Inflacja może spowolnić do poniżej 3% r/r na koniec tego roku wg analityków

ISBNews
30.04.2020 13:37
A A A


Warszawa, 30.04.2020 (ISBnews) - Inflacja konsumencka według szybkiego szacunku Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) znalazła się w kwietniu br. na poziomie zgodnym z konsensusem rynkowym i poniżej dopuszczalnego górnego pasma odchyleń od celu inflacyjnego (2,5% +/- 1 pkt proc.). Ekonomiści spodziewają się spowolnienia inflacji do poziomu 1,5-2,7% r/r na koniec 2020 roku.

Według GUS, inflacja wg szybkiego szacunku spowolniła do 3,4% w ujęciu rocznym w kwietniu br. (wobec 4,6% r/r w marcu). W stosunku do poprzedniego miesiąca ceny towarów i usług konsumpcyjnych nie zmieniły się w kwietniu. Największy wpływ na obniżenie dynamiki cen miały spadające ceny paliw (spadek o 18,8% r/r).

Zdaniem analityków, o ile spadające ceny ropy naftowej i załamanie popytu wewnętrznego i zagranicą będą w dalszym ciągu działały dezinflacyjnie, podwyższona dynamika cen żywności w związku z występującą suszą będzie ciągnąć w górę wskaźnik CPI.

Według ekonomistów, w kolejnych miesiącach poziom inflacji będzie się dalej obniżał - na koniec roku może sięgnąć - zdaniem części z nich - poniżej 2% r/r, a na początku przyszłego roku do poniżej 1% r/r.

Ekonomiści oczekują, że stopy procentowe pozostaną w najbliższym czasie na obecnym poziomie, ale pojawiają się również opinie, iż jeśli recesja pogłębi się wobec bieżących prognoz może nastąpić kolejne cięcie stóp w tym roku.

Poniżej przedstawiamy najciekawsze komentarze analityków:

"Po publikacji dzisiejszych danych prognozujemy średni CPI w 2020 na poziomie 2,9%r/r. W 4kw20 średnia inflacja spadnie do 1,9%r/r a w samym grudniu 1,5%r/r, na początku 2020 CPI spadnie poniżej 1%r/r." - główny ekonomista ING Banku Śląskiego Rafał Benecki, ekonomista Jakub Rybacki.

"W kolejnych miesiącach oczekujemy spadku inflacji za sprawą taniejących paliw oraz presji na ceny usług i dóbr konsumenckich, a tym samym inflację bazową. Czynnikiem hamującym tempo dezinflacji może okazać się susza, sprzyjająca utrzymywaniu się podwyższonej dynamiki cen żywności" - młodszy ekonomista Banku Pekao Kamil Łuczkowski.

"Obniżki stóp o maksymalnie 50 pb nie mogą być wykluczone w przypadku, gdyby gospodarka podlegała głębszemu skurczeniu w tym roku" - analityk Erste Group Małgorzata Krzywicka.

Poniżej przedstawiamy najciekawsze wypowiedzi ekonomistów in extenso:

"Inflacja w kwietniu, zgodnie z przewidywaniami, wyraźnie wyhamowała. Są dwa powody tej sytuacji. Pierwszy to wysoka zeszłoroczna baza odniesienia, kiedy to wskaźnik CPI ?wystrzelił" w górę i znalazł się powyżej 2.0%. Drugi powód natomiast to głęboki spadek cen paliw, bo aż o 12.7% w stosunku do marca br. Zgodnie z oczekiwaniami w kwietniu nadal rosły ceny żywności, ale skala tego wzrostu w stosunku do poprzedniego miesiąca, o 0.3%, była niższa od spodziewanego. Rosły także ceny nośników energii, o 0.2% w ujęciu miesięcznym. Choć GUS nie podał dziś pozostałych kategorii wskaźnika CPI, to można zakładać, że we wszystkich miały miejsce wzrosty m/m. Pandemia i wszystkie ograniczenia w gospodarce, jakie zostały wprowadzone, nie przyczyniły się póki co do gwałtownego hamowania cen towarów i usług. To, jak się wydaje, potwierdza tezę, że w tym roku wskaźnik CPI średniorocznie wyniesie około 3.0%, a ze zjawiskami deflacyjnymi, poza transportem, możemy mieć do czynienia w jeszcze jednej, może dwóch kategoriach. W mojej opinii będzie to ?odzież i obuwie" oraz ?rekreacja i kultura". Inflacja bazowa, jak wskazują na to szacunki, pozostała w kwietniu wysoka i nadal solidnie przekraczała 3.0%r/r. Obniżanie się inflacji wpisuje się w oczekiwania rynkowe i RPP. Kolejne miesiące br. będą stały od znakiem jeszcze niższych odczytów wskaźnika CPI, niemniej jednak mało prawdopodobne wydaje się na ten moment, aby zszedł on na koniec br. poniżej 2.0%. Pomimo recesji gospodarczej i znacznej redukcji popytu, wskaźnik CPI ?podtrzymywać" będą chociażby ceny żywności, determinowane m.in. suszą" - główna ekonomistka Banku Pocztowego Monika Kurtek

