Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Czyste powietrze. Cisza na ulicach, brak uciążliwych hałasów. Bezpieczny, dostępny dla każdego, łatwy w obsłudze i zrównoważony transport. Możliwość zakupu biletu w przeciągu kilku sekund, z poziomu własnego telefonu. Szybki dostęp do rozkładu jazdy, informacje o środkach transportu w czasie rzeczywistym. Bliskość przystanków i dobrze skomunikowane węzły przesiadkowe. Mrzonka, utopia, nierealna wizja przyszłości? Nie. To realia współczesnych miast. Nowoczesnych, przyjaznych zarówno dla ludzi, jak i dla środowiska. Miasta obsługiwane przez autobusy nie emitujące spalin, napędzane zieloną energią. Miasta, które już teraz możemy planować, projektować. To nasze miasta.

Potrzebna synergia

Zgodnie z danymi Eurostatu, w miastach mieszka około 40% całej ludności państw unijnych. Według prognoz w najbliższych latach odsetek osób zamieszkujących aglomeracje miejskie będzie systematycznie wzrastać. Bycie mieszkańcem miast niesie ze sobą tyleż zalet, co i wyzwań. Przyszłość, której pragniemy, to miasta oferujące równe możliwości dla każdego. To miasta udostępniające nowoczesne usługi, zasoby mieszkalne – i transportowe, bo mobilność jest jedną z podstawowych potrzeb człowieka. Przemieszczamy się każdego dnia: do pracy, przedszkola, szkoły, sklepu, urzędu czy kawiarni.

Tempo wzrostu nasycenia samochodami osobowymi jest niezwykle szybkie. Nie sprzyja to ogólnoświatowym staraniom o zmniejszenie emisji CO2 do atmosfery. Zalew aut w dużych aglomeracjach generuje problemy z przepustowością arterii komunikacyjnych. Ograniczenie natężenia ruchu w miastach jest niezbędne do efektywnego wdrażania idei zrównoważonych miast.

Aby do tego doszło, konieczna jest jednak spójna wizja rozwoju dwóch składowych: rozwiązań urbanistycznych oraz transportu publicznego realizowanego wewnątrz nich. Procesy związane z projektowaniem przestrzeni miejskiej muszą uwzględniać potrzeby mobilne mieszkańców. Przykładowo, w ostatnich dekadach można zaobserwować trend związany z zasiedlaniem przedmieść wielkich aglomeracji. Często są to tereny słabo skomunikowane z centrum, co generuje jeszcze większy ruch samochodowy. Likwidacja tego typu barier komunikacyjnych to priorytet nowoczesnych metropolii.

Promowanie transportu zbiorowego oznacza mniej samochodów w centrach miast, niższy poziom hałasu i spalin, drożne chodniki, i pobocza, a zamiast rozległych, zatłoczonych parkingów – więcej przestrzeni na parki, place zabaw i tereny użyteczności publicznej. Takie uwolnienie przestrzeni publicznej dla mieszkańców miast wymaga jednak wdrażania rozwiązań systemowych, długofalowo wspierających transport przyszłości. Dokładnie z takiego założenia wyszli włodarze Paryża, którzy kilka miesięcy temu ogłosili, że miasto zlikwiduje połowę spośród 140 000 miejsc parkingowych. Zmiany będą konsultowane z mieszkańcami, a pozyskana przestrzeń zostanie przeznaczona na szersze chodniki, przydrożne ogrody czy miejsca piknikowe. Już teraz transport samochodowy stanowi zaledwie 13% miejskich podróży Paryżan! Aby takie działania były jednak możliwe, mieszkańcy muszą mieć najpierw do dyspozycji cały wachlarz możliwości w zakresie transportu publicznego, również rozwiązań typu micro-mobility.

Doskonałym przykładem na zarządzanie miastem przyszłości jest również Hamburg. Miasto chce do 2030 roku zwiększyć udział tras obsługiwanych przez pojazdy komunikacji publicznej z 22 do 30%. Wzrost o 8 punktów procentowych będzie oznaczał wzrost liczby pasażerów… aż o 50%! Aby osiągnąć ten cel, Hamburg planuje rozbudowę sieci autobusowej (miasto testuje np. już od 2014 wodorowe Solarisy), sieci metra, jak i wspieranie usług tzw. współdzielonej mobilności, zarządzanych z poziomu zaprojektowanej ku temu aplikacji, które mogą obejmować m.in. wynajem samochodów dostępnych na minuty, hulajnóg, elektrycznych skuterów, rowerów, czy współdzielenie zamawianej taksówki. Docelowo każdy mieszkaniec Hamburga ma mieć możliwość skorzystania z jakiekolwiek środka komunikacji publicznej w przeciągu 5 minut, bez względu na miejsce, w którym aktualnie przebywa. Gdy plan się powiedzie, jazda samochodem stanie się zwyczajnie nieatrakcyjna, a jego posiadanie – zbędne.

