PIE:Pandemia szansą na lepszą pozycję w łańcuchach dostaw firm regionu Trójmorza

ISBNews
25.08.2020 13:09
A A A


Warszawa, 25.08.2020 (ISBnews) - Skutki pandemii COVID-19 mogą stworzyć przestrzeń dla ekspansji niektórych firm z obszaru Trójmorza i szansę na zajęcie wyższej pozycji w łańcuchach dostaw, wynika z raportu Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE) "W kierunku budowy bliższych powiązań. Trójmorze jako obszar gospodarczy".

"Globalny kryzys spowodowany COVID-19 jest ogromnym wyzwaniem dla gospodarek krajów Trójmorza, ale i wielką szansą. Pandemia przedefiniowała tradycyjne kanały produkcji i dystrybucji. Stoimy przed okazją zmiany dotychczasowych powiązań handlowych i zdobycia dużej części rynków w branżach, które do tej pory były dla nas niedostępne. Jako polski bank rozwoju wspieramy naszych przedsiębiorców w ekspansji zagranicznej na 70 rynkach i jestem przekonana, że ich liczba będzie szybko rosła" - powiedziała prezes Banku Gospodarstwa Krajowego (BGK), przewodnicząca rady nadzorczej Funduszu Trójmorza Beata Daszyńska-Muzyczka, cytowana w komunikacie.

W raporcie wskazano, że kryzys w wyniku pandemii COVID-19 sprzyja redefinicji modelu gospodarczego państw Trójmorza.

"Największym wyzwaniem co najmniej od czasów transformacji ekonomiczno-społecznej od gospodarki socjalistycznej do rynkowej będzie dla państw Trójmorza uporanie się ze skutkami gospodarczymi pandemii COVID-19. Prawdopodobnie skutki zatrzymania gospodarki dotkną poszczególne państwa w zróżnicowany sposób. Straty ekonomiczne z tego tytułu mogą doprowadzić do bankructwa wielu przedsiębiorstw zachodnich, co stworzy przestrzeń dla ekspansji niektórych firm z obszaru Trójmorza i szansę na zajęcie wyższej pozycji w łańcuchach dostaw. Zagrożenie bankructwem niektórych globalnych koncernów może oznaczać zmniejszenie zleceń dla wielu poddostawców z Europy Środkowej. Z pewnością przynajmniej przejściowo w wielu gospodarkach zwiększy się rola państwa. Dla państw Trójmorza kryzys w wyniku pandemii COVID-19 może okazać się szansą na redefinicję modelu gospodarczego, zmniejszenie zależności od kapitału zagranicznego, a także poszukiwania synergii regionalnych i optymalnego wzorca podziału pracy w regionie" - czytamy w raporcie.

Wyniki raportu pokazują, że atutem Europy Środkowej może się stać utrzymanie dużych zasobów w zakresie produkcji przemysłowej, z drugiej być może należy poszukać nowych szans na wykorzystanie tych atutów, zwłaszcza że silnie obecna w regionie branża motoryzacyjna może być jednym z największych poszkodowanych pandemii COVID-19.

"Atutem Europy Środkowej jest stosunkowo duży przemysł, który w toku pandemii był backupem dla części firm z Europy Zachodniej, gdy azjatyckie łańcuchy dostaw zawiodły. Jest on także ciężarem, bo branża motoryzacyjna będąca jedną z najbardziej poszkodowanych przez koronakryzys nie będzie już taką siłą napędową jak w przeszłości, coraz ważniejsze dla naszego regionu będą usługi IT" - powiedział dyrektor PIE Piotr Arak, cytowany w komunikacie.

Autorzy raportu wskazują na kilka skumulowanych czynników, które wpłyną na tendencję globalną skracania łańcuchów dostaw.