"Obecnie oczekujemy inflacji na poziomie 3,4% w 2020 roku. W naszej opinii, rozwój inflacji nie znajdzie się w centrum zainteresowania banku centralnego w tym roku, ponieważ nadchodząca recesja pozostaje kluczowym zagadnieniem dla władz. Uważamy, że polityka monetarna powinna pozostać relatywnie stabilna, gdyż wierzymy, że dalsza przestrzeń do luzowania polityki pieniężnej jest ograniczona i nie oczekujemy, iż bank centralny będzie optował w kierunku negatywnych stóp procentowych. Jednakże obniżki stóp o maksymalnie 50 pb nie mogą być wykluczone w przypadku, gdyby gospodarka podlegała głębszej recesji w tym roku" - analityk Erste Group Małgorzata Krzywicka.

"Według wstępnego szacunku dynamika inflacji CPI spadła w kwietniu z 4,6% do 3,4%r/r. Konsensus prognoz był bardzo szeroki od 2,6%r/r do 4,1%r/r (ING 3,7%r/r). Dużą zmianę wywołały ceny paliw w przypadku których dynamika obniżyła się o 15,9pp do -18.8%r/r. W samym kwietniu przecena ropy naftowej na rynkach globalnych spowodowała obniżenie się CPI o ok. 0,8pp. Wzrost cen żywności (7,4%r/r i tylko 0,3%m/m) był w kwietniu nieco mniejszy od naszych oczekiwań. Jednak uważamy, że w średnie ceny żywności w tej grupie podlegają ryzyku kolejnej z rzędu suszy. Inflacja bazowa ? na podstawie dostępnych danych szacujemy spadek z 3,7% do 3,6%r/r. Tutaj byliśmy blisko, spodziewaliśmy się 3,7%r/r ale konsensus był bardzo szeroki (2,5%r/r do 3,7%r/r). Inflacja bazowa wciąż pozostaje wysoko ? spadek tego wskaźnika cen pokazujący załamanie popytu nastąpi dopiero po odmrożeniu handlu i usług. Na razie GUS doszacowuje niedostępne ceny używając innych źródeł, co naszym zdaniem utrzymuje inflacje bazową zbliżoną do wcześniejszych poziomów. W nadchodzących miesiącach spodziewamy się dalszego spadku cen w tej grupie - po odmrożeniu gospodarki GUS będzie mógł zmierzyć cen produktów, których sprzedaż wstrzymano, co spowoduje spadek CPI odzwierciedlający załamanie popytu. Po publikacji dzisiejszych danych prognozujemy średni CPI w 2020 na poziomie 2,9%r/r. W 4kw20 średnia inflacja spadnie do 1,9%r/r a w samym grudniu 1,5%r/r, na początku 2020 CPI spadnie poniżej 1%r/r" - główny ekonomista ING Banku Śląskiego Rafał Benecki, ekonomista Jakub Rybacki.

"Według wstępnego szacunku inflacja CPI w kwietniu obniżyła się do 3,4% r/r z 4,6% r/r w marcu, zgodnie z naszymi oczekiwaniami oraz konsensusem rynkowym. Spadek inflacji w kwietniu to głównie zasługa drastycznie spadających cen paliw (-18,8% r/r). W oparciu o dzisiejsze dane szacujemy kwietniową inflację bazową z wyłączeniem cen żywności i energii na ok. 3,6-3,7% r/r, wyraźnie powyżej oczekiwań rynkowych. W kolejnych miesiącach oczekujemy spadku inflacji za sprawą taniejących paliw oraz presji na ceny usług i dóbr konsumenckich, a tym samym inflację bazową. Czynnikiem hamującym tempo dezinflacji może okazać się susza, sprzyjająca utrzymywaniu się podwyższonej dynamiki cen żywności" - młodszy ekonomista Banku Pekao Kamil Łuczkowski.

