PMR: Wartość rynku artykułów DIY spadnie o 0,3% r/r do 36,1 mld zł w 2020 r.

ISBNews
15.05.2020 10:46
A A A


Warszawa, 15.05.2020 (ISBnews) - Wartość rynku detalicznego artykułów DIY spadnie ze względu na COVID-19 o 0,3% r/r i wyniesie 36,1 mld zł w 2020 r., prognozuje w przesłanym ISBnews raporcie firma PMR. Z raportu wynika również, że 15% Polaków zrezygnowało z remontów, a 29% odsunęło je w czasie.

Detaliczny rynek artykułów DIY definiowany jest jako rynek produktów niezbędnych do budowy, remontu lub wykończenia domu lub mieszkania przez klientów indywidualnych lub przez firmy działające na ich zlecenie.

Według prognoz zawartych w raporcie PMR "Handel detaliczny artykułami DIY w Polsce 2020. Analiza rynku i prognozy rozwoju na lata 2020-2025", epidemia COVID-19 gwałtownie przerwie okres wzrostów na rynku.

"W efekcie, w 2020 r. prognozujemy spadek wartości rynku detalicznego artykułów DIY w Polsce. Niemniej jednak spadek o 0,3% r/r jest stosunkowo niewielki w porównaniu do innych segmentów rynku artykułów nieżywnościowych (na podstawie prognoz PMR dla innych segmentów rynku detalicznego)" - napisano w przesłanym ISBnews raporcie.

Według analityków PMR, rynek DIY sukcesywnie rośnie od przynajmniej 2015 r. W 2016 r. wzrósł o 6,8% do 29,8 mld zł, w kolejnych roku urósł o 7,3% (32 mld zł), następnie o 7,2% (34,3mld zł), zaś w 2019 r. wzrost wyniósł 5,7% do 36,3 mld zł.

"Pojawienie się epidemii koronawirusa w Polsce i wprowadzane w celu jej zahamowania restrykcje były szokiem dla wielu branż. Już sama atmosfera strachu i paniki negatywnie odbija się na wielu segmentach rynku detalicznego" - napisano w raporcie.

"Po spowolnieniu gospodarki światowej w 2019 r., w 2020 r. oczekuje się jej recesji w wyniku pandemii koronawirusa. Niekorzystne skutki rozwoju pandemii dotkną również gospodarkę Polski poprzez negatywny wpływ zarówno na popyt wewnętrzny, jak i zewnętrzny. W efekcie spodziewany jest kryzys również w odniesieniu do gospodarki krajowej" ? dodano.

Ekonomiści PMR podkreślają, że ostatnie lata charakteryzowały się bardzo dobrą sytuacją na rynku mieszkaniowym, który bił kolejne rekordy pod względem liczby budowanych czy oddanych do użytku mieszkań, co "napędzało" branże DIY.

"Ponadto, był to bardzo dobry czas dla remontów dzięki rosnącym wynagrodzeniom, niskiemu bezrobociu, wsparciu budżetów gospodarstw domowych przez program Rodzina 500+ czy ogólnie większemu zainteresowaniu Polaków miejscem, w którym żyją i chęci polepszenia warunków mieszkaniowych" - dodano.

Autorzy raportu zwracają również uwagę, że pozytywnie na rynek artykułów DIY wpłynęło utrzymanie otwarcia sklepów w trakcie epidemii - w I fazie nie dokonano w tym aspekcie żadnych zmian, potem markety czynne były wyłącznie w dni robocze.

"Dodatkowo część konsumentów postanowiła poświęcić czas spędzony w domu na remonty. Dodatkowym czynnikiem pozytywnie wpływającym na ten rynek jest liczba oddawanych mieszkań, które wymagają wykończenia niezależnie od sytuacji" - napisano.

"Niemniej jednak, pojawienie się epidemii koronawirusa w Polsce i wprowadzane w związku z tym restrykcje, a także już sama atmosfera niepewności i strachu, wywarły wpływ na praktycznie każdy aspekt życia Polaków" - dodano.

Z badania PMR dotyczącego wpływu koronawirusa na plany remontowe wynika, że 15% respondentów zrezygnowała, a 29% odłożyła swoje plany remontowe z tego powodu.

"Decyzja o rezygnacji lub odłożeniu planów remontowych podyktowana była głównie poczuciem niepewności, a nie twardymi przesłankami, takimi jak problemy ze środkami na remont czy dostępność ekipy remontowej lub materiałów" - napisano.

"Co istotne, niewielki odsetek badanych (13%) zapytanych o zmiany w zaplanowanych pracach remontowych wynikające z epidemii koronawirusa, powiedział, że rozważa zakup tańszych niż planowano wcześniej materiałów" - dodano.

Badanie pokazało również, że6% Polaków chce wykorzystać okres na remont, którego wcześniej nie planowało. Natomiast 36% badanych wskazało, że nie ma planów i zamiaru wykorzystania sytuacji na nieplanowany remont.

PMR przeprowadził badanie w połowie kwietnia na reprezentatywnej próbie 1 300 dorosłych Polaków.

(ISBnews)