Nic nie umniejsza polskiego okrucieństwa 101 lat temu we Lwowie. Krew najmłodszej ofiary tamtego pogromu, 11-letniego chłopczyka, do dziś woła o pomstę do nieba. 22 listopada 1918 roku zaczął się pogrom lwowski.
Żeromski: "Nie ludzie zdolni, zasłużeni, wykształceni, mądrzy, których mamy dużo w kraju, docierali do steru władzy, lecz mężowie partyj i obozów, najzdolniejsi czy najsprytniejsi w partyi albo obozie. Jak po spuszczeniu wód stawu, ujrzeliśmy obmierzłe zjawisko gadów i płazów".
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.