ING BSK: Przeważy dezinflacyjny wpływ recesji, inflacja średnio 2,2% w IV kw.

ISBNews
28.04.2020 12:04
A A A


Warszawa, 28.04.2020 (ISBnews) - Spodziewana recesja na skutek pandemii COVID-19 będzie oddziaływała w kierunku obniżenia się poziomu inflacji - tj. przeważy dezinflacyjny wpływ recesji, oceniają ekonomiści ING Banku Śląskiego.

"Pojawiają się pytania, czy bezprecedensowej wielkości programy budżetowe i kreacja pieniądza przez banki centralne nie spowodują skoku inflacji. Uważamy, że przeważy jednak dezinflacyjny wpływ recesji. Pojawienie się ogromniej luki popytowej i duży skok stopy bezrobocia spowoduje spadek inflacji, z poziomu 4,6%r/r w marcu do średnio 2,2% r/r w IV kw. 2020" - czytamy w "Kwartalniku ING".

Zdaniem ekonomistów, systematycznie spadać będzie również inflacja bazowa, a indeks obniży się z 3,6%r/r w marcu do 1%r/r na koniec 2020 roku.

"Już obecnie obserwujemy duże przeceny odzieży, wyrobów luksusowych czy elektroniki. W kolejnych miesiącach globalny charakter epidemii skutkować będzie brakiem presji inflacyjnej na całym świecie, podobnie jak to miało miejsce po kryzysie finansowym 2008-2009. Polska będzie importować niską inflację m.in ze strefy euro. Epidemia skutkować będzie spadkiem presji popytowej w kraju - w odróżnieniu od ubiegłych lat znacząco obniżą się dochody gospodarstw domowych"- czytamy dalej.

Ekonomiści podtrzymali prognozę spadku PKB o 4,5% r/r w 2020 roku, a najgłębszego załamania gospodarki spodziewają się w II kw. br. o 8-9%r/r.

"Odbicie PKB w III kw. 2020 będzie dynamiczne (typowe dla państw wychodzących z klęski żywiołowej), jednak odrabianie strat w kolejnych kwartałach już wolniejsze. Obawy przed nową falą wirusa późną jesienią ograniczą wydatki gospodarstw domowych i firm. Podobnie zadziała pogorszenie na rynku pracy. Doświadczenia gospodarek azjatyckich pokazują, że po epidemii może też trwale spaść skłonność gospodarstw domowych do zakupów np. dóbr trwałych. Trwająca od wielu kwartałów niepewność (zmienne otoczenie legislacyjne w kraju, wojny handlowe, niepewne perspektywy odbicia światowej koniunktury po epidemii) sugerują też osłabienie inwestycji prywatnych. Jasnym punktem w tym roku może okazać się natomiast budownictwo, szczególnie inwestycje publiczne / infrastrukturalne. Administracja państwowa wydaje się zdeterminowana, aby rozpisywać nowe przetargi (np. drogowe)" - oceniają ekonomiści.

(ISBnews)