Złoty czeka na informacje z zagranicy i lokalne dane makroekonomiczne

ISBNews
15.06.2015 09:47
A A A

Warszawa, 15.06.2015 (ISBnews/ MM Prime TFI) - O ile poprzedni tydzień był ubogi w odczyty makroekonomiczne, tak obecny dostarczy ich naprawdę dużą ilość. Z USA poznamy m. in. indeksy NY Empire State, produkcję przemysłową czy inflację CPI. Ze strefy euro z kolei ważne będą takie odczyty jak niemiecki indeks ZEW, inflacja HICP z Eurolandu czy przetarg na TLTRO.

Dalej będą się też ważyć losy Grecji. Weekendowe rozmowy zakończyły się niepowodzeniem, a KE określa rozbieżność stanowisk jako znaczną. Do rozmów oficjele powrócą podczas czwartkowego spotkania Eurogrupy w Luksemburgu, ale patrząc na dotychczasowe postępy (czy raczej ich brak) trudno oczekiwać, aby porozumienie zostało wypracowane już w tym tygodniu, aczkolwiek racjonalnym jest założenie, że do 30 czerwca uda im się dogadać, tak, ażeby Grecja znowu kupiła sobie kilka miesięcy. Temat z pewnością jednak będzie wracał i na najbliższe kilka miesięcy można mieć właściwie pewność, że Grecja jeszcze będzie ciążyć wycenie euro.

Oczy inwestorów będą jednak w tym tygodniu zwrócone przede wszystkim na odbywające się w środę posiedzenie FOMC. Stopy prawie na pewno nie zostaną jeszcze podwyższone, ale rynek będzie się wsłuchiwał w słowa J. Yellen podczas konferencji prasowej, dopatrując się w nich wskazówek odnoście do wrześniowej decyzji. I tak też będą intepretowane nadchodzące z USA dane. Fed poda też w środę najnowsze projekcje makroekonomiczne dla amerykańskiej gospodarki. Eurodolar utrzymuje się obecnie przy poziomie 1,12, czyli mniej więcej w połowie szerokiej konsolidacji między 1,10 a 1,1460. Szacując ryzyka dla wyceny euro względem ryzyka dla wyceny dolara, to więcej jest tych dla euro, dlatego jeśli już miałoby następować wybicie z ww. konsolidacji to prędzej dołem niż górą.

Nastroje globalne to z pewnością także coś, co będzie decydować o losach złotego. Kurs EUR/PLN utrzymuje się wciąż na podwyższonym poziomie 4,15, krótkoterminowo cały czas jest ryzyko dojścia do 4,20. Na USD/PLN aktualnie mamy 3,70. Wsparcie jest na 3,65 i raczej małe są szanse na jego przebicie, natomiast ryzyka dla wzrostu kursu USD/PLN spore. Jednak brak negatywnej reakcji na trzęsienie ziemi w naszym rządzie mona interpretować jako dowód na to, że ryzyko polityczne zostało już zdyskontowane.

Za to w bieżącym tygodniu pojawiają się ryzyka w postaci szeregu danych z Polski. Już dziś GUS poda odczyt inflacji za maj, gdzie spodziewane jest zmniejszenie deflacji z 1,1 do 0,7% r/r. Z kolei w czwartek GUS opublikuje informacje o sprzedaży detalicznej i produkcji przemysłowej w maju. Dane za kwiecień rozczarowały i jeśli drugi miesiąc z rzędu zmienne te miałyby hamować, będzie to duże ostrzeżenie dla prognozowanego ożywienia gospodarczego. Złoty wtedy mógłby reagować negatywnie.

Łukasz Rozbicki

MM Prime TFI S.A.

(ISBnews/ MM Prime TFI)