Debata PIE, PFR: Wzrost PKB wyniesie powyżej 4% w 2019 r. i powyżej 3% w 2020 r.

ISBNews
19.12.2019 13:26
A A A


Warszawa, 19.12.2019 (ISBnews) - Wzrost gospodarczy w Polsce w tym roku przekroczy 4%, a w kolejnym roku dynamika wzrostu PKB przekroczy 3%, choć wyzwaniem na 2020 rok pozostaje wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej i dalszy spadek inwestycji szczególnie po stronie samorządów, uważają eksperci biorący udział w debacie Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE) i Polskiego Funduszu Rozwoju (PFR).

"W tym roku wzrost gospodarczy według analityków wyniesie 4,2-4,3%, czyli wyżej, niż się rząd spodziewał m.in. dlatego, że inwestycje ruszyły. W przyszłym roku będziemy mieli wzrost na poziomie 3,3% i nadal będziemy liderem" - powiedział dyrektor PIE Piotr Arak przed rozpoczęciem debaty.

Według niego, w I poł. 2019 r. widoczne było odbicie w inwestycjach i te rozwiązania rządowe, które zostały wprowadzone mogą podtrzymać tą tendencję.

"Niemal 2/3 eksportujących do Niemiec firm odczuło spowolnienie. Z kolei ponad 16% eksportu do Wielkiej Brytanii obawia się spadku eksportu w wyniku Brexitu" - dodał Arak.

"Polska gospodarka eksportuje coraz bardziej innowacyjne produkty. Problemem są wyzwania. Chcielibyśmy, aby inwestycje były jeszcze bardziej istotne dla naszej gospodarki. Oczywiście, chcielibyśmy więcej innowacyjności i tutaj polityka rządu będzie do tego zachęcać" - powiedział wiceminister finansów Leszek Skiba podczas debaty.

Według niego, w 2020 r. świat będzie wychodzić powoli z ryzyka spowolnienia, o którym teraz większość analityków wspomina.

"Oceniam sytuację w Polsce na czwórkę z plusem, a jeżeli rzeczywiście PKB przekroczy 4%, to ta ocena będzie wymierna. Nadal mamy problem z inwestycjami, szczególnie tam, gdzie wymagają one innowacji" - powiedział prezes PFR Paweł Borys.

"Moim zdaniem, w tym roku PKB wzrośnie o 4,2%. Zaskoczeniem 'na plus' w tym roku z pewnością należy zaliczyć eksport. Wzrost inwestycji może sięgnąć ok. 6%, ale z kwartału na kwartał one spadają. I to się odbije na wzroście gospodarczym w przyszłym roku. Konsumpcja nie zagwarantuje nam długofalowego wzrostu, to gwarantują inwestycje" - powiedziała główny ekonomista Banku Pocztowego Monika Kurtek.

Jej zdaniem, Wielka Brytania wyjdzie z Unii do końca stycznia, a do końca grudnia 2020 r. ma być wynegocjowana umowa handlowa z UE i ten termin wydaje się nie realny. Z kolei po wyjściu Wielkiej Brytanii rozpocznie się okres wyjścia i powrócą obawy, że to może być twardy Brexit.

"Pojawiają się pierwsze pozytywne oznaki wyjścia ze spowolnienia i w przyszłym roku Polska rzeczywiście może rosnąć szybciej na poziomie 3,5-4%, choć ja liczę, że może być mniej" - dodała.

Zdaniem Borysa, głównym czynnikiem, który wpłynie m.in. na spowolnienie gospodarcze w przyszłym roku będą miały inwestycje samorządowe.

"One mogą odjąć od dynamiki wzrostu 1,5-2 pkt proc., jeżeli chodzi o PKB. To bardzo dużo" - dodał prezes PFR.

Jego zdaniem, koniec spowolnienia zobaczymy w IV kw. przyszłego roku.

"Może będzie to na przełomie 2020/2021 - wtedy zobaczymy dno cyklu i jest szansa na to, że od 2021 r. cykl koniunkturalny zacznie się odwracać i będziemy mieli szybszy wzrost. W przyszłym roku myślę, że będziemy mieli wzrost na poziomie 3% plus" - podsumował Borys.

(ISBnews)