Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Rozmowa z prof. dr hab. inż. Teofilem Jesionowskim, Rektorem Politechniki Poznańskiej.

Co wyróżnia Politechnikę Poznańską?

Jesteśmy uczelnią o dużym potencjale. Nie mówię tu o wielkości, a o dobrze zaprojektowanej funkcjonalnej strukturze. Wydziały są komplementarne z dyscyplinami naukowymi według uwarunkowań tzw. Ustawy 2.0, co mam nadzieję ułatwi działania jako przyszłej uczelni badawczej i uelastyczni sposób kształcenia. Wydaje się, że będąc uczelnią, która została wybrana liderem Uniwersytetu Europejskiego, mamy zwiększone możliwości w zakresie zdobywania środków na badania i rozwój. Głównie z europejskich funduszy, w szczególności programów Horyzont 2020 czy Horyzont Europa.

Czy uważa Pan, że polskim uczelniom dużo brakuje, aby doścignąć uczelnie europejskie?

To jest bardzo trudne pytanie, dlatego że większość bardzo dobrych uczelni europejskich jest trochę inaczej skonstruowana. Mają dużo silniejsze relacje z otoczeniem biznesowym czy gospodarczym. Duży udział budżetu tych uczelni jest związany z projektami dedykowanymi dla przemysłu. Współpraca między uczelniami i nastawienie na transfer wiedzy do gospodarki jest kluczem do sukcesu. Chcę tak konstruować uczelnię, aby była silnie i bezpośrednio związana z naszymi partnerami. Wiemy, że Ustawa 2.0 daje nam taką możliwość. Siła tkwi we współpracy, dlatego uczelnie powinny się ze sobą integrować i tworzyć federacje. Moim zdaniem wielu rektorów ma pewne obawy co do tworzenia takich struktur, natomiast liderzy uczelni są odpowiedzialni za to, co będzie za kilkadziesiąt lat, jaka będzie przyszłość. Potencjał najlepszych uczelni europejskich, np. Uniwersytetu Paryskiego, jest jeszcze większy przez to, że agregują się w efektywne konsorcja. Trudno sobie to dziś wyobrazić, że kiedyś Uniwersytet Poznański będzie jedną z najsilniejszych jednostek w Europie, ale do tego chcemy dążyć. Dzięki współpracy z innymi ośrodkami możemy rzeczywiście być dużo silniejsi i konkurencyjni dla wielkich uniwersytetów europejskich i budować jeszcze lepszą jakość.

Jak wygląda współpraca uczelni z biznesem?

Bardzo dobrze, choć uważam, że jest przed nami jeszcze dużo pracy. Możemy poszczycić się bardzo efektywnymi studiami dualnymi, które realizujemy wraz z renomowanymi firmami z naszego otoczenia, tj. Volkswagen Poznań, Solaris Bus and Coach, Phoenix Contact czy Enea. Te studia budują mocne relacje w zakresie potrzeb przedsiębiorstwa i wzmacniania kompetencji studenta. Pozwalają konstruować program kształcenia, aby umiejętności studentów mogły być realnie wykorzystywane przez przedsiębiorcę. Dodatkowo firmy widzą jak student, a później absolwent, porusza się w świecie biznesu, umiejętnie wykorzystując nabyte kompetencje inżynierskie. Natomiast jeżeli chodzi o transfer wiedzy, to my jako uczelnia prowadzimy wiele projektów B+R, finansowanych z różnych instytucji, m.in. Horyzont 2020 czy NCBiR. Uważam, że uczelnie nie do końca muszą oferować bezpośrednie rozwiązanie technologiczne i być odpowiedzialne głównie za wdrożenie. Powinny przygotować technologię, a następnie centra transferu technologii – które znają się na biznesie – powinny prowadzić projekt mający za cel wdrażania do gospodarki. Od uczelni trudno wymagać wszystkiego, w szczególności oszacowania ryzyka biznesowego, jak również wyceny produktów, niemniej jednak są jednostki do tego dedykowane. Oczywiście potrzeby projektowe muszą wynikać z zapotrzebowania gospodarczego. Uczelnia to miejsce, gdzie realizuje się edukację i badania na najwyższym poziomie oraz przygotowuje rozwiązania innowacyjnych technologii. Dalej powinny to robić centra transferu technologii przy współpracy np. z Siecią Badawczą Łukasiewicz czy instytutami badawczymi, które są umiejscowione bliżej gospodarki. Uważam, że działania takich instytucji jak NCBiR powinny być tak zdefiniowane, aby środki przeznaczane na implementację nowych technologii właściwie dystrybuować, np. w równych proporcjach do Uczelni i centrów transferu technologii. Trudno z budżetu państwa finansować przemysł. Tego wolnorynkowego rozwiązania nie ma chyba nigdzie w świecie. Komercjalizacja to bardzo trudne zadanie – realizowane w dłuższej perspektywie z przygotowaną konkretną strategią. W Politechnice Poznańskiej utworzyliśmy Dział ds. Rozwoju, który obok Centrum Transferu Technologii ma wzmocnić efektywność wdrażania nowych rozwiązań do gospodarki.

