Borys z PFR: Powrót do aktywności gospod. sprzed pandemii zajmie 3-4 kwartały

ISBNews
07.07.2020 12:55
A A A


Warszawa, 07.07.2020 (ISBnews) - Powrót do aktywności gospodarczej sprzed pandemii zajmie minimum trzy-cztery kwartały z uwagi na słabszy eksport i inwestycje prywatne, uważa prezes Polskiego Fundusz Rozwoju (PFR) Paweł Borys.

"Wychodzimy z kryzysu patrząc na dzisiejsze dane KE - możliwie bezpieczne. Ostatnie prognozy KE dla polski są pozytywne - wskazują, że spadek PKB tym roku będzie najniższy wśród wszystkich krajów UE - na poziomie 4,6% wobec 8,3% dla całej UE - prawie dwukrotnie niższy spadek PKB niż średnia w UE. Kształt wyjścia z kryzysu - wszystko wskazuje na to - nie będzie to ani V, ani U - stawiałbym na V z prawym ramieniem nie w pełni dochodzącym do wysokości lewego ramienia" - powiedział Borys podczas konferencji rasowej na temat VI falę badań na polskich przedsiębiorstwach oraz ich pracownikach sporządzanych przez Polski Instytut Ekonomiczny (PIE) oraz PFR.

"Będziemy mieli do czynienia z odbiciem, ale nie powrócimy w ciągu dwóch kwartałów do takiej aktywności gospodarczej, jaka była przed kryzysem. W pewnym momencie się zatrzymamy i z uwagi głównie na słabszy eksport i słabsze inwestycje prywatne - zajmie nam to co najmniej trzy-cztery kwartały, zakładając stabilne otoczenie gospodarcze, brak kolejnego lockdownu" - wskazał.

Dodał, że ścieżka wyjścia z kryzysu będzie zależała od zaufania przedsiębiorców i konsumentów.

"Jeśli sytuacja finansowa firm i gospodarstw domowych jest dobra, a gospodarka jest odmrażana oraz mamy silny impuls monetarny i fiskalny - to jest to pozytywny scenariusz na lata 2021 -2023, że wyjdziemy z tego kryzysu małym boom'em" - wskazał prezes PFR.

"Pomimo bardzo silnej recesji w 2020 roku Europa wyciągając wnioski z poprzedniego kryzysu nie skoncentruje się na oszczędnościach tylko na mocnym pobudzeniu wzrostu gospodarczego" - powiedział Borys.

Analizując rynek pracy ocenił, że sytuacja jest stabilna.

"Nie ma danych o dezaktywacji osób na rynku pracy, a to będzie wpływało na rzetelną ocenę rynku pracy, ale mówimy o stabilnych scenariuszach dla rynku pracy" - powiedział szef PFR.

Ocenił, że o osoby pracujące z zagranicy w Polsce oraz dobra sytuacja sektora budowlanego buforują rynek pracy, który ma największy mnożnik tworzenia miejsc pracy.

"Gdyśmy mieli do czynienia z załamaniem w budownictwie, wzrost bezrobocia byłby większy i szybszy. Makroekonomicznie mamy stabilną sytuacje na rynku pracy" - podsumował.

Dziś Komisja Europejska (KE) obniżyła prognozę tegorocznego wzrostu PKB Polski do -4,6% wobec spodziewanego wiosną spadku na poziomie 4,3%, wynika z wiosennej prognozy KE. Prognoza na 2021 r. to wzrost na poziomie 4,3% (wobec 4,1% wzrostu prognozowanego na przyszły rok w maju br.).

Wczoraj Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej (MRPiPS) oszacowało, że stopa bezrobocia rejestrowanego wyniosła 6,1% na koniec czerwca, To o 0,1 pkt proc. więcej niż w maju br.

Pod koniec czerwca wicepremier i minister rozwoju Jadwiga Emilewicz podtrzymała oczekiwania dotyczące stopy bezrobocia rejestrowanego na koniec br. na poziomie 7-8%.

(ISBnews)