MI liczy, że prace nad pakietem mobilności nie zakończą się w tej kadencji PE

ISBNews
04.04.2019 17:55
A A A


Warszawa, 04.04.2019 (ISBnews) - Ministerstwo Infrastruktury liczy, że prace nad pakietem mobilności nie zakończą się w tej kadencji Parlamentu Europejskiego (PE), poinformował minister infrastruktury Andrzej Adamczyk. W ocenie resortu przepisy, które potencjalnie mogą zostać przyjęte zawierają wiele protekcjonistycznych i szkodliwych dla transportu drogowego propozycji, które nie uwzględniają specyfiki geograficznej i realiów funkcjonowania branży transportowej. 

"Liczymy na to, że prace nad pakietem mobilności nie zakończą się w tej kadencji Parlamentu Europejskiego. Wspólnie z rządami wielu europejskich państw nadal będziemy bronili firm transportowych przed wprowadzeniem niekorzystnych dla branży przepisów" - powiedział  Adamczyk, odnosząc się do wyniku głosowania w Parlamencie Europejskim przepisów pakietu mobilności.

Przyjęcie dziś przez PE tzw. pakietu mobilności to kolejny krok w drodze do ostatecznego przyjęcia kluczowych zmian w trzech obszarach sektora transportu tj. zasad delegowania kierowców, czasu jazdy, przerw i odpoczynków, oraz dostępu do rynku przewozów. 

"Przepisy, które potencjalnie mogą zostać przyjęte, przedstawione w ramach pakietu mobilności, zawierają wiele protekcjonistycznych i szkodliwych dla transportu drogowego propozycji, które nie uwzględniają specyfiki geograficznej i realiów funkcjonowania branży transportowej. Przyjęte rozwiązania będą miały długoterminowe konsekwencje dla sektora transportu drogowego oraz naszych gospodarek. Dlatego uważam, podobnie jak wielu ministrów odpowiedzialnych za transport, że konieczna jest kontynuacja wyważonej, spokojnej i merytorycznej dyskusji, mającej na celu  wypracowanie najlepszych przepisów. Na to będzie czas w przyszłej kadencji PE" - dodał minister. 

MI podało, że w ocenie bardzo dużej grupy posłów, przegłosowane dziś przez PE stanowisko jest obarczone wadą prawną, gdyż zostało przyjęte niezgodnie z regulaminem. Posłowie argumentują, że może to stanowić podstawę do zaskarżenia wyników do Trybunału Sprawiedliwości UE.

"Strona polska wielokrotnie podkreślała, jakie widzi zagrożenia wynikające z  pospiesznego procedowania propozycji legislacyjnych, bez pogłębionej dyskusji nad nimi i zarazem  nad skutkami wprowadzonych działań. W związku z tym minister A. Adamczyk wielokrotnie poruszał tę kwestię na spotkaniach międzynarodowych z innymi posłami oraz ministrami ds. transportu. 

Zdaniem resortu, pospieszne procedowanie mogłoby doprowadzić do przyjęcia rozwiązań, które w rzeczywistości zagrożą skutecznemu i wydajnemu funkcjonowaniu europejskiego transportu drogowego, zamiast zaowocować wyważonymi przepisami wspierającymi ten sektor i poprawiającymi warunki pracy kierowców.

"Podstawowym celem dyskusji rozpoczętej w Parlamencie Europejskim w ramach prac nad pakietem mobilności było zwiększenie konkurencyjności sektora transportu drogowego w UE, tymczasem mamy do czynienia z próbami ograniczenia swobody świadczenia usług w transporcie drogowym. Dlatego nie ma i nie będzie naszej zgody na przyjęcie tak niekorzystnych rozwiązań" - zaznaczył Adamczyk.

Pakiet w obecnej formie spowoduje zamknięcie rynków krajowych państw ?starej UE" dla zagranicznej konkurencji.  Może się to przyczynić do bankructwa firm i wzrostu bezrobocia wśród kierowców w wielu europejskich krajach, w tym w Polsce, a także do zwiększenia cen towarów i usług, wskazano również. 

Dalsze prace legislacyjne nad pakietem mobilności są uzależnienie od decyzji Rumunii, sprawującej obecnie Prezydencję w Radzie UE, o rozpoczęciu negocjacji międzyinstytucjonalnych z Komisją Europejską i Parlamentem Europejskim. Zbliżające się wybory do Parlamentu Europejskiego i koniec cyklu instytucjonalnego w UE znacząco utrudnia rozpoczęcie tych rozmów, podsumowano. 

(ISBnews)