Poprawa globalnych nastrojów powinna dziś dać szansę na umocnienie złotego

ISBNews
04.02.2020 09:47
A A A


Warszawa, 04.02.2020 (ISBnews) - Poprawa nastrojów na rynkach światowych, w tym chwilowe odsunięcie na bok obaw związanych z negatywnym wpływem epidemii koronawirusa na globalną gospodarkę, powinno we wtorek pozytywnie wpłynąć na notowania złotego do koszyka głównych walut.

O godzinie 08:53 kurs EUR/PLN pozostawał na poziomach z wczorajszego zamknięcia, testując 4,2973 zł. Notowania USD/PLN rosły o 0,3 gr do 3,8885 zł, wciąż wspierane przez wczorajsze lepsze od oczekiwań dane z amerykańskiego sektora przemysłowego (indeks ISM dla przemysłu). Kurs CHF/PLN cofnął się natomiast o 0,5 gr do 4,0160 zł, po tym jak w poniedziałek wybił się już do 4,0345 zł, testując poziomy nieoglądane od początku października.

Dziś rynkowe wahadło, wahadło strachu przed epidemią koronawirusa w Chinach i jej prawdopodobnymi negatywnymi następstwami dla światowej gospodarki, odchyliło się w drugą stronę. Nastroje na rynkach finansowych są obecnie lepsze niż jeszcze 24 godziny wcześniej. To w kolejnych godzinach powinno wspierać notowania złotego w relacji do głównych walut.

Na umocnienie złotego w dniu dzisiejszym wskazuje jeszcze jeden czynnik. Mianowicie układ sił na wykresie EUR/PLN. Para ta od trzech dni próbuje przebić się przez psychologiczną barierę 4,30 zł. Te nieudane próby w kolejnych godzinach będą nasilać presję na realizację zysków i sprzedaż euro, które w trzy tygodnie podrożało o prawie 10 gr.

Bez istotnego wpływu złotego pozostanie natomiast rozpoczynające się dziś dwudniowe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej (RPP). Ostatnie rozczarowujące dane o produkcji przemysłowej w grudniu, a także o dynamice polskiego PKB w całym 2019 roku sugerują, że obserwowany obecnie dynamiczny skok inflacji w kraju, w żaden sposób nie wpłynie na przyszłe decyzje Rady.

W perspektywie całego tygodnia, dzisiejsze prawdopodobne umocnienie polskiej waluty, będzie tylko epizodem. Negatywne otoczenie rynkowe, strach przed epidemią i rozczarowujące dane makroekonomiczne z Polski, będą dalej wywierać presję na sprzedaż złotego. To oznacza, że na koniec tygodnia euro może kosztować powyżej 4,30 zł, dolara powyżej 3,90 zł, a szwajcarski frank pozostanie powyżej 4 zł.

Marcin Kiepas

analityk Tickmill

(ISBnews)