Anwim nie spodziewa się boomu elektromobilności w Polsce w najbliższych latach

ISBNews
24.01.2020 12:14
A A A


Warszawa, 24.01.2020 (ISBnews) - Działania władz sprzyjają rozwojowi elektromobilności, jednak mimo wszystko Anwim nie spodziewa się rewolucji elektromobilności w najbliższych kilkunastu latach, ze względu na wysokie ceny "elektryków", długie czasy ładowania (kilkadziesiąt minut) i krótkie zasięgi jazdy, wynika z komentarza rynkowego kierownika regionalnego ds. sprzedaży hurtowej i flotowej w firmie Anwim Marcina Puchalskiego.

"Według danych Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych, na koniec sierpnia ubiegłego roku liczba aut elektrycznych w Polsce wynosiła ponad 6,6 tys. Procentowo jest to niewielka liczba, jednak warto zwrócić uwagę na spore przyrosty, sięgające niemal 25% r/r. Działania władz sprzyjają rozwojowi elektromobilności. Jednostki samorządu terytorialnego z liczbą mieszkańców, która jest większa niż 50 tys. muszą w swoich flotach mieć przynajmniej 10% pojazdów na prąd. Co więcej, auta tego typu są zwolnione z akcyzy, opłat parkingowych, mogą poruszać się po buspasach. Mimo wszystko nie spodziewamy się rewolucji elektromobilności w najbliższych kilkunastu latach" - ocenił Puchalski w komentarzu.

Zapewnił, że Anwim z zainteresowaniem obserwuje ten rynek, dostosowując się do niego. Dlatego na stacjach paliw Moya zaczynają pojawiać się stacje szybkiego ładowania. Przykładem może być otwarty w ubiegłym roku obiekt w Międzyzdrojach.

"O ile technologia wykorzystania CNG (sprężonego gazu ziemnego) do napędzania samochodów ciężarowych znana jest od pewnego czasu, to kwestia wykorzystania LNG (skroplonego gazu ziemnego) jest tematem stosunkowo nowym. Dziś, szczególnie w Polsce, ze względu na wysokie ceny nie ma wielu chętnych na zakup samochodów wykorzystujących paliwo LNG. Pojazdy w tej technologii są średnio dwa razy droższe od konwencjonalnych. Osobną kwestią jest niewielka dostępność stacji tankowania LNG, brak rynku wtórnego i wysokie koszty serwisu pojazdów zasilanych tym rodzajem paliwa" - dodał.

Przyznał jednak, że obserwujemy coraz większe zainteresowanie wykorzystaniem paliw alternatywnych w pojazdach ciężarowych.

"Co warte zaznaczenia, władze krajów europejskich zachęcają firmy logistyczne i transportowe do wykorzystywania paliw alternatywnych. Na przykład 1 stycznia 2019 r. w Niemczech weszła w życie ustawa, która do końca 2020 r. zwalnia całkowicie z opłat drogowych pojazdy wyposażone w instalacje CNG, LNG i pojazdy z napędem hybrydowym np. ON i LNG z zastrzeżeniem większego niż 50% udziału gazu ziemnego w mieszance paliwowej. W związku z tym obecny trend na rynku transportu i logistyki to promowanie sprzedaży aut wyposażonych w instalacje CNG i LNG. Wykorzystanie paliw w transporcie daje to oszczędności nawet do 19 eurocentów na 1 km wynikające ze zwolnienia z opłat drogowych MAUT oraz dodatkowe ok. 15% wynikające z niższej ceny CNG/LNG w porównaniu do oleju napędowego" - zaznaczył.

Jego zdaniem, rozwój sektora paliw alternatywnych zależy przede wszystkim od rentowności branży transportowej. Kolejne obostrzenia podatkowe, wzrost płacy minimalnej, składek ZUS czy chociażby kontrowersyjny pakiet mobilności mogą spowodować wzrost cen usług. Jeśli więc wszystko dookoła podrożeje, w tym i paliwo, które stanowi nawet do 70% ogółu kosztów statystycznej firmy transportowej, to z pewnością przedsiębiorstwa będą musiały szukać oszczędności również w kontekście zastosowania paliw alternatywnych.

"Pytanie, co się wydarzy, jeśli popularność paliwa LNG/CNG zacznie rosnąć? Jak zachowa się rynek, czy resort finansów nie wprowadzi nowych podatków obciążających alternatywne paliwa? W mojej opinii, w sytuacji, gdyby przewoźnicy masowo zaczęli korzystać z paliw LNG/CNG, znacząco spadłyby wpływy z akcyzy i podatków zawarte w tradycyjnych paliwach pędnych. Istnieje ryzyko, że wraz ze wzrostem popularności paliw alternatywnych zostaną one obłożone nowymi podatkami" - podkreślił.

Spółka Anwim od 2009 roku zarządza niezależną siecią stacji paliw pod marką Moya, która na koniec 2018 r. liczyła 202 placówki i była szóstą największą siecią stacji paliw w Polsce. Plany zakładają powiększenie sieci do 350 obiektów do 2023 r.

(ISBnews)