Przyszło nam żyć w trudnych pandemicznych czasach. Jak odnajdują się Państwo w tak dynamicznie zmieniających się realiach?

Jest to dla nas bardzo trudny okres, z którym wiąże się wiele wyzwań. Postanowiliśmy kształcić studentów głównie w systemie hybrydowym, z wyłączeniem stricte praktycznych elementów. Studenci pierwszego roku, jak i studenci lat dyplomowych, fizycznie realizują ćwiczenia, laboratoria i projekty w naszym kampusie, natomiast wykłady – z racji większej liczby biorących w nich udział osób – odbywają się zdalnie. Oczywiście widzimy rosnące zagrożenie epidemiologiczne, dlatego bierzemy pod uwagę całkowicie zdalny system nauczania. Niestety ze szkodą dla obu frakcji – zarówno studentów, jak i nas, nauczycieli akademickich. Nasi studenci wyraźnie artykułują fakt, że ich obecność na uczelni jest niezbędna. Zaznaczają, że chcą wysłuchać wykładu, a przede wszystkim mieć kontakt z mentorem. Kształcenie na uczelniach technicznych nie może bazować tylko na ofercie e-learningu. To bezpośrednie relacje oraz inspiracja do zdobywania wiedzy i kompetencji są kluczowe. Nie chcę przeceniać tego bezpośredniego kontaktu, ale uważam, że jest on niezbędny. Trudno realizować prace magisterskie czy inżynierskie bez kontaktu z promotorem. Dyskusje dotyczące rozwiązywania problemów są najbardziej kształcące i wartościowe, w tym w sensie rozwoju intelektualnego i społecznego.

Czyli można stwierdzić, że pandemia mocno odbiła swoje piętno na relacji uczelnia – student?

Niestety tak. Pracownicy oraz studenci obawiają się o swoje zdrowie. Ci drudzy nawet bardziej tęsknią za Uczelnią i integracją. Znalezienie równowagi nie jest łatwe, ale wydaje się, że musimy dyskutować i włączać studentów w każdy etap tzw. życia akademickiego. Czyli w kwestie kształcenia, projektów badawczych, działania kół naukowych czy stowarzyszeń. Warto zwrócić uwagę na różne aktywności, w tym kulturalne, sportowe czy artystyczne. One są niezbędne do funkcjonowania w naszym środowisku – życia w prawdziwej rodzinie akademickiej. Myślę, że tego brakuje każdej ze stron. Gdy nie ma studentów, to w uczelni panuje pewna pustka. Mam nadzieję, że to się niedługo zmieni i szybko wrócimy do „normalnego” funkcjonowania.

Rozmawiał Wojciech Grabarczyk

„KAMPUS PRZYSZŁOŚCI – Politechnika Poznańska nagrodzona Polską Nagrodą Innowacyjności 2020”

