku pracy wskazuje na utrzymujący się spadek (w ujęciu zmian rocznych) liczby osób wyrejestrowanych z tytułu podjęcia pracy. Nadal pozytywnie oddziałuje efekt spadku liczby osób nowo zarejestrowanych jako bezrobotne, co (netto) sprzyja lekkiemu spadkowi liczby bezrobotnych, niemniej siła tych tendencji coraz bardziej wyrównuje się. W czerwcu, drugi miesiąc z rzędu odnotowano roczny spadek liczby aktywnych zawodowo, co także ogranicza (szczególnie w porównaniu z 2017 r. spadek stopy bezrobocia) i potwierdza, że czynnikiem hamującym dalsze spadki stopy bezrobocia są także efekty demograficzne. Oczekujemy, że średnioroczna stopa bezrobocia w 2018 r. obniży się do 6,1% z 7,3% w 2017 r. W III kw. oczekujemy dalszego, głównie sezonowego spadku stopy bezrobocia w kierunku 5,5% r/r, po czym w IV kw. efekty sezonowe będą skutkować wzrostem stopy bezrobocia w kierunku 6,0% w grudniu 2018 r." - analitycy BOŚ Banku.

"Analizując stopę bezrobocia w ubiegłych latach, widać wyraźnie wyhamowanie dynamiki jej spadku. W 2015 roku różnica między stopą bezrobocia w maju i czerwcu wynosiła 0,5 pkt proc., w kolejnych latach różnica ta corocznie zmniejszała się o 0,1 pkt proc., by w 2018 roku osiągnąć zaledwie 0,2 pkt proc. (5,9 proc. w czerwcu w stosunku do 6,1 proc. w maju).  Zmniejszenie  dynamiki spadku oznaczać może początek okresu stabilizacji na rynku pracy mierzonej stopą bezrobocia i liczbą bezrobotnych. Osoby, które były chętne i gotowe do podjęcia pracy za oferowane wynagrodzenie, z uwagi na znaczący wzrost zapotrzebowania na pracę, mogły już to zrobić, zaś w rejestrach powiatowych urzędów pracy pozostały osoby, które z jakiś względów nie są gotowe do podjęcia zatrudnienia lub po prostu mają przerwę związaną ze zmianą pracy, miejsca zamieszkania, zawodu czy podnoszeniem kwalifikacji. W poprzednich latach widoczna była, w miesiącach wakacyjnych,  stabilizacja  stopy bezrobocia na poziomie odnotowywanym w czerwcu. Wydaje się, że bieżący rok nie przyniesie żadnej zmiany w tym zakresie. Można się spodziewać bezrobocia w lipcu i sierpniu na tym samym lub bardzo zbliżonym poziomie (5,8 ? 6 proc.). Najniższą stopę bezrobocia  odnotowano w regionie warszawskim stołecznym (2,9 proc.) i w województwie wielkopolskim (3,6 proc.), najwyższą zaś -  w województwie warmińsko - mazurskim (10 proc.) i ? co może być pewnym zaskoczeniem - w regionie mazowieckim z wyłączeniem Warszawy i okolic (9,8 proc.). W przypadku powiatów zróżnicowanie jest jeszcze większe. Najwyższa stopa bezrobocia była w powiecie szydłowieckim (23,4 proc.), najniższa w Poznaniu (1,3 proc.)" ? ekspert ds. rynku pracy Konfederacji Lewiatan Monika Fedorczuk.

"Od 2013 roku obserwujemy stabilny i trwały trend spadku bezrobocia w Polsce. Dobra koniunktura gospodarcza, wsparta czynnikami sezonowymi, przekłada się na niespotykany w ostatnich dekadach popyt na pracowników. Tylko w czerwcu zgłoszono do Urzędów Pracy ponad 137,4 tys. ofert zatrudnienia. W efekcie stopa rejestrowanego bezrobocia wytycza nowe rekordy i najniższe wskazania od niemal początku przemian wolnorynkowych w Polsce. Z pewnością za przełomowe należy uznać pokonanie psychologicznych barier w postaci granicy 6% dla ogólnopolskiej stopy bezrobocia i miliona osób bez pracy w skali całego kraju. Od dziś zaczynamy liczyć osoby bezrobotne w tysiącach, a nie jak do tej pory w milionach. Warto podkreślić, że sytuacja na rynku pracy jest mocno zróżnicowana geograficznie. Na mapie Polski pozostało już tylko województwo warmińsko-mazurskie z dwucyfrową stopą bezrobocia, ale w kolejnych miesiącach możemy spodziewać się i w tym regionie będziemy obserwować wskazania jednocyfrowego. Gdy jednak spojrzymy na poziom powiatów, to zobaczymy, że nadal mamy jeden powiat z wynikiem przekraczającym 20%. Na drugiej, znacznie liczniejszej szali znajdziemy dokładnie 30 powiatów z bezrobociem poniżej granicy 3%  ? dyrektor ds. analiz Work Service  Andrzej Kubisiak.  

(ISBnews)