BIG InfoMonitor: Zaległości firm fryzjersko-kosm. to 86,1 mln zł na koniec marca

ISBNews
18.05.2020 10:03
A A A


Warszawa, 18.05.2020 (ISBnews) - Przeterminowane zadłużenie branży fryzjersko-kosmetycznej wyniosło ponad 86 mln zł według stanu na koniec marca, podał BIG InfoMonitor.

"Między marcem 2019 r. a marcem 2020 - ostatnim miesiącem przed wprowadzeniem ograniczeń - odsetek firm z branży fryzjerskiej i kosmetycznej, które miały problem ze spłatą zaległych zobowiązań, nie zmienił się i wynosił 2,3% Co oznacza, że niesolidność płatnicza zdarza się tu znacznie rzadziej niż w innych branżach czy całej gospodarce (5,8%). Według danych Rejestru Dłuników BIG InfoMonitor oraz BIK, widać jednak przyrost kwoty zaległych zobowiązań - w ciągu roku zwiększyła się ona z 79,3 mln do 86,1 mln zł" - czytamy w komunikacie.

Z badania zrealizowanego dla BIG InfoMonitor przez agencję Maison&Partners wynika, że wizytę u fryzjera i kosmetyczki (37%) Polacy stawiają na drugim miejscu, zaraz za spotkaniem z rodziną i znajomymi (60%), jako element, za którym najbardziej tęsknią.

"Dbanie o włosy to jedna z tych usług, których Polakom brakuje bardziej niż wyjazdu na wycieczkę po kraju (21%), zakupów innych niż spożywcze (20%), a także seansu w kinie, koncertu czy spektaklu (19%), nie wspominając o wizycie w klubie fitness, za którą tęskni jedynie 6% respondentów. To nie wróży obiektom sportowym najlepiej" - czytamy dalej.

Na koniec marca 2020 r. 87 505 podmiotów gospodarczych deklarowało prowadzenie działalności zaliczanej do kategorii "Fryzjerstwo i pozostałe zabiegi kosmetyczne". Stanowią one blisko 2,2% ogólnej liczby podmiotów gospodarki narodowej znajdujących się w rejestrze REGON.

"Branża jest silnie rozdrobniona - 99,6% to mikrofirmy. Prowadzący jednoosobową działalność gospodarczą pracują w lokalach, a część bez jakiegokolwiek adresu. Bo to jeden z tych sektorów, którego usługi doskonale radzą sobie też bez siedziby, świadczone dzięki marketingowi szeptanemu w domach klientów. Nieliczni fryzjerzy i kosmetyczki wykorzystali tę możliwość w okresie blokady usług spowodowanej pandemią i przeszli do szarej strefy. Z jednej strony usługodawcy zdecydowali się podjąć ryzyko, nawet mając na uwadze prawdopodobieństwo kar finansowych, z drugiej, klienci nie zważali na potencjalne zagrożenie zdrowotne" - wskazano także w materiale.

(ISBnews)