MAP proponuje, by PGE GiEK zostało integratorem aktywów węglowych jako NABE

ISBNews
16.04.2021 19:05
A A A

Warszawa, 16.04.2021 (ISBnews) - Ministerstwo Aktywów Państwowych złożyło do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów (KPRM) wniosek o wpisanie do wykazu prac Rady Ministrów programu rządowego, który dotyczy transformacji sektora elektroenergetycznego, podał resort. MAP proponuje, aby Skarb Państwa nabył aktywa węglowe od PGE, Taurona i Enei, a następnie zintegrował je w jednym podmiocie, którym ma być PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna (PGE GiEK) - ma ono funkcjonować pod nazwą Narodowa Agencja Bezpieczeństwa Energetycznego (NABE). Działanie te - według przewidywań MAP - powinny zakończyć się w przyszłym roku.

MAP podało w komunikacie, że złożyło do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów wniosek o wpisanie do wykazu prac Rady Ministrów programu rządowego, który dotyczy transformacji sektora elektroenergetycznego.

"Tym samym rusza proces zmierzający do wydzielenia aktywów węglowych ze spółek energetycznych, które należą do Skarbu Państwa. Umożliwi to bezpieczną oraz dostosowaną do polskich uwarunkowań stopniową i rozpisaną na wiele lat transformację sektora elektroenergetycznego w kierunku pozyskiwania energii ze źródeł nisko oraz zeroemisyjnych" - czytamy w komunikacie.

"Kierujemy do prac rządowych przełomowy projekt transformacji energetyki. Zakłada on wydzielenie spółek węglowych, co da spółkom Skarbu Państwa oddech" - powiedział wicepremier oraz minister aktywów państwowych Jacek Sasin, cytowany w komunikacie.

Po uzyskaniu wpisu do wykazu prac Rady Ministrów, program zostanie poddany szerokim konsultacjom społecznym oraz międzyresortowym a następnie dalszym pracom w rządzie.

"PGE, Enea oraz Tauron są obecnie właścicielami 70 bloków węglowych. Wydzielenie ich z tych podmiotów odbędzie się przez nabycie przez Skarb Państwa aktywów związanych z wytwarzaniem energii w jednostkach węglowych. W związku z nierozerwalnością kompleksów energetycznych zasilanych węglem brunatnym wśród nabywanych aktywów znajdą się również kopalnie węgla brunatnego. Nie będą natomiast nabywane aktywa związane z wydobyciem węgla kamiennego. Przedmiotem wydzielenia nie będą też elektrociepłownie opalane węglem, gdyż planowana jest ich modernizacja w kierunku źródeł nisko i zeroemisyjnych" - czytamy w komunikacie.

Proces ten zostanie poprzedzony niezbędnymi analizami oraz reorganizacją wewnątrz samych koncernów. Program przewiduje, że PGE, Enea oraz Tauron wskażą po jednej spółce, wokół której dokonają integracji swych aktywów związanych z wytwarzaniem energii elektrycznej z węgla. Następnie Skarb Państwa nabędzie od nich udziały w tych podmiotach. Nastąpi to po przeprowadzeniu due diligence oraz stosownych wycen.

"Po nabyciu od spółek energetycznych ich aktywów związanych z wytwarzaniem energii z węgla Skarb Państwa dokona ich integracji w ramach jednego podmiotu. Integratorem ma być PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna, która zacznie działać jako spółka pod nazwą Narodowa Agencja Bezpieczeństwa Energetycznego" - czytamy dalej.

Jak podkreśla MAP, NABE będzie podmiotem w pełni samowystarczalnym, który z jednej strony będzie gwarantować bezpieczeństwo energetyczne, a z drugiej - zrównoważoną transformację. Będzie prowadzić jedynie inwestycje oraz modernizacje niezbędne dla bieżącego utrzymania sprawności eksploatowanych bloków węglowych. Nie będzie natomiast budować nowych. Wraz z wprowadzeniem do systemu nowych nisko oraz zeroemisyjnych źródeł wytwórczych będzie stopniowo wycofywać bloki węglowe. Dzięki temu transformacja zostanie przeprowadzona bezpiecznie dla systemu oraz jego odbiorców.

