Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Jaka jest historia Państwa firmy?

Historia Be Funder jest dosyć krótka, ponieważ to młody projekt. Koncepcja powstała podczas pracy nad zupełnie innym projektem. W czerwcu 2020 roku Pan Dariusz Wierzbowski, z którym dzisiaj tworzymy Be Funder, szukał zespołu, do którego dołączyłem. Rozpoczęliśmy pracę i w zasadzie nic nie wskazywało, że potoczy się to w tym kierunku. Był to start-up, więc szukaliśmy różnych źródeł finansowania. Po kilku miesiącach skupiliśmy się na technologii blockchain i kryptowalutach, którymi zajmuję się od 2017 roku. Wieloletnie doświadczenie Pana Dariusza oraz całego zespołu w prowadzeniu tradycyjnego biznesu przyczyniło się do rozbudowy koncepcji. Zdecydowaliśmy się na połączenie wszystkich przedsięwzięć z technologią po to, żeby usprawnić procesy działania. W efekcie okazało się, że możemy finansować w ten sposób programy, poszerzać możliwości i dać też innym firmom możliwość rozwoju. Nie tylko start-upom, które wchodzą na rynek, ale też firmom, które są i chcą dalej działać, wchodząc z nowymi projektami, albo sfinansować już istniejące.

Pracę nad samą platformą rozpoczęliśmy w lutym 2021 roku. Wcześniej dopracowywaliśmy aspekty techniczne, całą infrastrukturę i koncepcję, która cały czas się rozwija. Aktualnie jesteśmy niedaleko etapu startu emisji cyfrowej waluty pierwszego projektu na Platformie.

Jakie projekty Państwo posiadają?

Na ten moment prowadzimy cztery projekty. Niewykluczone, że jeszcze w tym roku kilka kolejnych dołączy. Skupiamy się na tym, żeby każdy z nich był bardzo mocno powiązany z trendem proekologicznym i prospołecznym. Pierwszy koncept, którego emisja odbędzie się w niedalekiej przyszłości, już realizuje budowę kompleksowej sieci, która pozyskuje towary z rynku. Te produkty pochodzą z nadwyżek towarowych albo z miejsc, gdzie prędzej czy później zmarnowałyby się i nie trafiłyby do odbiorcy. My je pozyskujemy, a w dalszym etapie dystrybuujemy poprzez rozwinięte kanały, np. e-commerce lub wyspecjalizowane sklepy stacjonarne. Jedne z nich to sklepy socjalne, które powstają w Polsce. Dzieli nas miesiąc od otwarcia się kolejnych. Towary w tych sklepach są jak najbardziej pełnowartościowe. Jest to jedno z przedsięwzięć naszego projektu. O reszcie najlepiej będzie dowiedzieć się na bieżąco, bo będziemy aktualizować nasze działania na platformie Be Funder.

Jak poradzili sobie Państwo w dobie pandemii?

Projekty, które zaczęliśmy i które miały dołączyć do platformy Be Funder, musiały zostać przesunięte w czasie. Na nie ograniczenia sanitarne miały wpływ. Ciężko było się spotkać z niektórymi osobami, nie wszystko da się zrobić przez internet. Jeśli mówimy o platformie, to nie do końca odczuliśmy skutki pandemii. Na szczęście w internecie wirusa nie ma, więc mogliśmy działać.

Czym jest dla Państwa nominacja do Polskiej Nagrody Innowacyjności?

Na pewno jest bodźcem do działania. Będziemy dalej w tym kierunku iść, aby robić więcej i by powodów do świętowania też było więcej. Na pewno jest dla nas sporą motywacją, tym bardziej że cały zespół w trakcie pandemii wykazał się dużym profesjonalizmem i wykonał świetną pracę.

Rozmawiała Sylwia Giersztyn

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.