Nowoczesne miasta mają wiele pomysłów na promowanie alternatywnych wobec samochodów osobowych form podróżowania. Miastem, które może stanowić wzorzec w promowaniu bezemisyjnych środków transportu, jest Kopenhaga. Według przeprowadzanych tam systematycznie pomiarów, w 2016 roku po raz pierwszy liczba wjeżdżających do centrum miasta rowerów przewyższyła liczbę samochodów. W mieście wciąż powstają nowe trasy rowerowe, kładki i mosty, a codzienną drogę do pracy i szkoły rowerem pokonuje już ponad 60% mieszkańców!

Korzystanie z transportu zbiorowego oznacza mniej samochodów w centrach miastKorzystanie z transportu zbiorowego oznacza mniej samochodów w centrach miast (Fot. Solaris Bus & Coach)

Zielona strefa

Istotnym rozwiązaniem pozwalającym na usankcjonowanie przywilejów dla transportu publicznego mogą być również strefy czystego transportu. Na terenie Europy znajduje się już ponad 230 takich niskoemisyjnych stref. To narzędzie pozwalające ograniczać ruch pojazdów w centrach miast, przy jednoczesnej zmianie charakteru tych obszarów na bardziej przyjazny mieszkańcom. Miastem, które z sukcesami wprowadziło strefę czystego transportu, jest Berlin. W strefie ustanowionej w 2008 roku, o powierzchni blisko 90 km2 , obowiązuje zakaz ruchu dla samochodów ciężarowych i osobowych, które spełniają normy emisji spalin niższe niż Euro 4. Auta nie posiadające „zielonej naklejki” nie wjadą do centrum. W 2019 roku wprowadzono dalsze ograniczenia dotyczące wybranych ulic, po których mogą się poruszać wyłącznie pojazdy spełniające normy Euro 6. W efekcie w Berlinie wyraźnie spadła liczba samochodów zarejestrowanych na 1000 mieszkańców, a poruszanie się po mieście stało się znacznie łatwiejsze i wygodniejsze szeroko dostępnymi środkami komunikacji: autobusami (z flotą już 123 elektrycznych Solarisów), tramwajami, metrem (U-Bahn), koleją naziemną (S-Bahn), a nawet tramwajami wodnymi!

Latający pojazd

Planiści transportu dostrzegają rosnącą potrzebę usprawniania podróży. Pasażerom zależy zwłaszcza na minimalizowaniu przestojów w trakcie zmiany środka transportu poprzez rozwój platform umożliwiających podróż bez biletu oraz powstawanie węzłów mobilności, umożliwiających transport multimodalny, oferujący szereg różnych możliwości podróży.

Komunikacja zbiorowa dostosowuje się do potrzeb pasażerów i coraz odważniej sięga po rozwiązania przyszłości, a my stajemy się świadkami elektromobilnej rewolucji. Mieszkańcy kolejnych miast mogą korzystać z całego wachlarza rozwiązań, które wspierają ich w codziennej mobilności, a jednocześnie stanowią wyraz troski o środowisko i otoczenie, w którym żyjemy. Po mieście można już dziś podróżować autobusami elektrycznymi i wodorowymi, na wyciągnięcie ręki są także usługi współdzielenia samochodów (carsharing), hulajnóg i rowerów. Co szczególnie symptomatyczne, oferta rozwiązań transportowych dynamicznie się zmienia i dostosowuje do potrzeb kierowców i pasażerów. Supernowoczesną cegiełkę do dotychczasowych możliwości transportowych chcą dołożyć firmy, które podejmują próby stworzenia autonomicznego, elektrycznego pojazdu latającego, który mógłby być używany jako taksówka oraz w usługach przejazdów współdzielonych. Rozwiązania przyszłości można dostrzec już dziś w wyposażeniu niektórych autobusów miejskich. Zaawansowane systemy wsparcia kierowcy pomagają prowadzącemu pojazd, m.in. poprzez korzystanie z systemu inteligentnego wspomagania hamowania czy kamery pozwalające wykryć pieszych i rowerzystów znajdujących się w tzw. martwym polu.

