Dziś głównie streaming wideo, ale w przyszłości praktycznie każda usługa może być sprzedawana jako aplikacja subskrypcyjna. Rynek na świecie rośnie jak na drożdżach. Wcześniej czy później trend zawita nad Wisłę.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W SteppApp zamawia regularne sprzątanie domu opłacane jak rachunek za prąd w stałym abonamencie. Na komputerze nie ma Office, aby z niego skorzystać otwiera internetową przeglądarką. Także tu opłaca stały rachunek za dostęp do licencji tego programu, by móc normalnie pracować. Do tego płatne Trello i LinkedIn. Gdy chce się z kimś spotkać, to oczywiście przez Tinder Gold, z racji wieku, bo apka podwyższa cenę dla osób starszych, nie płaci za dużo. Jadąc na randkę słucha oczywiście Audioteki. Potem  zamawia coś na mieście w Glovo Prime, więc dowóz jedzenia ma gratis. Wieczorem film na Netlfiksie w mieszkaniu od Resi4Rent. Subskrypcyjny Kowalski z telefonem w ręku jest w stanie przeżyć już teraz bez najmniejszych problemów. 

Przenieśmy się na chwilę znad Wisły do Stanów Zjednoczonych.

Ponad 4,6 mld dolarów wydali sami tylko Amerykanie na najpopularniejsze aplikacje działające w modelu subskrypcyjnym. Co ciekawe, dużo chętniej rozliczają się w ten sposób właściciele iPhonów. Posiadacze telefonów z nadgryzionym jabłkiem zostawili w aplikacjach 3,6 mld dolarów. Jedynie pozostały miliard przypadł na telefony z Androidem. To dane firmy analityczne Sensor Tower. I trzeba przyznać, że choć robią wrażenie, to  trzeba włożyć je już do lamusa. Powód? Dotyczą 2019 roku. 

Rzeczywistość subskrypcyjna rośnie w ostatnich latach w tempie kilku miliardów dolarów rocznie. Z danych Sensor Tower już za 2020 rok wynika, że w całym tym roku rynek aplikacji mobilnych osiągnął już skalę 13 mld dolarów. I tu ważna uwaga. W tej kwocie nie ma gier na komórki. Gdyby je doliczyć, to kwota rośnie aż do 111 mld dolarów.

Problem w tym, że gry na komórki w modelu subskrypcyjnym nie chcemy wydawać więcej, ale już na aplikacje związane z oglądaniem filmów, dostępem do informacji czy pomagających w pracy, zdecydowanie tak. To one są dziś najbardziej rozwijającą się kategorią w sprzedaży subskrypcyjnej. 

Najpopularniejsze aplikacje oparte o subskrypcje? Tu zaskoczenie nie ma. Dominują te oferujące rozrywkę. Według Sensor Tower są to YouTube oraz Disney+. Na trzecim miejscu na świecie jest randkowa aplikacja Tinder, a dalej muzyczna Pandora i oferująca dostęp do danych w chmurze apka Google One.

To trendy światowe, ale w naszym kraju dużych różnic nie ma. 

- Jeśli chodzi o własność intelektualną, dostęp do treści, to Polacy już się przekonali, że model transakcyjny jest dla nich atrakcyjny. Został on zaakceptowany. Widać to wyraźnie w sprzedaży serwisów streamingowych. Dużo gorzej mają się pozostałe aplikacje, które nie są obecnie tak chętnie kupowane przez subskrypcje - mówi dr Bartłomiej Biga z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie. 

Winyle i tyle

Z raportu "Rynek Subskrypcji 2021" przygotowanego przez Digital Poland wynika, że na pytanie o usługi subskrypcyjne 50 proc. Polaków wskazuje na streaming wideo, a 15 proc. streaming muzyki. 20-proc. kojarzą się one z usługami telekomunikacyjnymi dla domu. Dużo częściej korzystają z nich młodzi ludzie, co może wskazywać, że rynek dopiero się buduje. 

- Niedługo zostanie tylko wąska grupa właścicieli płyt winylowych, a cała reszta będzie jednak korzystała z serwisów subskrypcyjnych - komentuje miłość rodaków do subskrypcji dr Biga. W Polsce upowszechnić mogą się, według niego, też aplikacje oferujące usługi transportowe: hulajnogi, rowery czy nawet samochody, ale tylko w dużych aglomeracjach miejskich. Powód? Łatwa kalkulacja ile usługa powinna kosztować, by nawet przy dużych kosztach inwestycji w sprzęt, można było na niej zarobić.

