Na rynku FX spokojnie, ale PLN może osłabiać niższy kurs EUR/USD

ISBNews
14.01.2021 15:10
A A A

Warszawa, 14.01.2021 (ISBnews/ CMC Markets) - Dzisiaj widać, że na razie odpowiedzią rynku na kolejne ostrzeżenia NBP, które miały osłabić złotego, jest spokój inwestorów. Analitycy są przekonani, że obserwowane, niewielkie osłabienie złotego jest przejściowe. Wydaje się, że NBP pozostaje liczyć na zmniejszenie tolerancji na ryzyko na światowych giełdach. Złotemu może też ciążyć słabość EUR/USD.

Rada Polityki Pieniężnej nie zdecydowała się nawet na symboliczną obniżkę stóp, która dla rynku byłaby wyraźnym sygnałem świadczącym o determinacji banku centralnego. Owszem, czytamy komunikaty, że kolejne interwencje są możliwe, aby słaby złoty mógł mieć dobroczynny wpływ, a więc być dodatkowym bodźcem dla polskiej gospodarki, funkcjonującej w środowisku rekordowo niskich stóp procentowych. Jednak po przekazie RPP większość uczestników rynku polskiego długu oraz PLN ma spore i uzasadnione wątpliwości, czy słowne interwencje wystarczą, by osłabiać złotego. Popyt na aktywa rynków wschodzących utrzymuje się na wysokim poziomie, co sprzyja notowaniom PLN. Sytuację tę mógłby zmienić odwrót globalnych inwestorów od ryzyka, choćby chwilowy. Wtedy korekta złotego byłaby pogłębiona, a techniczny obraz rynku pogorszył się. Dopiero taka spirala mogłaby pozwolić na realizację scenariusza pożądanego przez NBP, ponieważ trudno liczyć, żeby „sztuczne", krótkoterminowe działania decydentów polityki pieniężnej same w sobie wywarły długotrwały wpływ. To szeroko rozumiany „globalny rynek" zdecyduje o kursie PLN.

Dzisiaj nadal próżno szukać sygnałów poważniejszej korekty na rynkach akcji. Owszem impet został wytracony, ale na wysokich poziomach i bez drastycznej przeceny. Oczywiście przy tak wysoko wycenianych aktywach, szybka i głęboka korekta może pojawić się w każdej chwili. Powody zawsze się znajdą. „Sprzymierzeńcem NBP" jest kurs EUR/USD, który po euforycznym, wręcz nienaturalnie jednokierunkowym podejściu analityków, wyraźnie zawrócił. Wreszcie pojawiły się też wstępne sygnały z większych instytucji, dotyczące zmiany podejścia z „przeciwko USD za wszelką cenę" na bardziej neutralne lub delikatnie „bycze". Słabsze euro sprzyja w efekcie niższym notowaniom złotego.

W drugiej części dnia nie ma już danych ekonomicznych, które mogą zmienić obraz rynku walutowego. Kluczowym oporem dla USD/PLN pozostaje poziom 3,76. To zresztą główna przeszkoda dla złotego. Przekroczenie tego poziomu może mieć reperkusje dla całego indeksu złotego, który „flirtuje" z ważną linią trendu spadkowego.

Łukasz Wardyn, dyrektor - Europa Wschodnia, CMC Markets

(ISBnews/ CMC Markets)