Sprzedaż detaliczna powoli spada, nadal istotna dla wzrostu wg analityków

ISBNews
22.08.2018 16:30
A A A


Warszawa, 22.08.2018 (ISBnews) - Lipcowa dynamika sprzedaży detalicznej nominalnie (w cenach bieżących) znalazła się nieco poniżej poziomu z poprzedniego miesiąca. Analitycy wskazują, że wpływ na taki wynik miała m.in. mniej korzystna różnica w liczbie dni handlowych. Ich zdaniem, wzrost gospodarczy w III kw. będzie jednak niższy od 5,1% zanotowanego wcześniej, choć konsumpcja prywatna pozostanie ważnym czynnikiem wzrostu.

Według danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS), sprzedaż detaliczna (w cenach bieżących) wzrosła o 9,3% r/r w lipcu 2018 r. W ujęciu miesięcznym odnotowano spadek o 0,3%. Konsensus rynkowy wynosił 8,4% wzrostu w ujęciu rocznym. "Sprzedaż detaliczna w cenach stałych w lipcu była wyższa niż przed rokiem o 7,1%" - podał też GUS. 

Zdaniem analityków mógł zaskakiwać spadek sprzedaży żywności w lipcu, ale dane o sprzedaży sygnalizują stabilizację dynamiki konsumpcji. Część analityków uważa, że dane potwierdzają trend spadkowy sprzedaży, ale tempo tego spadku jest bardzo wolne. Większość zwraca uwagę, że sierpień powinien przynieść dalsze utrzymanie wysokiej dynamiki sprzedaży detalicznej za sprawą większych wydatków w ramach zakupów szkolnych w skutek wsparcia programu 300+.

Poniżej przedstawiamy najciekawsze komentarze analityków:

"W warunkach stabilizującej się solidnej dynamiki dochodów, ale niskiej stopy oszczędzania gospodarstw domowych (po spadku w 2017 r.) oraz przy wyraźnym wzroście bazy odniesienia sprzed roku oczekujemy w II poł. br. spowolnienia dynamiki spożycia gospodarstw domowych, niemniej skala tego spowolnienia pozostanie ograniczona" ? analitycy BOŚ Banku.

"Warto przy tym podkreślić, że lipcowy wzrost sprzedaży nie odbiega znacząco od wartości notowanych średnio w I i II kwartale, wskazując że mimo spadku dynamiki zatrudnienia popyt konsumpcyjny pozostaje mocny. Dane wspierają zatem nasze szacunki, wskazujące że spadek dynamiki PKB w III kwartale może nie być znaczny, a wzrost wyniesie najprawdopodobniej w granicach 4,7-4,8% r/r przy nadal wysokiej dynamice konsumpcji prywatnej" ? główny ekonomista Raiffeisen Polbank Paweł Radwański.

"Zakładamy, że konsumpcja prywatna będzie kontynuowała w tym roku wzrost w tempie ok. 5% r/r, pozostając jednym z głównych motorów wzrostu gospodarczego" - analitycy Banku Zachodniego WBK.

Poniżej przedstawiamy najciekawsze wypowiedzi ekonomistów in extenso:

"Na spadek dynamiki sprzedaży detalicznej w lipcu wpływ miała mniej korzystna różnica w liczbie dni handlowych (3 dni handlowe mniej niż przed rokiem), a także wygaśnięcie impulsu popytowego ze strony mistrzostw świata w piłce nożnej, który w czerwcu mocno wsparł sprzedaż w kategorii ?meble, RTV i AGD". Zaskakująco niska okazała się dynamika sprzedaży żywności (-0,6% r/r). Z kolei sprzedaż samochodów zanotowała w lipcu wyraźne przyspieszenie (16,7% r/r). Spodziewamy się, że w średnim terminie wzrost sprzedaży detalicznej będzie stopniowo spowalniał w otoczeniu wolniejszego wzrostu funduszu płac, który będzie z kolei konsekwencją wyhamowywania wzrostu zatrudnienia. Co od sfery nominalnej, implikowany deflator sprzedaży detalicznej zanotował w lipcu dalszy wzrost - do 2,1% r/r z 1,9% r/r w czerwcu - przekraczając tym samym poziom głównego wskaźnika inflacji konsumenckiej (2,0% r/r w lipcu) po długim okresie wyraźnie niższych odczytów. Dzisiejsze dane nie mają istotnego wpływu na obecny konsensus w RPP wskazujący na długą stabilizację kosztu pieniądza, co jest wspierane przez cały czas umiarkowany poziom inflacji konsumenckiej. W scenariuszu bazowym spodziewamy się, że do pierwszej podwyżki stóp procentowych dojdzie dopiero pod koniec przyszłego roku, a na koniec 2019 r. stopa referencyjna wyniesie 1,75% wobec 1,50% obecnie" ? ekonomista Banku Pekao Piotr Piękoś.

