BIG Info Monitor/BIK: Upadłość konsumencką ogłosiły 4 234 osoby w I-VIII 2018

ISBNews
19.09.2018 10:18
A A A


Warszawa, 19.09.2018 (ISBnews) - Osoby, które ogłosiły upadłość konsumencką w okresie od 2015 r. do końca sierpnia 2018 r., miały ponad 2 mld zł w bankach i kilkaset milionów złotych długów pozakredytowych, wynika z danych BIK i BIG InfoMonitor. Po 8 miesiącach tego roku niewypłacalność ogłosiły już 4 234 osoby.

Obecnie upadłość konsumencka to postępowanie sądowe przewidziane dla osób fizycznych, nieprowadzących działalności gospodarczej. Mogą z niej korzystać osoby, które stały się niewypłacalne, a w kłopoty wpadły ze względów losowych. Ogłaszający upadłość ma obowiązek wykonywania zatwierdzonego przez sąd planu spłaty wierzycieli, który może być realizowany do 36 miesięcy. W tym czasie nie można rozporządzać majątkiem w sposób, który mógłby zagrozić realizacji planu spłaty wierzycieli, np. zaciągać kredytów czy wyprzedawać majątku. Upadłość konsumencka nie umarza alimentów ani rent odszkodowawczych, sądowych kar grzywny i obowiązku naprawienia szkody oraz zadośćuczynienia za wyrządzone krzywdy.

"Kwota długów osób bankrutujących, widoczna w bazach BIK i BIG InfoMonitor, to po trzech latach i 8 miesiącach - 2,266 mld zł. Z pewnością w grę wchodzą dużo wyższe sumy, ale co piątej z 16 234 bankrutujących osób nie ma w żadnej z baz, a 28% w chwili ogłaszania upadłości nie miało na koncie żadnego kredytu. Niektóre z nich z pewnością chętnie zadłużały się w firmach pożyczkowych, a część ich długów wobec firm windykacyjnych, nie zawsze była zgłaszana do Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor" - czytamy w komunikacie. 

W pierwszym roku obowiązywania zliberalizowanych przepisów, czyli w 2015 r., upadłość ogłosiło ponad 2,1 tys., rok później już ponad dwa razy więcej (4,4 tys.), a w ubiegłym roku niecałe 5,5 tys. W tym roku, po ośmiu miesiącach, liczba upadłości przekroczyła 4,2 tys., a w całym roku 2018 będzie ich ponad 6 tys, podano również.

Długi osób, które w tym roku ogłosiły upadłość, widoczne w bazach BIK i BIG InfoMonitor, wyniosły na koniec sierpnia blisko 490 mln zł. Bankrutujący posiadali 63 mln zł samych kredytów mieszkaniowych, 203,3 mln zł z kredytów konsumpcyjnych i mieszkaniowych jednocześnie oraz 184,4 mln zł wyłącznie kredytów konsumpcyjnych. 

"W naszych statystykach wyraźnie widać, że u podstaw trudnej sytuacji większości osób leży zadłużenie związane z konsumpcją. Jedynie co dziewiąta osoba, która ogłasza upadłość, ma kredyty mieszkaniowe, ale i wśród nich większość spłacała nie tylko kredyty hipoteczne, ale również konsumpcyjne" - powiedział prezes BIG InfoMonitor Sławomir Grzelczak, cytowany w materiale.

Dodatkowe ponad 38,8 mln zł stanowiły zobowiązania zgłoszone do Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor, wśród których są m.in. kwoty wpisane przez firmy pożyczkowe, wyroki sądowe nakazujące zwrot długów, długi zgłoszone przez firmy windykacyjne, zaległe alimenty i długi wobec sądów.

"Przeciętna kwota długów w rejestrze BIG InfoMonitor to prawie 23 tys. zł, a kredytów widocznych w BIK  wynosi 157 378 zł. Utrzymuje się trend, w którym średnia długów kredytowych z roku na rok spada, co oznacza, że Polacy szybciej reagują i decydują się na upadłość, nie czekając biernie na dalszy wzrost zadłużenia. W pierwszym roku obowiązywania zliberalizowanych przepisów długi kredytowe bankrutujących wynosiły prawie 240 tys. zł" - dodał Grzelczak.

Nie wszyscy jednak mają zobowiązania kredytowe. W tym roku nie miała ich co trzeci osoba, która ogłosiła upadłość (32%). Z kolei co piąta osoba (21%) nie miała zobowiązań widocznych ani w BIK, ani w BIG InfoMonitor, podano także.

Czwarty rok obowiązywania zliberalizowanej ustawy o upadłości konsumenckiej nie zmienia relacji płci wśród ogłaszających niewypłacalność. Wciąż dominują kobiety i jest ich obecnie ponad 55%.