Innowacyjny zero-energetyczny system techniczno-urbanistyczny

Od 2011 roku Politechnika Poznańska realizuje wieloletni program modernizacji swojej infrastruktury i transformacji energetycznej. Celem działania jest zmniejszenie negatywnego wpływu działalności statutowej na środowisko naturalne w zakresie zapotrzebowania i zużycia energii poprzez budowę kampusu, tworzącego zero-energetyczny system techniczno-urbanistyczny. Będzie on pokrywał zapotrzebowanie ciepła, chłodu i energii elektrycznej z własnych źródeł, bez korzystania z paliw kopalnych i zewnętrznego generowania energii. Lokalizacja kampusu w środowisku miejskim, często w gęstej zabudowie, ogranicza możliwość stosowania lokalnych, odnawialnych źródeł energii (OZE), takich jak turbiny wiatrowe (ograniczenia hałasowe i wysokościowe), czy farmy fotowoltaiczne PV (teren zabudowany, dachy budynków wykorzystywane pod lokalizację infrastruktury technicznej). W takiej sytuacji zbilansowanie energetyczne systemu można uzyskać poprzez lokalizację OZE i produkcji wodoru na terenie będącym własnością uczelni, oddalonym od metropolii. Zastąpienie pompami ciepła, silnikami wodorowymi i ogniwami paliwowymi źródeł ciepła opartych o paliwa kopalne (kotłownie gazowe, miejskie sieci cieplne oparte o paliwa kopalne) spowoduje, iż cały system korzystać będzie wyłącznie z energii elektrycznej i wodoru – produkowanych w satelitarnym ośrodku uczelni. W przypadku Politechniki Poznańskiej z miejskim kampusem uczelnianym Warta (powierzchnia: ca. 22 ha), ośrodek satelitarny stanowi lotnisko Kąkolewo (lotnisko publiczne o ograniczonej certyfikacji zarządzane przez Politechnikę Poznańską, Aeroklub Poznański i Orlen Grupa Akrobacyjna Żelazny w ramach spółki AeroPort Sp. z o.o.). Jest ono oddalone od Poznania o ok. 50 km, na którym uczelnia posiada i rozbudowuje infrastrukturę naukowo-badawczą. Przygotowuje się także do budowy farmy fotowoltaicznej o mocy ok. 16 MWp połączonej z produkcją i magazynowaniem wodoru. Projekt został wyróżniony Polską Nagrodą Innowacyjności 2020.

Infrastruktura

Doświadczenia inwestycyjne Politechniki Poznańskiej i ewolucja technicznych systemów wyposażenia budynków zaowocowały powstaniem standardu budynków kampusu, wpisującego się w definicję budynku o niemal zerowym zapotrzebowaniu energii (nZEB). Zdecydowana większość budynków w obrębie kampusu to obiekty poddane częściowej termomodernizacji (izolacja ścian, wymiana okien). Często obecnie kwalifikujące się już do modernizacji kompleksowej (wentylacja mechaniczna z odzyskiem ciepła, wymiana źródła ciepła, automatyka pomieszczeniowa i budynkowa). Zachowanie właściwej kolejności działań termomodernizacyjnych pozwala uzyskać korzystne efekty w zakresie oszczędności zapotrzebowania na energię. Politechnika wykorzystuje powstałą infrastrukturę do prowadzenia prac B+R. Aktualnie jest uczestnikiem projektu Horyzont 2020 „RENergetic Urban Islands: Based on Communities and Renewable Energy (2020-2024)” w ramach działania “Building a low-carbon, climate resilient future: secure, clean and efficient energy”. Kampus Warta będzie studium pilotażowym ilustrującym zastosowania technologii niskoemisyjnych w infrastrukturze, wytwarzania energii ze źródeł OZE (energia cieplna i elektryczna) i odzysku/redystrybucji (energia cieplna, konwersja). Uczelnia planuje również udział w kolejnym projekcie w ramach Horyzont 2020, Cloe „Integrated Edge-Fog-Cloud Testbeds Supporting Large-Scale Workflows With Real-Time Constraints”. Warto wspomnieć, że uczelnia przygotowuje się do realizacji projektu Poligon energii wielomodalnej na terenie kampusu „Warta”. Pozwoli to stworzyć innowacyjne środowisko do prowadzenia badań w skali rzeczywistej modelowego strefowego zarządzania energią w koncepcji Smart City dla realizacji paradygmatu samowystarczalności energetycznej w zakresie gospodarki cieplnej i elektrycznej. Poligon B+R będzie doświadczalnym ekosystemem rozwiązań technologicznych i technicznych wytwarzania energii, jej odzyskiwania, retencji i redystrybucji. Powstanie narzędzie B+R dla zarządzania energią równoważącego jej konsumpcję w modelu wielomodalnym (różne źródła i różne technologie wytwarzania energii) i rozproszonym (różna moc instalacji, różne profile parametryczne i czasowe wytwarzania). Ekosystem Poligonu utworzy zbiór instalacji różnej mocy wytwarzania, odzysku i konwersji energii oraz jej magazynowania.

„Projekt jest efektem pracy wielu znamienitych osób należących do Społeczności Akademickiej Politechniki Poznańskiej. Pozostając zobowiązany za te wizjonerskie i przyszłościowe działania, składam niniejszym serdeczne podziękowania dla Wszystkich biorących czynny udział w tym niezwykłym i ważnym przedsięwzięciu”.

– podsumowuje prof. dr hab. inż. Teofil Jesionowski.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.