Kto jeszcze może włączyć się do walki o klienta subskrypcyjnego? Przede wszystkim firmy, które zaoferują produkty i usługi dla osób młodych. Z raportu "Świat na wynajem" wynika, że aż 80 proc. z nas nadal jednak woli płatność jednorazową, a tylko 10 proc. preferuje model subskrypcji (pozostałe osoby są niezdecydowane). Odsetek ten wzrasta jednak trzykrotnie dla osób poniżej 24 lat. Dlatego mówi się już wręcz o pokoleniu subskrypcji. 

- Polscy konsumenci nie rozumieją jeszcze tego mechanizmu. To będzie się jednak zmieniało. Firmom zależy na tym modelu, bo dzięki temu mogą stabilizować swoje przychody - wyjaśnia dr Biga. Jego zdaniem szczególnie trend rozwijać będzie się wśród właśnie osób młodych nie tylko na większą skłonność do nowinek, ale zwyczajnie dlatego, że nie stać ich na kupno wielu rzeczy. Wybierając subskrypcję mogą mieć dany produkt czy usługę w niższej cenie i w wybranym okresie. 

Zadbaj o bezpieczeństwo

Kluczowe jest też zagwarantowanie, że usługa jest bezpieczna. Pandemia zamknęła nas w domach, usadziła do pracy na kanapie, ale też przyczyniła się do gigantycznego wzrostu cyberataków. 

- Bezpieczeństwo aplikacji ma obecnie większą wagę niż w poprzednich latach. W czasie tworzenia dobrego produktu mobilnego aspekt bezpieczeństwa poruszamy praktycznie od samego początku. Zaangażowany jest zarówno software house, jak i klient, który ostatecznie decyduje o kształcie i stopniu zabezpieczeń - mówi Krzysztof Wojewodzic, prezes spółki Escola, producent oprogramowania mobilnego. 

Jak dodaje, bezpieczeństwo to praktycznie nieustanny wyścig zbrojeń,  w którym po jednej stronie stoją twórcy i programiści, a po drugiej chętni do nielegalnego pozyskania danych. Także w kontekście usług subskrypcyjnych. 

To o tyle ważne, że model subskrypcyjny z definicji związany nie z posiadaniem, ale wynajmowaniem, jest przez Polaków… masowo podnajmowany po raz kolejny. Z raportu Digital Poland wynika, że aż 41 proc. ankietowanych z rzuca się z kimś innym na opłacanie takiej usługi, po czym dzieli się loginami i hasłami. Szczególnie widać to wśród osób młodych. Odsetek podnajmujących wzrasta tu do niemal 70 proc. 

Supermiasta
CZYTAJ WIĘCEJ
icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Bartosz T. Wieliński poleca
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
O niczym innym nie marzę, jak pracować ciężko całe życie na kogoś, a potem na stare lata nie mieć nawet własnego M2 ;-)
@kr_okodyl
Co to jest "M2"? Czy jakiś karabin może, broń boże?
już oceniałe(a)ś
0
0
Nie masz nic i jeszcze za to płacisz! To już wolę komunizm jak na Kubie.
już oceniałe(a)ś
21
3
kolejny w ostatnim okresie artykuł promujący abonament jako styl życia. powinien być oznaczony jako "ukryta promocja", albo "tekst sponsorowany"
już oceniałe(a)ś
18
1
pokolenie idiotów
już oceniałe(a)ś
18
3
Tyle że to jest model dobry dla pustogłowych minialsów bez poczucia smaku. Którzy świetnie czują się w mieszkaniach urządzonych przez innych. Gdzie nawet szafki przestawić nie możesz. A i ze stałymi dochodami dla firm to ściema - w każdej chwili można wypowiedzieć umowę...
@Ghj2354
Ale wiesz, że milenialsi to teraz mają po 40 lat?
już oceniałe(a)ś
2
0
Czy żona też na abonament ?
Albo mąż.
już oceniałe(a)ś
8
0
Kolejna dęta reklama "mieszkania na abonament".
Za to płacę kupując prenumeratę? Serio?
już oceniałe(a)ś
7
1
Właśnie mnie to irytuje. Te samoodwialne platności. Powinny być ograniczone terminy do 6-12 mies. maksymalnie.
już oceniałe(a)ś
7
1