"Taka koncepcja wydzielenia aktywów węglowych przyczyni się do przyspieszenia tempa transformacji energetycznej Polski" - podkreślił Sasin.

Pozwoli również na oszczędności poczynione dzięki ograniczeniu opłat emisyjnych. Zaoszczędzone w ten sposób fundusze będą mogły służyć transformacji, dodał resort.

"Realizacja programu rozpocznie się po przyjęciu przez rząd. Plany przewidują, że działania związane z samym wydzieleniem aktywów węglowych oraz uruchomieniem NABE powinny się zakończyć w przyszłym roku" - napisano w komunikacie.

MAP podkreślił, że ze względu na "restrykcyjną i zaostrzającą się" politykę klimatyczną Unii Europejskiej, a także konieczność realizacji założeń przyjętej na początku lutego tego roku „Polityki energetycznej Polski do 2040 roku" (PEP 2040) sektor energetyczny znalazł się w trudnym położeniu. Polityka europejska zakłada, że do 2030 roku nastąpi zmniejszenie emisji gazów cieplarnianych o co najmniej 55% w stosunku do 1990 roku, a także co najmniej 32-proc. udział źródeł odnawialnych w finalnym zużyciu energii. Dla polskiego sektora elektroenergetycznego to ogromne wyzwanie.

Ze względów historycznych, ale także z powodu posiadanych przez Polskę zasobów naturalnych energetyka w naszym kraju jest oparta przede wszystkim na węglu. Udział energii wytworzonej z tego właśnie paliwa wynosił w 2020 roku blisko 70%. Problemem jest również wiek kotłów energetycznych. Ponad 70 proc. z nich ma ponad 30 lat.

"W związku z tym Polska musi w najbliższych latach dokonać zasadniczej zmiany systemu, a praktycznie wybudować nowy. Chodzi o to, by zapewnić bezpieczeństwo energetyczne kraju i móc pokrywać zwiększające się zapotrzebowanie na energię, a jednocześnie opierać się przy tym na krajowych źródłach i chronić obywateli przed drastycznym wzrostem cen. Wyliczenia ekspertów pokazują, że bez zaplanowanej w programie transformacji energetyki rachunek za prąd jaki płaci przeciętny obywatel za 10 lat byłby wyższy o ok. 250 zł rocznie" - czytamy w komunikacie.

MAP wskazuje przy tym, że budowa nowych niskoemisyjnych jednostek wytwórczych niesie jednak ze sobą konieczność ponoszenia znacznych nakładów inwestycyjnych. Szacunki PEP 2040 mówią, że skala tych nakładów do 2040 roku może sięgać nawet 1,6 bln zł. Inwestycje w sektorach paliwowo-energetycznych angażować będą środki finansowe rzędu 867-890 mld zł. Prognozowane nakłady w samym sektorze wytwórczym energii elektrycznej sięgać mogą 320-342 mld zł.

"Przeprowadzenie tak skomplikowanego i kosztownego procesu nie jest możliwe bez zaangażowania koncernów energetycznych" - zaznaczył Sasin.

Ze względu na ograniczenia ze strony instytucji finansowych koncerny energetyczne mają zaś obecnie problem z pozyskaniem kapitału niezbędnego to tej transformacji. Banki nie chcą udzielać finansowania podmiotom, które mają w swym portfolio aktywa węglowe, podkreślono w materiale.

"Aby odciążyć je od tego balastu i umożliwić pozyskanie kapitału potrzebnego do niezbędnych inwestycji planujemy więc wydzielenie do osobnego podmiotu elektrowni węglowych Enei, PGE oraz Taurona" - podsumował wicepremier.

(ISBnews)