Nastroje inwestycyjne zdecydowanie nie sprzyjają złotemu

ISBNews
08.06.2015 09:41
A A A

Warszawa, 08.06.2015 (ISBnews/ MM Prime TFI) - Z początku wydawało się, że poprzedni tydzień zakończy się całkowitym zwycięstwem euro nad dolarem. Początek tygodnia przyniósł ważne w kontekście decyzji EBC dane szacunkowe o inflacji HICP w strefie euro, która okazała się być o 0,1 pkt proc. wyższa od prognoz. To wystarczało do silnych wzrostów euro.

Maksimum tygodniowe na poziomie 1,1379 eurodolar zanotował dwa dni później. Podwyżka prognozy inflacji na 2015 r. przez EBC została odebrana jastrzębio. Wraz ze zbliżaniem się do piątkowych danych z amerykańskiego rynku pracy euro jednak zaczęło oddawać pola, a raport ADP prognozował odczyt na niezłym poziomie. I faktycznie - dane zaskoczyły pozytywnie. Miejsc pracy w sektorze pozarolniczym przybyło w maju 280 tys., podczas gdy oczekiwano odczytu na poziomie 226 tys. Za dwa poprzednie miesiące odczyty zrewidowano w górę w sumie o 22 tys. miejsc pracy. Stopa bezrobocia dosyć nieoczekiwanie wzrosła do 5,5% z 5,4% notowanych w kwietniu, jednak rynek bardziej skupił się na przyroście zatrudnienia. Te dane były kluczowe dla dolara, który triumfalnie pod koniec tygodnia powrócił do wzrostów.

W piątek testowany był poziom 1,11 (chwilowo nawet eurodolar był poniżej), a tydzień zaczynamy lekko powyżej tego poziomu. Kluczowa z punktu widzenia techniki jest obrona poziomu 1,10. Biorąc pod uwagę, że z Grecji trudno spodziewać się wypracowania kompromisu w tym tygodniu, a w kalendarium makro panuje pustka, dane z USA mogą dalej być rozgrywane, a test 1,10 w ciągu kilku najbliższych dni to całkiem realna perspektywa.

Nastroje inwestycyjne nie sprzyjają zdecydowanie złotemu, który względem euro osłabiał się nawet do 4,17. Trzeba jednak zwrócić uwagę na długi weekend w Polsce, który przyczynił się do obniżenia płynności na naszej walucie. Niemniej, mix czynników krajowych (perspektywa zwycięstwa PiS-u w wyborach parlamentarnych) oraz globalnych (korekta na giełdach, obawy o podwyżki stóp w USA) powodują, że presja na wyprzedaż złotego utrzymuje się.

W krótkim terminie nasza waluta wygląda coraz mniej korzystnie, a nakłada się na to odwrót inwestorów z obligacji skarbowych. 10-letnie papiery mają obecnie rentowność 3,2%, czyli najwyższe od września 2014 r. Wzrosty rentowności są bardzo dynamiczne, a biorąc pod uwagę, że od dłuższego czasu mówiło się o przewartościowanych obligacjach skarbowych, należy liczyć się nawet ze zmianą długoterminowego trendu.

Złoty teoretycznie na tle innych walut regionu ma wciąż wsparcie w postaci mocnego makro, ale na ten moment rynek gra pod inne czynniki. Ryzyko testu poziomu 4,20 na EUR/PLN wzrosło. Z kolei kurs USD/PLN, po korekcie, powrócił do poziomów powyżej 3,70 i tutaj także należy uważać na barierę 3,80.

Łukasz Rozbicki

MM Prime TFI S.A.

(ISBnews/ MM Prime TFI)