"Zgodnie z oczekiwaniami tempo wzrostu sprzedaży detalicznej w lipcu nieco wyhamowało w stosunku do zanotowanego w czerwcu. Nadal jednak dynamika sprzedaży detalicznej pozostaje wysoka i biorąc pod uwagę fakt, że dane dotyczą pierwszego miesiąca trzeciego kwartału, należy spodziewać się wciąż solidnego wzrostu konsumpcji gospodarstw domowych w tym okresie. Pozostanie ona filarem wzrostu gospodarczego. Zakupom sprzyja poprawiająca się sytuacja materialna gospodarstw domowych, do czego przyczynia się z jednej strony korzystna z punktu widzenia pracowników sytuacja na rynku pracy, a z drugiej programy rządowe. Ani jeden, ani drugi czynnik w najbliższych miesiącach nie ?zniknie", a wręcz drugi z nich zostanie ?wzmocniony" (w postaci uruchomionego właśnie programu Dobry Start), co tym bardziej podtrzymywać będzie skłonność do konsumpcji w społeczeństwie. Dane dotyczące sprzedaży detalicznej pozostaną bez wpływu na wrześniową decyzję RPP w sprawie stóp procentowych. Rada zapewne podtrzyma swoje dotychczasowe łagodne nastawienie do polityki pieniężnej i utrzyma stopy na obecnych poziomach. Według naszych prognoz stopy procentowe pozostaną niezmienione co najmniej do końca 2019 r." główna ekonomistka Banku Pocztowego Monika Kurtek.

"Dynamika sprzedaży detalicznej w lipcu spadła z 10,3% do 9,3%r/r w ujęciu nominalnym, blisko konsensusu (9,5%). Realnie obroty handlowe wzrosły o 7,1%r/r wobec 8,2% w czerwcu. Lipcowe wyniki istotnie podwyższyła wysoka sprzedaż samochodów oraz pozostałych środków transportów (dynamika realna wzrosła z 9,8% do 16,7%), podnosząc główny agregat o 0,7pp. Wzrost w głównych kategoriach dóbr trwałych oraz półtrwałych obniżył się po udanym czerwcu. Istotnie spadł wolumen sprzedaży sprzętu RTV i AGD (z 14,4% do 4,4%r/r) co miało związek z końcem promocji mundialowych oraz efektami statystycznymi (w czerwcu ubiegłego roku kategoria zanotowała głęboki spadek, który podniósł wzrost miesiąc temu).  Sierpień powinien przynieść utrzymanie wysokiej dynamiki sprzedaży detalicznej za sprawą większych wydatków w ramach zakupów szkolnych w skutek wsparcia programu 300+. W naszej ocenie kolejne miesiące przyniosą pewne spadki dynamiki sprzedaży detalicznej. Uważamy, że przestrzeń do dalszego wzrostu wynagrodzeń w drugiej połowie roku jest niewielka ? szacujemy, że dynamika płac osiągnie poziom 8-8,5%r/r w 4kw18 wobec 7,2%r/r w lipcu, a impulsy związane z pozapłacowymi dochodami osłabną. Taki scenariusz oznacza niższy wkład konsumpcji prywatnej a w efekcie spowolnienie dynamiki PKB w 2 poł. 18. Prognozujemy, że w 3kw18 wzrost PKB obniży się z 5,1%r/r do 4,6%r/r." ? ekonomista ING Banku Śląskiego Jakub Rybacki.

