Mieszkaniec Zawoni, który pracuje we Wrocławiu, może jechać z dwiema przesiadkami i pokonać dystans trzydziestu kilometrów w godzinę piętnaście.
Pani Nela z panem Krzysztofem wiedzą, czego by chcieli od Unii: niech każe wystrzelać dziki w okolicy. Do czego to podobne, żeby ludzie po polach nocowali, bo im niszczą uprawy.
- Jeśliby wygrali wybory, rozwiążą pod byle pretekstem legalnie funkcjonującą partię polityczną, w ramach poprawności politycznej wprowadzą ograniczenie wolności słowa. Z byle powodu będziemy bici pałką po głowie za to, że jesteśmy homofobami. Nie będzie można po prostu głosić pewnych poglądów. Jesteśmy w miejscu, w którym musimy zadać pytanie: czy w Polsce będzie wolność i demokracja? - pytał Jarosław Sellin, kandydat PiS do Parlamentu Europejskiego na spotkaniu z wyborcami w Starogardzie Gdańskim.
Eurowybory 2019. Na wsi ludzie są wkurzeni, ale i tak duża część zagłosuje na PiS, bo publiczne media media swoją natarczywością wbiły ludziom do głowy, że Platforma kradła. Co może przechylić szalę zwycięstwa? Film Sekielskich. Starsi go nie obejrzą. Ale młodzi w sieci już tak.
Eurowybory 2019. Czy pani ze sklepu pójdzie w niedzielę na wybory? Pójdzie. Na kogo będzie głosować? Tylko się uśmiecha
Ale tak szczerze, czy te eurowybory coś w pana życiu zmienią? Nam zrobili inwestycję unijną i teraz musimy to utrzymywać. Tu lepiej wyglądało przed wojną - słychać w Nieszawie.
Administracyjnie to miasto, ale na oko - całkiem ładna wieś, którą nocą rozświetlają pobliskie kominy Orlenu. Trzepowo, osiedle na obrzeżach Płocka - duże, słabo zaludnione. Zawieszone w oczekiwaniu, bo już niedługo na jego rolniczym terenie miasto chce za unijne dofinansowanie budować dzielnicę przemysłową. Ludzie w niedzielę na eurowybory pójdą. - Unia dobra rzecz - mówią.
Eurowybory 2019. Drugiej takiej miejscowości nie ma nie tylko na Warmii i Mazurach, a i w Polsce są jedynie nieliczne. Czy rzeczywiście inwestycja za grube, także unijne miliony przybliżyła jej mieszkańców do Europy?
Najwięcej, to wyście dostali, w mieście: ładne ulice, skwery, teatry, filharmonie. Wszystko macie. A co dostała wieś? Ten chodnik, co na nim stoję? On jest z funduszu sołeckiego.
- Gdyby nie Unia Europejska, nie mielibyśmy szans na tak ogromne zmiany cywilizacyjne - mówi burmistrz gminy Żarki. - Zrobilibyśmy jedną czwartą inwestycji, które zostały zrobione.
Kiedy przed czterema laty rząd Platformy i PSL otworzył w Dołhobyczowie pierwsze na Lubelszczyźnie piesze przejście graniczne, we wsi w końcu drgnęło. Powstały Biedronka, hostele, parkingi, wypożyczalnie rowerów. Przyszedł PiS i przejście dla pieszych zamknął.
Gdy Polska wstępowała do Unii Europejskiej, w regionie szydłowieckim szalało bezrobocie. Teraz stopa też jest stosunkowo wysoka, ale dużo się w mieście zmieniło. Co mieszkańcy mówią o zbliżających się wyborach europejskich?
- Rodzina rozjechała się po Europie. Człowiek siedzi sam. Ale przynajmniej Unia sfinansowała nam dom - mówią seniorzy, którzy codziennie spotykają się w gospodarstwie opiekuńczym w Ernestowie pod Świeciem w Kujawsko-Pomorskiem, finansowanym przez UE.
Wybory do Europarlamentu 2019. Pani Kazimiera: - Ta Koalicja Europejska! To trzeba rozwalić. Bo wie pani, co oni robią z tą religią. Z naszą wiarą. Serce mi pękło, jak zobaczyłam naszą Matkę Boską z gejowską tęczą. To mi się nie mieści w głowie, to nie do uwierzenia jest. Nikt na nich nie zagłosuje!
Problemy, z którymi na co dzień muszą zmierzać się mieszkańcy małych miejscowości, są dla nas abstrakcją. W dużym stopniu możemy mówić o sobie, że jesteśmy uprzywilejowani. Unia Europejska powinna znosić te ewidentne nierówności.
W 2004 r. wielu rybaków nie chciało wchodzić do Unii Europejskiej, dziś część z nich uważa, że to najlepsze, co ich spotkało, bo przestali łowić. Ci, którzy zostali w zawodzie, dostrzegli z kolei, że Bałtyk to wspólna wartość, którą należy chronić. - Ale tym ekosystemem nie powinni zarządzać politycy, bo nic dobrego z tego nie wychodzi - mówi prezes Zrzeszenia Rybaków Morskich.
