Ta wystawa jest podróżą przez życie i twórczość jednego z najważniejszych artystów secesji. Pokazano ją już w Paryżu i Tokio. Teraz przyszła kolej na Warszawę.
Mucha starał się wymazać wszelkie ślady romansu z Francuzką ze swojego życiorysu, ale jej twarz przetrwała na wielu dziełach artysty. Alfons zwracał się do niej w listach "Ma Femme" i wspierał ją finansowo nawet po rozstaniu.
Nowe muzeum Alfonsa Muchy ma pokazać go nie tylko jako twórcę plakatów, ale wszechstronnego artystę i państwowca. Ale wielomilionowa inwestycja ma jeszcze jeden cel.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.