"W lipcu negatywnie na wyniki sprzedaży wpłynęły efekty kalendarzowe tj. wygaśnięcie czerwcowego efektu wyższej liczby dni handlowych. W ujęciu zmian miesięcznych, oczyszczonych z wahań sezonowych, dynamika lipcowej sprzedaży wyraźnie obniżyła się wobec wyników z maja i czerwca (do 0,5% m/m z 1,1% m/m). W większym stopniu spowolnienie to należy jednak uznać za powrót do stabilniejszych dynamik wzrostu z podwyższonych poziomów, które z kolei były korektą po solidnym spadku sprzedaży w kwietniu. Uśredniając wyniki sprzedaży można wskazać na wciąż solidne tempo wzrostu sprzedaży, choć wyraźnie niższe od wyników z przełomu roku. Na podobne wnioski wskazują wyniki sprzedaży po wykluczeniu najbardziej zmiennych kategorii (tj. sprzedaży samochodów, paliw i żywności). Opublikowane w ostatnich miesiącach dane nt. sprzedaży detalicznej potwierdzają w naszej ocenie trend spadkowy sprzedaży, niemniej tempo tego spadku jest bardzo wolne. W warunkach stabilizującej się solidnej dynamiki dochodów, ale niskiej stopy oszczędzania gospodarstw domowych (po spadku w 2017 r.) oraz przy wyraźnym wzroście bazy odniesienia sprzed roku oczekujemy w II poł. br. spowolnienia dynamiki spożycia gospodarstw domowych, niemniej skala tego spowolnienia pozostanie ograniczona.Z ostateczną weryfikacją tezy dot. perspektyw sprzedaży detalicznej należy wstrzymać się do publikacji danych dot. spożycia gospodarstw domowych w II kw. br. oraz kolejnych miesięcznych wskaźników sprzedaży detalicznej (pełnych danych za III kw.)" ? analitycy BOŚ Banku.

"Zgodnie z opublikowanymi dzisiaj danymi GUS sprzedaż detaliczna w przedsiębiorstwach zatrudniających powyżej 9 osób zwiększyła się w lipcu w cenach bieżących o 9,3% r/r wobec wzrostu o 10,3% r/r w czerwcu, co było powyżej konsensusu rynkowego (8,4%) i nieznacznie poniżej naszej prognozy (9,6%). Dynamika sprzedaży liczonej w cenach stałych obniżyła się w lipcu do 7,1% r/r wobec 8,2% w czerwcu. W kierunku zmniejszenia tempa sprzedaży detalicznej w lipcu najsilniej oddziaływał spadek dynamiki sprzedaży w kategoriach "żywność, napoje i wyroby tytoniowe" oraz "pozostała sprzedaż detaliczna w niewyspecjalizowanych sklepach" obejmująca m.in. hipermarkety. Zmniejszenie dynamik było rezultatem zaskakującego spadku w ujęciu m/m sprzedaży w tych kategoriach (odpowiednio o 3,4% i 0,4%). W lipcu zazwyczaj odnotowywane są wzrosty w ujęciu m/m w tych kategoriach. Co więcej, zmiany m/m w tych kategoriach w lipcu br. były, w porównaniu z analogicznym miesiącem ubiegłych lat, najniższe od co najmniej 2003 r. Dlatego uważamy, że obniżenie rocznej dynamiki sprzedaży we wspomnianych kategoriach miało charakter obserwacji nietypowej i w kolejnych miesiącach ponownie się ona zwiększy. W kierunku spowolnienia wzrostu sprzedaży detalicznej w lipcu br. oddziaływała również niższa dynamika w kategorii "meble, RTV, AGD". Przyczyniło się do tego ustąpienie pozytywnego efektu przejściowego, silnego wzrostu popytu na sprzęt RTV w związku z mistrzostwami świata w piłce nożnej w czerwcu br. Lipcowe dane stanowią wsparcie dla naszych prognoz spowolnienia wzrostu sprzedaży detalicznej w cenach stałych w związku z oczekiwanym przez nas coraz wolniejszym wzrostem zatrudnienia następującym w warunkach ograniczonej presji płacowej. Takie tendencje zostały potwierdzone przez opublikowane w ubiegłym tygodniu dane GUS dotyczące rynku pracy. Jednocześnie nie zmieniają one naszej prognozy stabilizacji wzrostu konsumpcji w III kw.  (4,6% r/r wobec takiej samej dynamiki w II kw.). Opublikowane dziś dane o lipcowej sprzedaży detalicznej są naszym zdaniem neutralne dla kursu złotego i rentowności obligacji" ? starszy ekonomista Credit Agricole Bank Polska Krystian Jaworski.

