Investors TFI: Rynki akcji mają szansę zakończyć 2020 r. na plusie

ISBNews
15.07.2020 12:06
A A A


Warszawa, 15.07.2020 (ISBnews) - Investors TFI spodziewa się, że rynki akcji pomimo wstrząsu związanego z pandemią nadal mają szansę zakończyć rok na plusie. W Europie indeksy będą próbowały dogonić swoje amerykańskie odpowiedniki, poinformował dyrektor Departamentu Inwestycji Jarosław Niedzielski.

"W scenariuszu bazowym zakładamy, że rynki akcji mają jeszcze trochę do odrobienia. Indeks S&P powinien pobić swój rekord z lutego. Dokładnie to samo jest w przypadku indeksu DAX, a rynki wschodzące również powinny odrobić stratę i dojść do poziomu sprzed pandemicznego kryzysu" - powiedział Niedzielski podczas konferencji prasowej. 

Investors TFI zakłada, że indeks S&P powinien kończyć rok 2020 na wyraźnym plusie (od 5% do 8%) i jednocześnie coraz więcej spółek powinno uczestniczyć w tych wzrostach, a pozostałe sektory powinny zacząć gonić niedoścignioną w tym roku branżę technologiczną.

"Jeżeli chodzi o zagrożenie to jeżeli będziemy mieli do czynienia z kolejnym światowym lockdownem, to będziemy mieli już wtedy do czynienia z recesją. Nie jesteśmy w stanie ocenić jak zareagują politycy, ale według mnie do drugiego lockdownu nie powinno już dojść" - dodał Niedzielski. 

Zwrócił jednak uwagę na możliwość wystąpienia bańki spekulacyjnej, szczególnie w USA. 

"Na całym świecie, w tym w Polsce, przybyło bardzo dużo nowych rachunków maklerskich. W przyszłości może to doprowadzić do bańki spekulacyjnej. W kolejnych kwartałach należy wziąć pod uwagę taką sytuację. Szczególnie widać to dobrze na indeksie Nasdaq i możemy mieć powtórkę sprzed 20 lat" - dodał dyrektor. 

W jego ocenie notowania obligacji zarówno amerykańskich, niemieckich, jak i polskich wskazują na stan recesyjny - inaczej niż rynek akcji, który raczej wskazuje na gospodarczy krach. 

"Wydaje się, że można ufać bardziej rynkowi akcji i ten scenariusz, że mamy do czynienia z krachem, czyli głębokim, ale krótkotrwałym załamaniem, wspierają również notowania innych aktywów, w tym surowców" - podkreślił Niedzielski.

W opinii Investors TFI tego pozytywnego scenariusza nie powinny zmienić wyniki wyborów prezydenckich w USA, ale może na niego wpłynąć potencjalna jesienna druga fala pandemii koronawirusa. Zakładając jednak, że ponownego zamrożenia gospodarki w USA nie będzie, a większość zwolnionych wiosną pracowników powróci do pracy, ubocznym i zupełnie nieoczekiwanym efektem pandemicznego kryzysu może stać się narastanie spekulacyjnej euforii na Wall Street, wzorem bańki dotcomów po kryzysie rosyjskim w 1998 roku.

"Bezprecedensowe działania NBP będą kontynuowane w kolejnych miesiącach oddziałując stabilizująco na sytuację na krajowym rynku długu. Program skupu aktywów będzie zdejmował dodatkową podaż z rynku, szczególnie tą płynącą z PFR i BGK. Oznacza to, że pomimo dramatycznego pogorszenia sytuacji finansów publicznych, podaż obligacji skarbowych na rynku pierwotnym będzie ograniczona i przy obecnych dużych zasobach gotówki na rachunkach MF będzie się koncentrować na aukcjach zamiany, w tym prefinansowaniu przyszłorocznego budżetu. W warunkach ogromnej krótkoterminowej nadpłynności sektora bankowego i taniego finansowania na rynku pieniężnym, wydaje się że otoczenie sprzyja wzrostowi cen obligacji skarbowych. Elementem ograniczającym politykę NBP byłoby silne osłabienie złotego. Trudno go jednak oczekiwać w sytuacji, gdy coraz więcej banków centralnych z państw rozwijających się finansuje bezpośrednio wydatki budżetowe, a polityka Fed czy EBC pozostaje bardzo ekspansywna" - czytamy w materiale.

Stopniowa poprawa otoczenia gospodarczego będzie miała bardzo powolny wpływ na zmianę retoryki ze strony banków centralnych.

"Nie spodziewamy się podwyżek stóp procentowych NBP do końca 2021 r. Wychodzenie z pandemii i spadek awersji do ryzyka będzie sprzyjał dalszemu wzrostowi cen obligacji korporacyjnych oraz zmniejszeniu różnicy oprocentowania obligacji skarbowych państw wschodzących i rozwiniętych. W tych segmentach rynku należy w konsekwencji upatrywać największych szans na uzyskanie satysfakcjonujących stóp zwrotu" - czytamy dalej.

Investors TFI oczekuje, że notowania złota nadal będą rosły.

"Obraz wynikający z analizy technicznej nie zapowiada zakończenia trendu wzrostowego. Po wybiciu górą z konsolidacji w obszarze 1 685 - 1 765 USD za uncję cena złota utrzymuje się powyżej poziomów wsparcia, co można zinterpretować jako zbieranie sił przed trwałym atakiem na naruszony już poziom 1 800 USD za uncję. Pozytywną przesłanką jest fakt, że spokojny marsz ceny w górę odbywa się przy dość mocnym dolarze. Również argumenty fundamentalne wskazują na duże prawdopodobieństwo dalszego wzrostu wyceny kruszcu. Najważniejszym jest fakt, że realne oczekiwane stopy procentowe, determinujące koszt alternatywny trzymania złota, pozostają ujemne. Przy rentowności obligacji 10-letnich na poziomie 0,65% oczekiwana w tym okresie inflacja w USA wynosi 1,4%. Patrząc na historyczne zależności, to właśnie środowisko niskich realnych stóp procentowych najmocniej wspiera aprecjację złota" - czytamy także.

Investors TFI powstało na początku 2005 r., jako jedna z pierwszych niezależnych firm zarządzających funduszami w Polsce.

(ISBnews)