Work Service: Obawy o utratę pracy deklaruje 15,9% badanych w VII vs. 9,2% w II

ISBNews
25.08.2020 15:02
A A A


Warszawa, 25.08.2020 (ISBnews) - Obawy o utratę pracy w deklaruje 15,9% respondentów w lipcu br. wobec 11,6% rok temu i 9,2% notowanych w lutym br. wynika z raportu "Barometr Rynku Pracy XIV" przygotowanego na zlecenie Work Service. Obawy o utratę pracy deklaruje najwyższy odsetek od 2017 roku w historii badania. Zmniejszyła się liczba osób, które czują się spokojne o miejsca pracy do 81,1% wobec 85,2% rok temu oraz vs. 87,5% w lutym br.

"Przez ostatnie lata pewność zatrudnienia utrzymywała się w Polsce na stabilnym, wysokim poziomie. Nadal jest wysoka, choć ostatnie miesiące przyniosły zmianę trendu. Wraz z pogorszeniem sytuacji ekonomicznej wzrosła liczba obawiających się utraty pracy, zmalało grono osób, które nie martwią się o zawodową przyszłość"? powiedziała wiceprezes Work Service Iwona Szmitkowska cytowana w komunikacie.

Największa niepewność o stabilność zatrudnienia jest widoczna w branży handlowej, usługach i produkcji, najmniejsza w sektorze publicznym. Osoby na kierowniczych stanowiskach mają najmniej obaw, najwięcej - młodsi specjaliści, pracujący na niepełny etat oraz osoby mające najniższe dochody, podano także.

"Pandemia zmieniła gospodarkę i rynek pracy. Rosnące bezrobocie, niepewna koniunktura, redukcje i zamrożenie dużej liczby rekrutacji skutkują obawami szefów firm i pracowników. Pracujący Polacy zdają sobie sprawę z niestabilności sytuacji w dużo większym stopniu niż wiosną, choć nadal zauważalny jest duży optymizm" - dodała Szmitkowska.

Jak podano, odsetek osób poszukujących pracy jest znacznie niższy niż na początku roku - ofert zatrudnienia szuka obecnie co piaty obawiający się utraty pracy lub zamierzający ją zmienić. Zdecydowana większość badanych nie podejmuje takich kroków.

Zmalał odsetek oczekujących wzrostu wynagrodzenia o 15,5 pkt proc. do 43,6% w lipcu br. w stosunku do lutego br. Rok temu w lipcu 56,1% respondentów oczekiwało wzrostu wynagrodzenia.

Najbardziej na podwyżkę liczą zarabiający najmniej, młodsi specjaliści, pracujący na niepełny etat i umowę zlecenie. Częściej oczekują jej pracownicy produkcji i usług, dużo rzadziej osoby na stanowiskach kierowniczych, samozatrudnieni i pracujący na cały etat, podano także.

Z badania wynika, że ponad 40% obawiających się utraty pracy i/lub planujących jej zmianę bierze pod uwagę zmianę zawodu.

"Najczęściej planują podjęcie takiej decyzji pracownicy niższego szczebla, pracujący na umowę zlecenie i samozatrudnieni, dużą grupę stanowią pracownicy sektora produkcji i usług. W mniejszym stopniu rozważają taką możliwość zatrudnieni na niepełny etat, osoby na stanowiskach kierowniczych oraz specjaliści. 59% badanych nie bierze pod uwagę przekwalifikowania się" - czytamy w materiale.

Odsetek osób, które rozważają podjęcie pracy poza granicami kraju od lat pozostaje na tym samym poziomie, nie zmalał na skutek pandemii.

"Emigrację zarobkową bierze pod uwagę 9,9% badanych, nie ma takich planów 87%" - czytamy w materiale.

Wśród respondentów zanotowano niską obawę o utratę pracy z powodu automatyzacji.

"Tylko jeden na dziesięciu pracujących obawia się automatyzacji własnego miejsca pracy. W tym gronie są przed wszystkim młodsi specjaliści, a także osoby zatrudnione na niepełny etat i najmniej zarabiający. Kobiety wyrażają takie obawy znacznie częściej niż mężczyźni. Najrzadziej niepokoją się osoby pracujące na stanowiskach kierowniczych i pracownicy sektora publicznego. Nie martwi się o utratę pracy z powodu automatyzacji zdecydowana większość badanych - 88,7%" - czytamy dalej.

"Gdyby wyniki badania nastrojów Polaków miały kształtować sytuację gospodarczą, można byłoby przyjąć, że nie grozi nam kryzys, a tylko czasowe spowolnienie. Choć pracownicy zachowują dużą ostrożność w swoich planach zawodowych i raczej zamierzają przeczekać trudny okres, nie obawiają się utraty pracy, a co za tym idzie radykalnego pogorszenia sytuacji materialnej. Powściągliwiej myślą o perspektywach zawodowych, ale nie postrzegają przyszłości w czarnych barwach. Te wyniki są bez wątpienia efektem stosunkowo krótkiego okresu mrożenia gospodarki, dużej interwencji związanej z ochroną miejsc pracy i zatrudnienia oraz dochodów Polaków. Optymizmu dostarczali też politycy, nie tylko podczas kampanii wyborczej. Biznes także zachował zimną krew i dzięki licznym działaniom oszczędnościowym i instrumentom tarczy antykryzysowej nie decydował się na znaczną redukcję zatrudnienia, a obecnie stara się wracać do normalnej działalności"? podsumował prof. Uniwersytetu Warszawskiego, doradca zarządu Konfederacji Lewiatan Jacek Męcina, cytowany w komunikacie.

Dane prezentowane w ramach "Barometru Rynku Pracy XIV" zostały przygotowane w okresie 25.06.2020-8.07.2020 przez Kantar Polska na zlecenie Work Service. Zostało zrealizowane metodą wspomaganych komputerowo wywiadów telefonicznych w ramach badania syndykatowego Kartezjusz. Próbę 500 pracowników do większości pytań dobrano z ogólnopolskiej reprezentatywnej próby dorosłych Polaków (18+ lat).

(ISBnews)