"Adrian Klarenbach przyniósł dokumenty rekrutacyjne, ale nie chciał wpisać daty" - zeznała pracownica Collegium Humanum. 41 minut przed nim na studia zapisała się jego żona. Po dwóch miesiącach na oboje czekał dyplom MBA.
TV Republika ogłosiła, że zarzuty dla Adriana Klarenbacha to robota prokuratury Tuska. Tymczasem dowody przeciwko niemu i jego żonie znaleźli agenci CBA jeszcze w czasach rządów PiS. Poznaliśmy ich szczegóły.
Prokuratura przedstawiła dowody przeciwko Adrianowi Klarenbachowi z TV Republika, któremu zarzuca trzy przestępstwa oraz jego żonie Lucynie, której zarzuca - dwa. Oboje są zamieszani w aferę Collegium Humanum.
Propagandyści PiS współpracujący z Polskim Radiem Rzeszów w czasach rządów Zjednoczonej Prawicy zarabiali za audycję nawet 4,5 tys. zł, za felieton od 1 do 3 tys. zł, a za krótki komentarz - 1 tys. zł. - Klarenbach za jedną audycję dostawał 4,5 tys. zł, tyle nikt z nas nie miał honorarium za wszystkie audycje i programy w miesiącu - mówią wściekli dziennikarze Radia Rzeszów.
Analiza przekazu publicznego partii Prawo i Sprawiedliwość w momencie przysięgi ministrów u prezydenta Andrzeja Dudy (27 listopada).
Adrian Klarenbach z TVP nie może uwierzyć, że Polacy są gotowi stać sześć godzin w kolejce do głosowania, żeby pogonić PiS. Powtarza więc w prorządowej telewizji bajki znalezione w internecie na temat głosowania na wrocławskim Jagodnie. A ja tam byłem, rozmawiałem i wszystko widziałem.
"W audycji Forum TVP Info z 18 marca 2022 r. zostały naruszone zasady obiektywizmu i uczciwości Karty Etycznej" - napisała Rada Etyki Mediów w odpowiedzi na pismo pomorskiego senatora Platformy Obywatelskiej Kazimierza Kleiny. Był on gościem tej audycji i złożył do REM skargę na zachowanie prowadzącego program Adriana Klarenbacha.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.