"Sprzedaż detaliczna w cenach stałych w lipcu spowolniła do 7,7% r/r wobec 8,8% w czerwcu. Wynik okazał się zatem zbliżony do oczekiwań rynku na poziomie 7,4% oraz naszym szacunkom wskazującym na wzrost kategorii o 7,2% r/r. Sprzedaż w cenach bieżących wzrosła natomiast w lipcu o 9,3%, co wskazuje że wzrost cen w handlu detalicznym był bliski 1,6% r/r. Głównym źródłem spowolnienia była kategoria żywność i napoje bezalkoholowe, meble RTV i AGD oraz sprzedaż w sklepach niewyspecjalizowanych, gdzie roczny wzrost w ujęciu realnym wyniósł odpowiednio -0,6%, 4,4% oraz 4,2%, podczas gdy w czerwcu kategorie te notowały wzrosty o 3,1%, 14,4% oraz 9,6%. Szczególnie w przypadku sprzętu RTV, lipcowe spowolnienie można więc wiązać z odreagowaniem zwiększonej sprzedaży związanej z mistrzostwami świata w piłce nożnej. Warto przy tym podkreślić, że lipcowy wzrost sprzedaży nie odbiega znacząco od wartości notowanych średnio w I i II kwartale, wskazując że mimo spadku dynamiki zatrudnienia popyt konsumpcyjny pozostaje mocny. Dane wspierają zatem nasze szacunki, wskazujące że spadek dynamiki PKB w III kwartale może nie być znaczny, a wzrost wyniesie najprawdopodobniej w granicach 4,7-4,8% r/r przy nadal wysokiej dynamice konsumpcji prywatnej" ? główny ekonomista Raiffeisen Polbank  Paweł Radwański.

"Wzrost sprzedaży detalicznej w cenach stałych w lipcu wyniósł 7,1% r/r, poniżej konsensusu rynkowego (7,4%) i naszej prognozy (7,6%). Wynik był również słabszy niż ten odnotowany w czerwcu (8,2% r/r), ale dokładnie na poziomie przeciętnego wzrostu sprzedaży w całym pierwszym półroczu. Miesięczna dynamika sprzedaży (0,2% w cenach stałych) wyraźnie odbiega w dół od schematu sezonowego dla lipca, ale warto zauważyć, że dwa poprzednie miesiące były pod tym względem nietypowo mocne, więc naszym zdaniem trudno z tego wyciągać zbyt daleko idące wnioski. Dodatkowo, na słabsze od oczekiwań wyniki sprzedaży (głównie w kategoriach dot. produktów żywnościowych i towarów niesklasyfikowanych) mogło mieć wpływ zwiększenie w tym roku liczby wyjazdów wakacyjnych ? zarówno tych zagranicznych, jak i częściowo krajowych (zakupy w mniejszych sklepach na prowincji). Niewykluczone też, że zachowania konsumentów wciąż dostosowują się do wprowadzonego w tym roku zakazu handlu w niedzielę. Ogólnie, naszym zdaniem tempo wzrostu sprzedaży detalicznej pozostaje dość wysokie, wspierane szybkim wzrostem dochodów rozporządzalnych gospodarstw domowych, i spodziewamy się utrzymania tej sytuacji w dalszej części roku. Zakładamy, że konsumpcja prywatna będzie kontynuowała w tym roku wzrost w tempie ok. 5% r/r, pozostając jednym z głównych motorów wzrostu gospodarczego. Nominalny wzrost sprzedaży detalicznej wyniósł 9,3% r/r, co oznacza, że deflator sprzedaży wzrósł do 2,1% r/r, najwyższego poziomu od października 2013. Co więcej, po raz pierwszy od co najmniej sześciu lat deflator sprzedaży detalicznej przekroczył dynamikę CPI (jeszcze na początku tego roku był niemal 1,5 pkt. proc. niżej). Przyspieszenie wzrostu cen w handlu detalicznym w decydującym stopniu wynika jednak ze wzrostu cen paliw (ich waga w deflatorze sprzedaży jest 3x większa niż w CPI), podczas gdy w pozostałych obszarach dynamika cen jest nadal umiarkowana.  W II kw. 2018 r. przychody firm zatrudniających co najmniej 50 osób urosły o 8,3% r/r, a koszty o 9,0% r/r. Fundusz płac wzrósł o 11,2% r/r, najszybciej od co najmniej 5 lat, a koszty pracy dodały 1,7 pp do wzrostu kosztów ogółem. Pozostałe kategorie kosztowe również pokazały wzrosty, w szczególności koszty materiałów wzrosły o 10,5% r/r, energii o 9,3% r/r a usług obcych o 7,9% r/r. Koszty rosły szybciej od przychodów już drugi kwartał z rzędu (ostatni raz taka sytuacja miała miejsce w 2013 r.), co przełożyło się na spadek rentowności do 5,4% z 6,0% w II kw. 2017 r. Uważamy, że presja kosztowa w firmach będzie się utrzymywać, a dalszy spadek dochodowości firm będzie stopniowo przekładał się na wzrost cen" ? analitycy Banku Zachodniego WBK.