"Inflacja CPI w kwietniu spadła do 3,4% r/r z 4,6% r/r w marcu, zgodnie z oczekiwaniami (kons: 3,4% r/r, PKO: 3,1% r/r). Tym samym, po 3 miesiącach inflacja powróciła do pasma dopuszczalnych odchyleń od celu. Główną przyczyną spadku inflacji CPI było znaczne obniżenie cen paliw (12,9% m/m, najsilniej co najmniej od początku 1999). Była to konsekwencja załamania notowań ropy naftowej na międzynarodowym rynku (przeciętnie cena baryłki Brent obniżyła się w kwietniu do 27 USD z 32 USD w marcu). W efekcie spadek cen paliw w ujęciu rocznym pogłębił się z niespełna 3% w marcu do blisko 19% w kwietniu, a bez osłabienia PLN skala spadku byłaby jeszcze większa. Ceny żywności powróciły do typowego wzorca sezonowego i wzrosły o 0,3% m/m. Roczna dynamika cen żywności obniżyła się do 7,4% z 8,0% w marcu. Według naszego szacunku, inflacja bazowa po wyłączeniu cen żywności i energii obniżyła się nieznacznie do 3,5% r/r z 3,6% r/r w marcu. Warto przy tym podkreślić, że pandemia i ograniczenia aktywności utrudniają ankieterom zbieranie danych o cenach szczególnie dla ?bazowych" kategorii towarów i usług konsumpcyjnych. Jednostki w wielu kategoriach usługowych oraz towarowych (odzież i obuwie) pozostawały przez cały miesiąc zamknięte, co zwiększa niepewność dotyczącą oszacowania. W naszej ocenie, przy obecnym załamaniu popytu w kraju i za granicą, inflacja będzie się w kolejnych miesiącach stopniowo obniżać, czemu będą sprzyjały spadki dynamiki cen w kategoriach bazowych oraz normalizacja cen żywności. Ten ostatni czynnik, będzie jednak ograniczany przez występującą obecnie prawie na całym obszarze kraju suszę, która może obniżyć tegoroczne zbiory. Zakładamy, że pod koniec roku inflacja CPI wyniesie 2,7% r/r. Podwyższone ceny żywności i obawy o dostępność produktów pierwszej potrzeby powodują wzrost obaw gospodarstw domowych przed inflacją, który był widoczny w badaniu koniunktury GUS (w kwietniu oczekiwania inflacyjne na 12 miesięcy były najwyższe od marca 2011). Wydaje się jednak, że obawy te są nieracjonalne, nie mają bowiem potwierdzenia w analogicznym badaniu sektora przedsiębiorstw, gdzie zarówno firmy handlowe, jak i przetwórcze oczekują wyhamowania wzrostu lub wręcz spadku cen (por. wykres). Procesy inflacyjne nie są przeszkodą dla luzowania polityki pieniężnej prowadzonego przez NBP" - analitycy PKO BP.

"Zakładając, że tzw. odczyt flash potwierdzi się w połowie maja, dzisiejszy wynik oznacza silną tendencję dezinflacyjną (tłumiącą inflację). Jest to typowa reakcja czasów recesji - przestrzeń do negocjowania płac jest skutecznie dławiona przez perspektywę utraty pracy, a przestrzeń do podbijania marż - przez perspektywę spadku i tak osłabionego popytu. Tempo spadku wskaźnika jest kolejnym dowodem na głębokość obaw konsumentów o przyszłość.Warto zwrócić uwagę, że na kwietniowy wynik silnie oddziałują dwa przeciwstawne trendy: droga żywność oraz drastyczne spadki cen paliw. Dynamika cen żywności wyniosła 7,4% r/r i 0,3 m/m, co oznacza, że produkty spożywcze są relatywnie drogie, ale już nie drożeją w takim tempie jak przed rokiem. Nie obserwujemy również wykorzystywania bieżącej sytuacji do sztucznego zawyżania cen przez producentów czy sprzedawców. Ewentualny optymizm studzi jednak pogoda (susza) oraz stale niezaspokojony popyt zagranicznych konsumentów na wieprzowinę. Drożeją również nośniki energii (5,2% r/r). Nie jest to dobra wiadomość dla zubożałych gospodarstw domowych, w których zrealizuje się ryzyko utraty pracy w najbliższych miesiącach. Drastyczne spadki cen paliw (18,8% r/r, 12,9% m/m) są z kolei pokłosiem sytuacji na rynku międzynarodowym. Wygaszenie aktywności gospodarczej bardzo zredukowało popyt na źródła energii, w tym ropę, a wskutek strategii geopolitycznych nie zmniejszono jej wydobycia w proporcjonalnym stopniu. W efekcie mamy do czynienia z rynkiem nadwyżkowego dobra, o bardzo niskiej cenie. Symbolicznym wydarzeniem był kontrakt terminowy na majową dostawę ropy WTI z ujemną ceną, o którym rozpisywano się na całym świecie. Niskie ceny ropy z pewnością odczują portfele polskich konsumentów. Tendencje dezinflacyjne wywołane recesją wzmocnione przez utrzymujące się niskie ceny ropy zwiększają prawdopodobieństwo deflacji (ujemnej inflacji) w 2021 roku" - ekspertka ekonomiczna Konfederacji Lewiatan Sonia Buchholtz

(ISBnews)