Dr Filip Granek, szef firmy XTPL, pomagał zbić fortuny innym firmom dzięki swojej wiedzy o fotowoltaice. Teraz sam chce zaistnieć w Dolinie Krzemowej ze swoim projektem.

XTPL to skrót od Extremely Thin Printed Lines, co po polsku oznacza: ekstremalnie cienkie linie drukowane. Firma drukuje bowiem linie, a właściwie nitki, precyzyjne i tak cienkie, że ludzkie oko ich nie widzi.

Filip Granek
Filip Granek  Tomasz Dyczewski

Zasilanie pikseli 

Po co to komu? Filip Granek wymyślił, że nitki można by było wykorzystać do doprowadzania zasilania pikseli w wyświetlaczach. Bo zwykle używa się takiej metody, w której nakłada się na matrycę przewodnik (ze złota lub srebra), a potem 90 proc. usuwa, zostawiając cienką linię. Usunięty materiał oczywiście można użyć powtórnie, ale trzeba go wtedy najpierw oczyścić, a cały proces jest energochłonny i drogi.

Natomiast precyzyjne nadrukowywanie cieniutkiej nitki może być znacznie bardziej oszczędne. Na opatentowanie tej metody w różnych krajach XTPL wydaje setki tysięcy złotych, a zapewne koszty pójdą wkrótce w miliony.

Nadrukowywanie nitek na pikselach to niejedyna dziedzina, na której Granek chce się koncentrować. Drugą jest produkcja półprzewodników – małych chipów, które są częścią telefonów komórkowych i komputerów. Przedsiębiorca chciałby produkować je coraz mniejsze i lżejsze, jednocześnie redukując koszty ich wytwarzania.

Naukowiec w biznesie 

Filip Granek jest doktorem inżynierii materiałowej, ekspertem w tworzeniu ogniw fotowoltaicznych i elektroniki drukowanej. Uczył się fachu głównie w Niemczech – w czasach, gdy fotowoltaika gwałtownie się tam rozwijała.

To młody przedsiębiorca – firmę założył dopiero 3,5 roku temu i rozwijał we Wrocławiu, ze zbudowanego z pieniędzy unijnych kampusu technologicznego Polskiego Ośrodka Rozwoju (wcześniej EIT+). 

Wcześniej poświęcił się karierze naukowej w branży badawczo-rozwojowej. Zajmował się doradzaniem firmom, w tym, jak wdrożyć efektywnie technologie, by na tym najlepiej zarobiły. Przez 10 lat pracował w międzynarodowych placówkach badawczych i przedsiębiorstwach typu high-tech, m.in. Fraunhofer ISE (Niemcy), ECN (Holandia), ANU (Australia), Kingstone Semiconductor Company Ltd. (Chiny).

Cel: Dolina Krzemowa

Lubił to, ale czuł niedosyt, bo projekty po zakończeniu znikały mu z oczu.  – Po skończeniu współpracy było mi żal, że dalej nie będę uczestniczył w rozwoju projektów – mówi Granek.

Podjął więc decyzję, by doprowadzić do wdrożenia wymyślonej przez siebie technologii we własnej firmie. Pieniądze na to zdobył od prywatnych inwestorów i instytucjonalnych funduszy, głównie zagranicznych. Firma XTPL już dziś jest notowana na giełdzie NewConnect, a wkrótce planuje debiut na głównym parkiecie warszawskiej giełdy.

Jest zdeterminowany, aby zaistnieć z tym projektem w Dolinie Krzemowej, gdzie zbudował już radę doradczą oraz bardzo doświadczony zespół. – Z jakiegoś powodu tam udają się przedsięwzięcia, które w Europie nie wychodzą – mówi. Rozwijać się chce także w Chinach.

Trwa 16. edycja konkursu EY Przedsiębiorca Roku, promującego najlepszych przedsiębiorców. Dr Filip Granek jest jednym z 14 finalistów.

Partnerami konkursu są: PKO Bank Polski, Polski Fundusz Rozwoju, Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie, Harvard Business Review Polska, "Gazeta Wyborcza", "Puls Biznesu", TVN 24 BiS.

Partner gali: Tor Wyścigów Konnych "Służewiec".

Więcej o kandydatach do tytułu Przedsiębiorca Roku czytaj za tydzień oraz na stronie internetowej: wyborcza.biz/przedsiebiorcaroku.

Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
w wielkopowierzchniowych wyswietlaczach szanse sa raczej niewielkie natomiast moga byc gigantyczne w bioelektronice (kontaktowanie hodowanych izolowanych neuronow) Mysle o protezach rdzenia kregowego?.
już oceniałe(a)ś
3
3
Niezłe, ale to Andersen już przerabiał. Tam z nitek, których nie było widać cały zestaw ubrań uszyto. Drugi raz nikt się na to nikt nie nabierze. Życzę szczęścia ale jak ktoś myśli o prawdziwych inwestycjach to radze w maliny albo rzepak.
już oceniałe(a)ś
0
1