KRD: Po restrykcjach klienci wrócą najpierw do branż beauty, odzież i obuwie

ISBNews
30.04.2020 13:39
A A A


Warszawa, 30.04.2020 (ISBnews) - Polacy po zniesieniu ograniczeń w pierwszej kolejności skorzystają z usług fryzjerów i kosmetyczek (44,3%), następnie ze sklepów odzieżowych i obuwniczych (22,1%), wynika z badań Krajowego Rejestru Długów (KRD).

"KRD zapytał [...] Polaków, z jakich usług i oferty jakich sklepów planują skorzystać w pierwszej kolejności po zniesieniu ograniczeń. Badani mogli wskazać tylko 3 odpowiedzi. I tu pierwsza pozycja należy do fryzjerów i kosmetyczek (44,3%). Jednak na dalszych miejscach doszło do przetasowań. Jako drugie respondenci wskazali na równi sklepy odzieżowe i obuwnicze oraz urzędy (po 22,1%), a dopiero jako trzecie turystykę (21,9%). W dalszej kolejności są to: galerie handlowe, które podało 16,9% osób, oraz restauracje i kawiarnie (15%), a także markety budowlane (11,8%). Ale w tym zestawieniu bardzo awansowały instytucje kultury. Aż 11,5% Polaków wybierze się po pandemii do bibliotek (11,5%) i kin (11,1%). To więcej niż chętnych do odwiedzenia pubów (7,8%), sklepów RTV (5,2%) i salonów meblowych (2,5%)" - czytamy w komunikacie.

"Takie deklaracje Polaków dają nadzieję na odrodzenie się tym branżom, które najbardziej ucierpiały w efekcie koronawirusa i przymusowej kwarantanny. Wyniki naszego badania to optymistyczny sygnał dla fryzjerów, kosmetyczek, handlu, restauratorów i hotelarzy, że są niezbędni w codziennym funkcjonowaniu społeczeństwa" - powiedział prezes KRD Adam Łącki, cytowany w materiale.

KRD sprawdził również, które ograniczenia wprowadzone w związku z epidemią koronawirusa są najbardziej dotkliwe dla Polaków i na odmrożenie których branż gospodarki czekają najbardziej. Okazuje się, że obecnie największym wyzwaniem są zamknięte salony fryzjerskie i kosmetyczne. Wskazało tak 58,4% badanych, i to niezależnie od wieku, płci i miejsca zamieszkania. Działalność 130 tys. gabinetów została wstrzymana na początku kwietnia, a ich właściciele ani pracownicy nie mogą świadczyć usług w domach klientów. Sytuacja branży beauty jeszcze przed pandemią nie była łatwa, ponieważ jej zaległości, widniejące w bazie danych KRD, wynosiły na koniec marca 38 mln zł - w ciągu zaledwie 3 tygodni wzrosły do 41,4 mln zł.

Dla 56,7% Polaków dużą trudnością są ograniczenia w dostępnie do urzędów, a 51,7% osób doskwiera to, że nie mogą wyjechać na wypoczynek w kraju i za granicą.

"Wysoka pozycja turystyki w naszym sondażu pokazuje, jak ważna jest to część życia rodaków. W ostatnich latach napędzały ją rosnące wynagrodzenia Polaków, atrakcyjne oferty biur podróży, zarówno jeśli chodzi o ceny, jak i proponowane kierunki, a także szerokie możliwości samodzielnego organizowania wyjazdów. U progu lata trudno pogodzić się z wizją odwołanych wakacji, na które czeka się cały rok. Dla branży turystycznej wprowadzenie kwarantanny i zamknięcie granic jest bardzo poważnym problemem. Warto jednak podkreślić, że wysoka pozycja turystyki w naszym badaniu to dla niej dobry prognostyk" - dodał Łącki.

Na czwartym miejscu pod względem utrudnień dla Polaków są zamknięte sklepy odzieżowe i obuwnicze. Przyznaje tak 45,4% badanych. Jako uciążliwość w większym stopniu wskazują to kobiety i osoby młode. Niewiele mniej, bo 41,2% rodaków chce otwarcia restauracji i kawiarni, a 29% - pubów i ogródków piwnych. Tutaj widać jednak zdecydowaną przewagę mężczyzn oraz osób do 34. roku życia. Rodacy tęsknią też za galeriami handlowymi (40,4% wskazań).

Z danych zebranych przez stowarzyszenie "Przyszłość dla gastronomii" wynika, że ponad połowa restauratorów musiała zamknąć lokale lub zawiesić działalność. Natomiast 45% członków stowarzyszenia przerzuciło się całkowicie na dostawę jedzenia na wynos. Rozwijający się do niedawna dynamicznie rynek hotelarstwa, gastronomii i cateringu (HoReCa) został zablokowany przez koronawirusa, ale branża ta jeszcze przed pandemią zmagała się ze znacznym zadłużeniem. Według danych KRD w marcu miała ona 221,9 mln zł zaległości, które obecnie urosły do prawie 239 mln zł, wskazano również.

39,6% badanych przyznało, że znacznym problemem jest dla nich brak dostępu do gabinetów fizjoterapii. Bez profesjonalnej pomocy po wypadkach, zabiegach medycznych i przy  zwyrodnieniach narządów ruchu wielu pacjentom trudno odzyskać sprawność. Na kolejnych miejscach wśród wskazań Polaków znalazły się ograniczenia w pracy marketów budowlanych (36,7%), które są nieczynne w weekendy, jak również zamknięte sklepy RTV (33%) i sklepy meblowe (28,3%).

Jest też duża grupa osób, które czekają na otwarcie bibliotek (32,7%), kin (32,6%), księgarni (26,2%) oraz teatrów i galerii sztuki (25,2%). Na końcu znalazły się siłownie i kluby fitness - ich otwarcie jest ważne dla co piątej osoby.

(ISBnews)