- Jeśli chcemy przetrwać, musimy uratować język śląski - mówił Alojzy Lysko podczas swojego benefisu, który 2 czerwca odbył się w Teatrze Korez. Był to wieczór pełen wspomnień, anegdot i wzruszeń, które splatały się w opowieść o życiu pisarza i jego miłości do Śląska.
Teatr Korez szykuje się na wyjątkowy wieczór. W poniedziałek 2 czerwca odbędzie się tu benefis Alojzego Lyski - jednego z najważniejszych, współczesnych śląskich pisarzy, autora kultowych monodramów "Mianujom mie Hanka" i "Godajom mi Helmut".
Gdzie czcić ojców, którzy utracili życie, kiedy oficjalna pamięć ich nie uznaje? - pyta publicysta Alojzy Lysko. To na podstawie jego śląskiej epopei powstały przejmujące monodramy "Mianujom mie Hanka" i "Godajom mi Helmut".
Laureatem Tabulki, honorowej nagrody Miejskiej Biblioteki Publicznej w Rudzie Śląskiej, został Alojzy Lysko, autor 10-tomowej sagi, którą poświęcił ojcu - wcielonemu w czasie II wojny światowej do Wehrmachtu.
W styczniu 1944 roku na froncie wschodnim poległ Alojzy Lysko, Ślązak z Bojszów. Alojzy Lysko, jego syn, go odnalazł i przywrócił do życia na kartach książki, która się rozrosła do wielotomowej sagi.
- Czym się ja wam mogę odwdzięczyć za tę nagrodę? Przyjdźcie i oglądajcie mnie w teatrze, będę dla was grać - mówiła wczoraj wzruszona Grażyna Bułka, odbierając Cegłę z "Gazety" - Nagrodę im. Janoscha. To czytelnicy "Wyborczej" zadecydowali, że ta wyjątkowa statuetka w tym roku należy się aktorce znanej głównie ze swoich śląskich ról.
"Trzeba na niego zagłosować, to na pewno nie jest gorol". Tak, podobno, zmawiali się uczestnicy wyborów w 2005 roku, po których Alojzy Lysko został posłem. Teraz nadarzyła się okazja, by człowieka, który z pewnością ma więcej zalet niż ta, która pomogła mu zdobyć poselski mandat, uhonorować nagrodą im. Janoscha, czyli Cegłą z Gazety.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.