- Gdyby nie pieniądze z Unii Europejskiej, to może by nas tu dziś nie było - śmieją się kobiety z podpłockiego Rogozina, które w 2015 r. założyły stowarzyszenie i działają pełną parą na rzecz lokalnej społeczności. Organizują wycieczki, uczą się nowych zawodów, organizują, inspirują, kreują. - Jesteśmy Europejkami pełną gębą! - deklarują panie.
- Świat się zmienia, a u nas wciąż się fedruje - mieszkańcy Kosztów i Imielina się temu dziwią.
- Wszystkie partie przeoczyły, że na wsi dokonuje się zmiana pokoleniowa, a młodzi rolnicy to nie chłopi, tylko przedsiębiorcy. Politycy nadal są przekonani, że wieś składa się z zacofanych głupków, o których nie warto zabiegać - analizuje w przededniu Eurowyborów 2019 Jerzy Kłudka, współzałożyciel śląskiej Samoobrony, przed 20 laty organizator chłopskich protestów na drogach powiatu kłobuckiego.
Ludzie we wsi Zasiadki oglądają w TVP propagandę pisowską. Działa, dopóki nie wyłączą telewizora, bo pod sklepem rolnicy aż kipią ze złości. Przeklinają rząd, który w całości poległ w walce z afrykańskim pomorem świń i doprowadził do ruiny stadninę koni arabskich w Janowie Podlaskim. Ale to tylko część grzechów.
Eurowybory daleko od szosy. U nas we wsi nikt nie zagłosuje na PiS. Musieliby być szaleńcami. Jak nas wyprowadzą z Unii, wszyscy stracą pracę - mówi Anna Dziadek, mieszkanka Biecza pod niemiecką granicą.
Daniel Lemmen jako 16-latek pracował w komisji kultury w rodzinnym Würselen, a niemieccy radni miejscy wsłuchiwali się w jego głos. Potem wyjechał w świat, kształcił się, także w Polsce. Teraz pracuje we wsi Białe. To tu 16 lat temu za wejściem do Unii Europejskiej zagłosowało 73,6 proc. mieszkańców - było to największe poparcie akcesji w gminie Gostynin. Dziś sąsiedzi Lemmena nie mają wątpliwości, że są Europejczykami. Dlatego pójdą na wybory.
Gdyby wynik wyborów zależał tylko od liczby banerów czy plakatów, to Prawo i Sprawiedliwość zebrałoby blisko 90 proc. głosów. W świętokrzyskich wsiach i miasteczkach poza kandydatami tego ugrupowania reklamuje się właściwie tylko Adam Jarubas.
Gośniewice w gminie Jasieniec i Magierowa Wola koło Warki mają po niewiele ponad 200 mieszkańców, ale za prawie każdym domem w równych rządkach rosną niewysokie jabłonki. To m.in. z Gośniewic i Magierowej Woli do sklepów, na targowiska i do przetwórni jadą setki tysięcy ton jabłek. Jak się żyje sadownikom? Czy skorzystali na wejściu Polski do Unii Europejskiej? I czy chcą, żeby ich dzieci zajęły się sadownictwem?
Unifikujemy się i tracimy swoją tożsamość, zawierzając się pieniądzom i wielkim koncernom, wspierając makdonaldyzację naszej rzeczywistości i hollywoodzki lukier. Unia zaś wspiera nasze korzenie.
Pięć lat temu do eurowyborów poszło tu zaledwie 15 osób, pięć lat wcześniej jeszcze mniej, bo tylko 13. Kto jest winny, że frekwencja była tak fatalna - politycy czy jednak konflikt we wsi, o którym od lat mówi cała okolica?
Wybory do europarlamentu 2019. "Nie jestem za wyjściem z UE, ale zagłosuję na Korwina". "Jako libertarianin także głosuję na Korwina". "A ja wybieram Wiosnę, nie lubię starych polityków". "Ja jeszcze nie wiem na kogo zagłosuję" - mówią maturzyści z Mińska Mazowieckiego. Wszyscy wierzący, ale zgodnie deklarują: "Kościół należy odsunąć od państwa".
Wybory do europarlamentu 2019. Kandydat Koalicji Europejskiej z Podkarpacia marzy, by Konfederacja zdobyła tu 17 proc. głosów, a w kraju najwyżej 4,99. Dzięki temu trzeci mandat nie trafi w ręce PiS, tylko właśnie KE
- Pieniądze, owszem, wzięliśmy, ale gdyby ponownie przyszło do głosowania nad wejściem do Unii Europejskiej, mieszkańcy byliby podzieleni - ocenia przedsiębiorca z Sierakowic, jednej z trzech pomorskich gmin, które głosowały przeciwko przystąpieniu Polski do UE.
- Polityką zajmować się nie warto, bo można sparszywieć - mówi 18-latek z Mord, małej miejscowości pod Siedlcami. Ludzie nie głosują na PiS, ale boją się o tym powiedzieć przed kamerami.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.