Aby korzystanie z wachlarza możliwości było jeszcze łatwiejsze, miasta takie, jak Gdynia, planują – wspólnie ze start-upem Vooom – integrację wszystkich opcji transportu miejskiego i udostępnienie ich jako jednej usługi. Brytyjska firma UrbanThings wkrótce uruchomi program pilotażowy „Be-in / Be-Out. To”. To system, w którym aplikacja podróżnego będzie komunikować się przez Bluetooth, aby śledzić całą jego podróż i zarządzać pobieraniem opłat, bez konieczności wyjmowania telefonu. To nie tylko oszczędność czasu. System pozwoli w sposób nieograniczony korzystać z walorów podróży.

Ostatnia mila

Usługi na żądanie to jeden z wyraźnych trendów transportu zbiorowego przewidywanych na najbliższe lata. Pomysłem na rozszerzenie oferty nowoczesnej komunikacji publicznej jest tzw. transport ostatniej mili. To rozwiązanie pozwalające na pokonanie przez podróżujących ostatniego etapu ich podróży, najczęściej za pomocą rozwiązań mikromobilnych: rowerów oraz hulajnóg. To wielka szansa na uatrakcyjnienie oferty dla pasażera i zaproponowanie mu gotowej usługi „od drzwi do drzwi”. Pozwoli to skrócić czas podróży, obniżyć łączny koszt przejazdu na całej trasie i celnie odpowiadać na zapotrzebowania mieszkańców. W Krakowie już od 2007 roku funkcjonuje Tele-bus. To usługa zamawiania minibusa na telefon, dostępna dla każdego, możliwa do zamówienia najpóźniej 30 minut przed planowanym kursem, w cenie aktualnie obowiązujących biletów komunikacji zbiorowej.

Nowoczesne miasta mają wiele pomysłów na promowanie alternatywnych wobec samochodów osobowych form podróżowaniaNowoczesne miasta mają wiele pomysłów na promowanie alternatywnych wobec samochodów osobowych form podróżowania (Fot. Solaris Bus & Coach)

Elektryczny przykład

Aby transport publiczny mógł uniezależnić się od innych dostawców, musi postawić na odnawialne źródła energii. Już dziś możemy obserwować, jak przewoźnicy stają się jednocześnie producentami energii. MZA Warszawa inwestuje w panele fotowoltaiczne, które mają zapewnić własne, dodatkowe źródło zasilania zarówno dla samych autobusów, jak i zajezdni. Elektrownia słoneczna zlokalizowana jest już na budynku zajezdni przy ul. Woronicza. Przy sprzyjających warunkach atmosferycznych pozwala na zaopatrzenie w energię elektryczną całego zakładu. Warszawskie Solarisy są wyposażone w umieszczane na dachach pojazdów panele fotowoltaiczne, które zasilają urządzenia elektryczne w pojeździe, takie jak biletomaty, klimatyzację, monitoring oraz tablice informacyjne.  

W ostatnich miesiącach do Warszawy dostarczono 130 supernowoczesnych przegubowych autobusów elektrycznych Solaris Urbino 18 electric.  Zgodnie z założeniami Warszawskiego Planu dla Klimatu po Trakcie Królewskim będą jeździły wyłącznie autobusy nisko- i zeroemisyjne. Wybieranie przez stołeczne MZA ekologicznych rozwiązań wspiera Warszawę w codziennej walce ze smogiem.

Transport intuicyjny

Coraz częściej komunikacja miejska spełnia wysokie standardy i zapewnia komfortową podróż w nowoczesnych warunkach. Nowoczesny transport publiczny otwiera przed nami absolutnie nowe możliwości. Kolejne aglomeracje przechodzą procesy elektryfikacji floty, a na ulice miast wyjeżdżają już nawet autobusy napędzane wodorem. Dzięki zaawansowanym, bezemisyjnym technologiom, przystanki autobusowe mogą powstawać w miejscach dotychczas niedostępnych. Autobus elektryczny może wjechać nawet do wnętrza galerii czy dworca kolejowego!

Transport publiczny, który odpowiada na potrzeby mieszkańców miast, jest już blisko. Jest właściwie bezobsługowy, a korzystanie z niego jest intuicyjne. Bez wątpienia jesteśmy świadkami formowania się nowego modelu transportu.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.