Gdy z historycznej perspektywy i zaoceanicznej dali, czytam, słucham, oglądam sprawozdania z corocznych rocznicowych obchodów - ogarniają mnie gorycz, obrzydzenie i zgroza. Tani patriotyzm graniczący z nacjonalizmem, tromtadracja i patetyzm.
Patrzę dziś na ukochane miasto, widzę ludzi, których nie przepełnia radość. Dzisiejsza Warszawa to podziały, Polonia vs. Legia, PiS vs. PO, lepsi vs. zwykli, szarzy ludzie.
U zbiegu ulic Szerokiej i Strumykowej w centrum Torunia stanęła w poniedziałek powstańcza barykada. Wolontariusze pokazują, jak wyglądało życie w płonącej Warszawie.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.