"Rosnąca niepewność międzynarodowa wynikająca z trudnych do oszacowania konsekwencji m.in. wojny handlowej USA-Chiny, pandemii koronawirusa, zaostrzającej się sytuacji na Bliskim Wschodzie zmniejszają apetyt inwestorów na ryzyko i mogą skłaniać na skracania łańcuchów dostaw. Te procesy będą sprzyjać backshoringowi (powrót produkcji na rynki macierzyste) i nearshoringowi (powrót inwestycji do państw sąsiadujących) z baz produkcyjnych w Azji do Europy, czemu sprzyja obecnie szereg czynników gospodarczych i politycznych" - czytamy dalej.

Wskazano, że powyższe zmiany globalnej sytuacji mogą sprawić, że obszar Trójmorza, oferujący nie tylko konkurencyjne płace, ale również wysoki poziom kapitału ludzkiego, a także - przy odpowiedniej polityce państw - sieć powiązań transportowo-infrastrukturalnych mogą zwiększając całościową konkurencyjność regionu.

Wyzwaniem na najbliższe lata jest także konieczność wprowadzenia w krajach UE technologii niskoemisyjnych, podano także.

"Z perspektywy państw Trójmorza zagrożeniem związanym z realizacją celów klimatycznych mogą być wyższe koszty budowy tradycyjnej infrastruktury (szczególnie drogowej), choć dowartościowane zostaną inwestycje kolejowe. Istotnym pytaniem będzie, jak do polityki Nowego Zielonego Ładu dostosują się branże tradycyjne obecne w państwach Trójmorza, takie jak sektor motoryzacyjny, chemiczny czy budowlany, i jak to wpłynie na ich dalszą obecność w regionie" - czytamy dalej.

Jak podał PIE, średni udział wartości dodanej generowanej przez produkcję przemysłową do PKB wynosi 16,7% w krajach Trójmorza, podczas gdy analogiczny wskaźnik dla pozostałych państw UE - 13% - jest niemal o 1/4 niższy.

Inicjatywa Trójmorza to międzynarodowa inicjatywa skupiająca państwa Unii Europejskiej regionu Trójmorza (Europa Środkowo-Wschodnia pomiędzy Bałtykiem, Morzem Czarnym i Adriatykiem). Została zawiązana w celu wzmocnienia tej części UE i wyrównaniu różnić w rozwoju infrastrukturalnym i jakości życia mieszkańców regionu Trójmorza z zachodnią częścią UE. Jest realizowana na trzech poziomach: prezydenckim, rządowym oraz ekonomiczno-finansowym.

Na początku czerwca 2019 r. polski bank rozwoju BGK i EximBank z Rumunii oficjalnie ogłosili założenie Funduszu Inwestycyjnego Inicjatywy Trójmorza (Three Seas Initiative Investment Fund) podczas szczytu Inicjatywy Trójmorza w Lublanie. Kluczowe obszary działań funduszu to infrastruktura transportowa (logistyka), szeroko rozumiana energetyka (tj. np. linie przesyłowe, OZE, infrastruktura gazowa) oraz infrastruktura cyfrowa.

Fundusz ma charakter komercyjny, a projekty, w które Fundusz będzie się angażował mają generować zysk. Zasoby Funduszu będą pochodzić z różnorodnych źródeł. Instytucje założycielskie ? Polska i Rumunia - złożyły zobowiązania do wpłat w łącznej kwocie przekraczającej 500 mln euro. Fundusz jest otwarty dla innych państw Trójmorza, które mogą do niego dołączyć po uzyskaniu stosownych zezwoleń. Każdy z krajów Trójmorza będzie uważany za założyciela funduszu, a rada nadzorcza funduszu składa się z przedstawicieli banków rozwoju z Polski, Rumunii, Łotwy i Czech. Zapraszani do funduszu będą również prywatni inwestorzy spośród funduszy emerytalnych, prywatnych funduszy inwestycyjnych i innych podmiotów. Celem funduszu jest zebranie od 3 do 5 mld euro.

(ISBnews)