"Jeśli chodzi o wiek, to niemal co czwarty bankrut ma między 36 a 45 lat. Niewiele mniejsza jest reprezentacja osób od 56. do 65. roku życia. Uwagę zwraca fakt, że już wśród osób stosunkowo młodych - w wieku od 26 do 34 lat, upadłość jest prawie tak popularna, jak w grupie wiekowej 46-55 lat. W tegorocznym gronie bankrutujących jest też 124 seniorów, którzy ukończyli już 75 lat. Dwóch z nich miało 90 lat, a jeden 92 lata. Udział seniorów systematycznie rośnie. W 2015 r. stanowili oni 1,5% wszystkich bankrutów, teraz jest to prawie dwa razy więcej. W mniejszym stopniu, ale przybywa też upadłości po 66. roku życia. Cztery lata temu udział osób między 66. a 75. rokiem życia wynosił niecałe 9%, a dziś dochodzi do 14%" - czytamy dalej.

Zdecydowana większość osób, które ogłosiły upadłość w 2018 r., to mieszkańcy woj. mazowieckiego. Z tego regionu pochodzi co piąty bankrutujący (876 osób) i - jak wynika ze statystyk - ma on średnio wyższy dług niż niewypłacalni w innych częściach Polski. Na Mazowsze przypada bowiem niemal 30% ogólnej kwoty długów (prawie 144 mln zł). Na drugim miejscu znajduje się województwo śląskie. Mieszka tam co ósma osoba ogłaszająca niewypłacalność, wypada na nich jedna dziesiąta długów zidentyfikowanych w bazach BIK i BIG InfoMonitor. W kolejnych regionach: Małopolsce, Wielkopolsce, na Dolnym Śląsku i w woj. kujawsko-pomorskim na upadłość zdecydowało się średnio po ok. 300 osób. Najrzadziej z instytucji upadłości konsumenckiej korzystali w tym roku mieszkańcy ziem lubelskiej i lubuskiej. W latach poprzednich geograficzny rozkład upadłości na mapie Polski był podobny. Stopniowo maleje jednak rola Mazowsza, a na wyższe pozycje wspinają się powoli województwa opolskie, świętokrzyskie i podkarpackie, podano.

Ministerstwo Sprawiedliwości przygotowało nowelizację ustawy regulującej upadłość konsumencką. Projekt przeszedł już etap konsultacji, obecnie jest w trakcie opiniowania i jak zapowiada przedstawiciel resortu sprawiedliwości, jeśli wszystko pójdzie dobrze, to na początku 2019 r. nowe przepisy wejdą w życie.

"Zgodnie z projektem, sąd na wstępnym etapie rozpoznawania wniosku o upadłość nie będzie już badał przyczyn niewypłacalności pod kątem umyślnej winy dłużnika, co ma miejsce w obecnym stanie prawnym. Po uchwaleniu proponowanych zmian do ogłoszenia upadłości wystarczy już samo ustalenie stanu niewypłacalności. Obecnie w większości postępowań w ogóle nie jest ustalany plan spłaty i po zakończeniu postępowania upadłościowego sąd wydaje postanowienie o umorzeniu długów upadłego. Nie bez znaczenia jest również fakt, że kwoty przewidziane w planie spłaty są najczęściej bardzo symboliczne, czasami kilkanaście złotych dla jednego wierzyciela, dlatego oprócz elementu wychowawczego dla dłużnika nie realizują żadnego celu ekonomicznego" - stwierdziła radca prawny Joanna Podczaszy. 

Nowością będzie warunkowe umorzenie zobowiązań w sytuacji, gdy niemożność spłaty wierzycieli nie ma charakteru trwałego. Umorzenie zobowiązań upadłego w tym trybie stanie się ostateczne, jeżeli w terminie 7 lat od dnia uprawomocnienia się postanowienia o warunkowym umorzeniu zobowiązań bez ustalania planu spłaty, żaden z wierzycieli nie złoży wniosku o ustalenie planu spłaty wierzycieli, podano również.

"Kolejną zmianą, jaką przewiduje projekt nowelizacji obecnych przepisów jest wprowadzenie możliwości zawarcia porozumienia z wierzycielami. Dłużnik będzie mógł skorzystać z porozumienia z własnej inicjatywy, bez uprzedniego składania do sądu wniosku o upadłość lub po złożeniu wniosku o ogłoszenie upadłości. Jeśli sąd uzna, że dłużnik ma szansę na porozumienie z wierzycielami, będzie mógł wstrzymać rozpoznanie wniosku o upadłość na okres do czterech miesięcy. W zawarciu ugody pomoże doradca restrukturyzacyjny" - czytamy dalej. 

Z uwagi na dalszą liberalizację przepisów z zakresu upadłości konsumenckiej, można prognozować, iż utrzymana zostanie tendencja wzrostowa, a wniosków o ogłoszenie upadłości konsumenckiej będzie z roku na rok coraz więcej, co, jak wskazują przedstawiciele doktryny oraz praktycy, może mieć odwrotny skutek od zamierzonego, podsumowano. 

(ISBnews)