Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Choć wciąż gros firm finansuje się z własnych oszczędności, to te, które szukają dodatkowych pieniędzy, najczęściej idą po nie do banku. Nic dziwnego - przy rekordowo niskich stopach procentowych, bankowe kredyty są dziś tanie.

Zwłaszcza, że warunki kredytowania firm są dużo korzystniejsze niż pożyczki konsumenckie dla przeciętnego Kowalskiego. Przedsiębiorstwo, nawet małe czy mikro, zapłaci dużo niższe odsetki (oprocentowanie często wynosi poniżej 10 proc.), i zaoszczędzi na prowizji, która dla najbardziej wiarygodnych klientów może wynieść nawet 0 zł.

Zła wiadomość? Taka sytuacja może nie trwać wiecznie. Stopy procentowe prędzej czy później pójdą w górę, a wraz z nimi oprocentowanie kredytów i miesięczne obciążenia przedsiębiorcy.

Kto chce uciec od ryzyka wyższych stóp procentowych

Sposobem na to są kredyty o stałej stopie procentowej. O ile bowiem kredyt o zmiennej stopie to stałe podążanie za rynkiem, o tyle kredyt o stałej stopie to kupowanie sobie spokoju na kilka lat, ale jest ryzyko, że czasem trzeba będzie zapłacić nieco więcej niż przy stopie zmiennej, jeśli stopy procentowe będą szybko maleć.

To jest więc opcja dla najbardziej ostrożnych przedsiębiorców: za odpowiednią cenę dostaną obietnicę utrzymania stałego poziomu oprocentowania przez nawet dziesięć lat. Choć na razie nie jest popularna wśród firm, to - jak wynika z relacji bankowców - część przedsiębiorców jest zainteresowana taką ofertą.

Korzyści? Największym bonusem jest stały koszt kredytu przez cały okres kredytowania bez względu na kolejne decyzje Rady Polityki Pieniężnej. Taka opcja ma duże znaczenie przy długoterminowym finansowaniu, kiedy zmienność stóp procentowych jest trudniejsza do przewidzenia niż w horyzoncie kilku lub kilkunastu kwartałów.

Na tym nie koniec. Jeśli firma i tak zabezpiecza się przed ryzykiem zmiany stóp procentowych za pomocą instrumentów pochodnych, to kiedy zaczyna korzystać z kredytu ze stałą stopą, ma tylko jedną umowę w prostszej formie.

Przezorny płaci więcej?

Minusy? Taki kredyt jest na początku droższy od tradycyjnej pożyczki. O ile? To, ile będzie dokładnie wynosić stała stopa procentowa, jest ustalane podczas negocjacji klienta z bankiem. Przede wszystkim zależy od bieżących warunków rynkowych, czyli m.in. od obecnego poziomu stawki WIBOR i prawdopodobieństwa podwyżki lub obniżki stóp procentowych.

Może się też zdarzyć, że w trakcie spłaty będzie relatywnie… jeszcze droższy. Jak to możliwe? Jeżeli RPP zdecyduje się obniżyć stopy procentowe, to przedsiębiorca straci podwójnie - nie dość, że oprocentowanie mu nie spadnie, to będzie musiał nadal płacić bankowi dodatkowo za to wyższe, stałe oprocentowanie. Kredyty ze stałą stopą mają też inną dodatkowa opłatę: kara za zerwanie kontraktu przed terminem, czyli opłata za wcześniejszą spłatę długu.

Stopy procentowe stop

Które argumenty przeważają szalę? Wszystko zależy od skłonności przedsiębiorcy do ryzyka. Nikt nie jest w stanie przewidzieć, co się wydarzy w światowej gospodarce w perspektywie 10 czy 20 lat. Bo wystarczy przypomnieć sobie ile zdarzyło się w gospodarce światowej na przestrzeni ostatnich dwóch lat: była hossa na giełdach, potem rozpoczęcie woje handlowych USA z Chinami i Unią Europejską, sankcje na Rosję, zawirowania na rynku ropy, w końcu osłabianie wielu walut, w tym złotego. 

A w Polsce? Przedsiębiorcy ciągle narzekają na niestabilność przepisów, zwłaszcza tych dotyczących regulacji i podatków. W ostatnim roku pojawiło się kilka nowych pomysłów dotyczących firm i menedżerów - nadal trudno przewidzieć czy wszystkie one wejdą w życie i kiedy (jak choćby odejście od odprowadzania składek ZUS tych, których zarobki osiągnęły pułap 30-krotności średniej pensji).

Rada Polityki Pieniężnej wydłuża horyzont, w którym planuje pozostawienie stóp procentowych na obecnym poziomie. Z drugiej jednak strony stopy procentowe NBP są dziś na rekordowo niskim poziomie i eksperci uważają, że następny ruch będzie w górę. 

Prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński zapowiedział, że z tanich kredytów zadłużeni Polacy będą się mogli cieszyć jeszcze przynajmniej dwa lata. Oczywiście pod warunkiem, że nie wydarzy się nic nieprzewidzianego, jak wojna, załamanie na giełdzie czy kolejny kryzys gospodarczy.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.