W Monte Carlo trwa światowy finał konkursu Przedsiębiorca Roku organizowany przez firmę doradczą Ernst and Young. O tytuł rywalizuje ponad 50 zwycięzców krajowych edycji, w tym reprezentujący Polskę Marcin Grzymkowski, twórca obuwniczego sklepu internetowego e-obuwie.pl.

Dzisiejsi przedsiębiorcy znacznie różnią się od uczestników w poprzednich edycjach?

Bryan Pearce, światowy lider konkursu Przedsiębiorca Roku: Rywalizacja jest z roku na rok coraz ostrzejsza, a przedsiębiorczość coraz lepiej rozumiana. Dołączają nowe państwa, jak Białoruś czy Malta, Trynidad i Tobago. Lepiej niż kiedyś zdają sobie sprawę z wagi przedsiębiorczości. Nie chodzi tylko o wygraną, ale też o poszerzanie sieci kontaktów biznesowych.

Coraz mocniej widać społeczny wymiar biznesu, który angażuje się w pomoc. Jest tu na przykład zwycięzca kanadyjski, który jest największym dostawcą żywności dla uchodźców za pośrednictwem ONZ.

Coraz więcej jest firm związanych z nauką, technologiami i sprzedażą internetową, jak polski zwycięzca. Duża różnica to też taka, że firmy coraz częściej działają globalnie.

Dzięki łatwej komunikacji?

Też. Z każdego miejsca mogę rozmawiać z kontrahentem dzięki nowym technologiom. Łatwo można podróżować, da się pracować skądkolwiek na świecie. Przedsiębiorcy czują się coraz pewniej na globalnym rynku. Z drugiej strony niektórym zależy na budowaniu granic.

EY Przedsiębiorca Roku
CZYTAJ WIĘCEJ

Biznesowi na pewno nie. Ale niektórym politykom – owszem. Bo chcą zadowolić pewną grupę odbiorców. Uważają, że w ten sposób dają mieszkańcom ochronę. Ale przedsiębiorcom zależy na otwartości. Czy się boją? Mimo że są zaniepokojeni, z naszych badań wynika, że 90 proc. nadal widzi szanse na rozwój.

Nie boją się spowolnienia na rynku?

Boją się rozregulowania rynku, bo to powoduje spowolnienie. Jeśli urzędnicy stawiają przedsiębiorcom przeszkody w biznesie, to w ogóle nie jest jeszcze problem, bo wystarczy nauczyć się, jak je obejść. Gorzej, że potem te przeszkody są ciągle przesuwane i tu zaczynają się schody. Przedsiębiorcy najbardziej pragną przewidywalności.

Ale są jeszcze inne problemy, o których coraz częściej się mówi, jak brak utalentowanych pracowników.

To kwestia edukacji?

Niestety tak. Szkoły oczekują uczenia się na pamięć, a nie kształcą talentów, nie uczą kreatywnego rozwiązywania problemów. Systemy edukacyjne będą musiały się zrewidować, bo prócz kilku wyjątków kompletnie nie nadążają za postępem w biznesie i potrzebami.

Komentarze
D6GogtO+HZ8mDEj7o2jibYR7xhrnFTa4Sey1oapbmVQ=