KRD: 36% Polaków mających problem z zadłużeniem przesuwa spłatę na później

ISBNews
12.03.2019 08:45
A A A


Warszawa, 12.03.2019 (ISBnews) - Odsetek Polaków, którzy przynajmniej raz mieli problem z terminową spłatą zobowiązań wynosi 29%. Ponad 1/3 (36%) z nich radzi z tym sobie, przesuwając spłatę na późniejszy termin. Z kolei 31% zaciska pasa, aby mieć z czego uregulować dług. Co czwarta osoba zapożycza się u rodziny lub znajomych, a co piąta podejmuje dodatkową pracę, wynika z badania przeprowadzonego przez IMAS International na zlecenie Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej.

"Z badania KRD wynika, że 29% Polaków miało kłopot z terminowym regulowaniem swoich zobowiązań - kredytów i pożyczek, ubezpieczenia, ale także czynszu, rachunków za telefon, prąd, gaz, internet, telewizję itp. Problem ten z reguły nie dotyczy osób starszych w wieku powyżej 65 lat - 83% z nich nigdy nie miało takich perturbacji" - czytamy w komunikacie. 

Kłopoty ze spłatą zobowiązań mają kilka przyczyn. U 1/3 osób pojawiają się nieplanowane wydatki, jak naprawa samochodu czy sprzętu domowego. To powoduje, że domowego budżetu nie wystarcza na wszystkie potrzeby. 17% osób potwierdza, że po prostu wydało za dużo na rzeczy, które akurat musiało kupić. Dla 1/4 źródłem problemów finansowych jest utrata pracy bądź zmniejszenie pensji, podano również.

"Okazuje się, że jest też spora grupa osób, które nie spłacają długów całkowicie świadomie. 9% badanych mówi wprost, że wiedziało, iż będzie miało problem ze spłatą, ale planowało rozłożyć ją na dłuższy czas. Z kolei 3% osób zaciąga różne zobowiązania i reguluje je wtedy, kiedy im pasuje. Znamienne jest także to, że 4% badanych celowo nie spłaca długu i czeka na ostateczne wezwanie do zapłaty. Ale to nie wszystko, bo 1% otwarcie przyznaje, że w ogóle nie zamierza spłacać długów. To droga donikąd, bo różne zobowiązania szybko się nawarstwiają i zamiast tysiąca złotych do oddania nagle robią się trzy tysiące" - powiedział prezes KRD Adam Łącki, cytowany w materiale.

Jednocześnie 36% Polaków przekłada spłatę zobowiązań na późniejszy termin. Prawie 1/3, aby dopiąć domowy budżet, ogranicza wydatki, natomiast 21% osób znajduje dodatkowe zatrudnienie lub pracuje więcej w obecnej firmie. 1/4 sięga po wsparcie rodziny lub znajomych, wskazano także.

Z drugiej strony widać, że jest grono osób, które w podbramkowych okolicznościach korzysta ze zgromadzonych oszczędności, przeznaczając je na spłatę zobowiązań. Likwidują lokaty bankowe lub sprzedają posiadane akcje bądź obligacje. Po takie rozwiązanie sięga 9% badanych. Czasem podejmują bardziej radykalne kroki - 8% osób wyprzedaje majątek, np. sprzęt elektroniczny, aby mieć z czego zapłacić zobowiązania.

"Nie jest to komfortowa sytuacja, ale na pewno to znacznie lepszy sposób na uwolnienie się od długów niż unikanie płacenia i kumulowanie kolejnych zobowiązań. Z badania KRD wynika, że w przypadku osób, które mają problemy ze spłatą, już pierwsze upomnienie wierzyciela mobilizuje 24% osób do spłaty długu. Kolejne 21% oddaje pieniądze po następnym monicie. Co ciekawe, w przypadku 22% dłużników wierzyciele nigdy nie upomnieli się o spłatę. To błąd, bo taka postawa daje przyzwolenie na zaciąganie kolejnych zobowiązań i ignorowanie konieczności oddawania pieniędzy. Tymczasem nierzadko wystarczy jeden telefon do dłużnika, aby zmobilizować go do spłaty" - podsumował prezes firmy windykacyjnej Kaczmarski Inkasso Jakub Kostecki.

(ISBnews)