Generali Investments TFI: Złoto pozostanie atrakcyjną inwestycją w 2020 r. 

ISBNews
10.02.2020 16:24
A A A


Warszawa, 10.02.2020 (ISBnews) - Złoto ma za sobą bardzo dobry rok, a w 2020 roku kruszec ten będzie nadal poszukiwanym rozwiązaniem inwestycyjnym. Wzrostowi cen złota sprzyja m.in. zaawansowana faza cyklu koniunkturalnego, w jakiej się niewątpliwie znajdujemy, ale i długotrwałe środowisko niskich stóp procentowych, uważa dyrektor inwestycyjny ds. zarządzania aktywami i doradztwa inwestycyjnego  Generali Investments TFI Marek Straszak. 

"Złoto jest dobrym rozwiązaniem inwestycyjnym nie tylko w końcowej, ale praktycznie w każdej fazie cyklu gospodarczego. Analizując dane z ostatnich dwóch dekad (od 2000 r. do 2019 r.) wyraźnie widać, że w porównaniu do innych aktywów inwestycja w złoto przyniosła najwyższe stopy zwrotu. Tylko w 2019 roku jego cena wzrosła o 18 % r/r. Jednak do szczytu z roku 2011 brakuje jeszcze ponad 20%" - powiedział Straszak ISBnews. 

W jego ocenie, obecna sytuacja rynkowa jest nadal sprzyjająca. Duży popyt ze strony banków centralnych i inwestorów pozwala spodziewać się dalszych wzrostów cen. Na rynkach finansowych oczekiwana jest tez stymulacja fiskalna, która prowadzi do wzrostu inflacji. Historyczne dane dowodzą, że w czasach wyższej inflacji złoto sprawdzało się doskonale jako zabezpieczenie przed nią. 

"Spodziewamy się, że w tym roku wspierająco na zwyżkę kursu złota będą wpływały m.in. wzrost poziomu zadłużenia państw, nadchodzące spowolnienie gospodarcze oraz polityka banków centralnych zmierzająca do utrzymania niskich lub w przypadku eurostrefy ujemnych stóp procentowych" - powiedział dyrektor. 

Wskazał, że wydarzenia, które negatywnie odbijają się na kursach akcji, powodują wzrost zainteresowania inwestycjami w złoto. Wpływ na taką sytuację miały konflikty polityczne, takie jak wojna handlowa USA-Chiny, sytuacja w Hongkongu, Chile czy też napięcia na linii USA-Iran. 

"Na początku br. roku doszło do podpisania I fazy porozumienia w wojnie handlowej pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Chinami, co uspokoiło rynki, jednak nie rozwiązało jeszcze kluczowych kwestii sporu. Możemy się więc spodziewać, że temat ten również w tym roku będzie wpływał na światowe giełdy. Kolejnym czynnikiem ryzyka kształtującym sytuację na rynkach mogą też być wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych dające szanse wyborcze demokratom, takim jak Bernie Sanders czy senator Elizabeth Warren. Szczególnie program kandydatki demokratów budzi postrach na Wall Street. Zamieszanie związane z wyborami może więc wpłynąć na zainteresowanie inwestorów rynkiem złota. W ostatnim czasie silnie na cenę złota wpłynęło tez zagrożenie koronawirusem" - podkreślił. 

Z kolei pozytywny wpływ na popyt na złoto ma także polityka banków centralnych. W 2019 roku nastąpił symboliczny zwrot w globalnej polityce pieniężnej. Największe banki centralne: Amerykańska Rezerwa Federalna i Europejski Bank Centralny, obniżyły stopy procentowe. Podstawowa stopa procentowa w USA wynosi obecnie 1,5%-1,75%. W strefie euro stopa refinansowa jest na poziomie 0%, a stopa depozytowa -0,5%. 

"Dodatkowo banki centralne luzują politykę monetarną przez emisję pieniędzy. Dodruk pieniądza prowadzą m.in. FED, Bank of Japan i ECB. Stymulacja monetarna w formie drukowania papierowych pieniędzy rośnie, przez co obniża się ich realna wartość. Inwestorzy, poszukując alternatywy dla gromadzenia środków, szukają bezpieczniejszych rozwiązań inwestując w złoto. Wzrasta tym sposobem popyt, który wpływa na wzrost cen kruszca" - uważa Straszak. 

Zaznaczył, że szczególnej wartości złoto nabiera również wówczas, gdy prognozowane jest spowolnienie gospodarcze. Inwestycja w złoto chroni kapitał przed inflacją, jest także odwrotnie skorelowana z rynkiem akcji. Niskie lub ujemne środowisko stóp procentowych powoduje, że obligacje płacą niskie, nieatrakcyjne odsetki. Mała opłacalność inwestowania w obligacje czy trzymania kapitału na lokatach bankowych dodatkowo będzie wspierać notowania złota.

Straszak zwrócił również uwagę, że trend dotyczący zakupu złota przez banki centralne odwrócił się po wybuchu globalnego kryzysu finansowego w 2007 roku. Wówczas to władze monetarne rozpoczęły proces odbudowywania rezerw królewskiego kruszcu. 

"Teraz dodatkowo wspierają tę tendencję obawy o pogorszenie sytuacji gospodarczej oraz o efekty stosowania polityki ilościowej na świecie. Popyt na złoto szczególne widać w państwach azjatyckich. Najwięcej złota kupiły Chiny, Indie, Rosja czy Turcja. Dużych zakupów złota dokonał także Narodowy Bank Polski, który kupił 100 ton kruszcu. Wyraźnie widać trend budowania rezerw przez banki centralne krajów rozwijających się. Dynamicznie zwiększają one rezerwy złota. Dziś posiadają ok. 5-10 proc. rezerw w królewskim metalu, dążąc do poziomu zapasów złota, jakie mają kraje rozwinięte, czyli 25%" - podsumował. 

(ISBnews)