Konferencja SIDiR o waloryzacji wynagrodzeń w budownictwie rozpoczyna się jutro

ISBNews
21.11.2018 13:50
A A A


Warszawa, 21.11.2018 (ISBnews) - Stowarzyszenie Inżynierów Doradców i Rzeczoznawców (SIDiR) oraz Sąd Arbitrażowy przy SIDiR organizują od 5 lat konferencje poświęcone wdrażaniu dobrych praktyk w inwestycjach budowlanych. Tegoroczna edycja odbywa się w Warszawie w dniach 22-23 listopada pod hasłem "Waloryzacja i nadzwyczajna zmiana stosunków - spory o zmianę wynagrodzenia". Agencja ISBnews jest partnerem medialnym wydarzenia.

Prezes SIDiR Tomasz Latawiec wskazuje, że program tegorocznej, V edycji Konferencji Arbitrażowej jest odpowiedzią na potrzeby chwili, bowiem wszyscy uczestnicy rynku budowlanego boleśnie odczuwają problem z waloryzacją wynagrodzeń wykonawców.  

"Po frekwencji widzę, że jest to faktyczny problem - na konferencję 'Waloryzacja i nadzwyczajna zmiana stosunków - spory o zmianę wynagrodzenia' zapisało się ponad 200 osób, w tym bardzo dużo przedstawicieli zamawiających publicznych" - powiedział Latawiec, cytowany w zapowiedzi konferencji.

"Nie trzeba być wyjątkowym specjalistą, by dostrzec, że coś złego w branży budowlanej się dzieje. Coś, co już raz przeżywaliśmy (w latach 2011 / 2012), ale jak widać z tej katastrofalnej sytuacji zarówno zamawiający jak i wykonawcy nie wyciągnęli wniosków. Galopujące ceny materiałów, robocizny i usług podwykonawców skutkują bardzo poważnymi problemami dla generalnych wykonawców, którzy mieli pecha wygrywać postępowania przetargowe w poprzednich dwóch latach oraz dla zamawiających, którzy coraz częściej borykają się z porzuconymi kontraktami, bądź też 'tylko' z lawiną roszczeń i sporami. O tym, że dzisiaj oferty przekraczają zaplanowane budżety albo że wręcz żaden wykonawca nie składa oferty w postępowaniach przetargowych wiedzą chyba wszyscy, którzy co nieco mają do czynienia z branżą budowlaną, zwłaszcza infrastrukturalną" - ocenił prezes SIDiR.

Konferencja ma dać odpowiedź na pytania, co stało się przyczyną tych problemów, jak sobie z nimi poradzić i co zrobić, by "fala tsunami sporów 2.0" nie zalała rynku budowlanego i sądów. A w konsekwencji - jak uratować branżę przed bankructwem, a unijne środki pomocowe przed utratą. Tematyka konferencji obejmuje szczegółowe kwestie proceduralne w odniesieniu do wymagań przepisów prawa w zakresie waloryzacji i nadzwyczajnej zmiany stosunków, a także w zakresie ryzyka utraty zdolności pozyskiwania gwarancji bankowych i ubezpieczeniowych i konsekwencji tego dla stron kontraktów budowlanych. No i wreszcie w sposób szczegółowy odniesie się do zasady "Rebus sic stantibus", zapowiadają organizatorzy.

Barbara Michalska - I zastępca prezydenta Miasta Świnoujście, inwestora realizującego jeden z największych projektów tunelów w Polsce o wartości ponad 800 mln zł - podkreśla, że zasada ta w równym stopniu dotyczy zamawiających, jak i wykonawców, bo przecież w art. 3571 K.c. ustawodawca wprost odnosi się do "stron" kontraktu, a nie tylko "wykonawcy". A ryzyko rażącej straty lub "tylko" przewiduje "nadmierne trudności" dla wykonawcy lub zamawiającego. Samą konferencję postrzega jako szansę na wypracowanie mechanizmu dającego zamawiającym szansę na wprowadzenie szybkiej ścieżki rozwiązywania problemów z zagrożonymi kontraktami.

Z kolei Piotr Kledzik - prezes zarządu PORR S.A. - twierdzi, że najgorszym rozwiązaniem dla obu stron jest oddanie rozwiązywania sporów waloryzacyjnych sądom. I mimo sukcesów na tym polu osiąganych przez PORR - dwie poważne sprawy zakończyły się wygraną wykonawcy przed sądem powszechnym - to jednak długość procesu odbiera radość z wygranej, twierdzi Kledzik. Jednocześnie zwraca uwagę na pomijany fakt, iż za efektywność realizacji inwestycji odpowiada przed wszystkim zamawiający, któremu najbardziej powinno zależeć na ukończeniu inwestycji, zwłaszcza publicznych. I wskazuje na inny przepis prawa - art. 54 a ustawy o finansach publicznych, który brzmi następująco: "1. Jednostka sektora finansów publicznych może zawrzeć ugodę w sprawie spornej należności cywilnoprawnej w przypadku dokonania oceny, że skutki ugody są dla tej jednostki lub odpowiednio Skarbu Państwa albo budżetu jednostki samorządu terytorialnego korzystniejsze niż prawdopodobny wynik postępowania sądowego albo arbitrażowego. 2. Ocena skutków ugody nastąpi, w formie pisemnej, z uwzględnieniem okoliczności sprawy, w szczególności zasadności spornych żądań, możliwości ich zaspokojenia i przewidywanego czasu trwania oraz kosztów postępowania sądowego albo arbitrażowego", którego uchwalenie miało wpłynąć na uelastycznienie procesu inwestycyjnego i skłonić miało zamawiających publicznych do korzystania z prostszej ścieżki załatwiania sporów, niż tylko na drodze sądowej.

Tomasz Latawiec także zwraca uwagę na fakt, iż należy łączyć oba przepisy i wyciąga na tej podstawie wniosek, że przepisy prawa nie stoją na przeszkodzie w sprawnym rozwiązywaniu problemów z waloryzacją kontraktów zagrożonych i nie są złe. Zła jest tylko praktyka, zwłaszcza zamawiających - twierdzi. Zasada rebus sic stantibus daje ogromne szanse na uratowanie branży przed katastrofą, pod warunkiem, że skoro już spory trafia do sądów, to również sędziowie będą patrzeć szeroko na całokształt obowiązków zamawiających zarówno komercyjnych jak i publicznych.

(ISBnews)