"Polacy dalej chętnie wydają pieniądze na zakupy. Wzrost sprzedaży detalicznej utrzymuje się na solidnym poziomie. Jej dynamika w lipcu br., w porównaniu z analogicznym miesiącem w ubiegłych latach, była najwyższa od 2015 roku. W porównaniu z czerwcem br. sprzedaż detaliczna wzrosła jednak tylko o 0,2 proc. (przed miesiącem w stosunku do maja wzrost wyniósł 3,5 proc.). W okresie styczeń - lipiec sprzedaż detaliczna, w porównaniu z analogicznym okresem 2017 r. wzrosła o 6,9 proc. (wobec wzrostu o 7 proc. w 2017 roku). W lipcu, w stosunku do analogicznego okresu ubiegłego roku, podobnie jak przed miesiącem, dynamicznie rosła sprzedaż samochodów (o 16,7 proc.), tekstyliów, odzieży, obuwia (o 16,3 proc.) oraz farmaceutyków, kosmetyków, sprzętu ortopedycznego (o 11,7 proc.). Mniejsza była sprzedaż żywności (spadek o 0,6 proc. w ujęciu rocznym), co niewątpliwie przełożyło się na niższą dynamikę wzrostu sprzedaży w niewyspecjalizowanych placówkach, czyli hiper- supermarketach, czy dyskontach, która wyniosła 4,2 proc. (w czerwcu było to 9,6 proc.) Zakupom w sieciach handlowych nie sprzyjał okres wakacyjny, dobra pogoda. Wiele osób wyjechało na urlopy, spędzało czas nad polskim morzem. Konsumpcja będzie w tym roku dalej ciągnęła gospodarkę. Polacy optymistycznie oceniają swoją kondycję finansową, nie boją się wydawać pieniędzy. O tym optymizmie świadczy chociażby fakt, że rzucili się na zagraniczne wakacje. W czerwcu i lipcu prawie 45 proc. turystów więcej niż w 2017 roku wyjechało na wakacje z biurem podróży. Konsumpcji sprzyjać będą transfery socjalne, czyli m.in. program ?Rodzina 500 plus", czy wyprawka szkolna 300 plus., bardzo dobra sytuacja na rynku pracy, rekordowo małe bezrobocie, szybko rosnące wynagrodzenia i niskie stopy procentowe, które sprzyjają wydawaniu pieniędzy a nie oszczędzaniu. W dłuższej perspektywie, w przyszłym roku, można się jednak spodziewać lekkiego spowolnienia konsumpcji, głównie z  powodu hamowania dochodów gospodarstw domowych w związku z coraz większymi problemami przedsiębiorców z zatrudnieniem pracowników. Niedoborów pracowników był jedną z przyczyn wolniejszego tempa wzrostu zatrudnienia już w lipcu br. Może również wpłynąć na spowolnienie inwestycji, szczególnie infrastrukturalnych, co przełoży się na mniejszą liczbę miejsc pracy" -  ekspert ekonomiczny Konfederacji Lewiatan Zbigniew Maciąg.

(ISBnews)