Musiało być to uzgodnione z głową państwa polskiego, ten wstyd rozlewa się wówczas również na niego. Ale sprawcą tego nie był wicepremier techniczny Gliński, na pewno musiał dostać aprobatę od szefa partii rządzącej - mówi b. ambasador w Niemczech Andrzej Byrt.
Chodzi o nowych aktorów skakania przez płot, tym razem Unii Europejskiej - tak w "Temacie dnia" były ambasador Polski w Niemczech i Francji Andrzej Byrt komentuje słowa wiceszefa MSZ Konrada Szymańskiego, że to PiS wprowadzało Polskę do Unii Europejskiej. Tą wypowiedzią minister Szymański pokazał, że nie bardzo zapamiętał historię tego, co się wydarzyło od wielkiego przełomu w 1989 r. - dodaje rozmówca Doroty Wysockiej-Schnepf. Przypomina, że pierwszą umowę Polski ze Wspólnotą Europejską podpisywał premier Tadeusz Mazowiecki. Zdaniem Andrzeja Byrta, PiS nie ma przemyślanej polityki europejskiej, to kwestia charakteru głównego dowódcy. Dziś nasze projekty zmian w funkcjonowaniu UE nie zostaną wysłuchane, bo nie słucha się kogoś, kto obraża innych - stwierdza były ambasador.
Wizyta ministra Macierewicza w Paryżu w lutym ub. roku, w której brał udział Wacław Berczyński dotyczyła wyłącznie Caracali - mówi w "3x3" były Ambasador RP we Francji Andrzej Byrt. Rozmówca Doroty Wysockiej-Schnepf dodaje, że rozmowy nie dotyczyły katastrofy smoleńskiej. Wcześniej Ministerstwo Obrony Narodowej informowało, że Berczyński towarzyszył Macierewiczowi w charakterze przyszłego szefa podkomisji smoleńskiej (komisja została powołana kilka dni po wizycie). Ówczesny minister obrony Francji Jean Yves Le Drian, z którym spotkał się wtedy Antoni Macierewicz, wczoraj został szefem francuskiej dyplomacji. Zdaniem Ambasadora Byrta, Le Drian po zerwaniu kontraktu na Caracale poczuł się wystrychnięty na dudka i te rzeczy, które się wydarzyły nie zostaną zapomniane.
By Macron mógł spokojnie rządzić, to musi mieć większość w parlamencie, ale jej na pewno mieć nie będzie, w takie cuda nie wierzę - mówi w 3x3 były polski ambasador w Paryżu Andrzej Byrt. Zdaniem rozmówcy Romana Imielskiego, będzie musiał znajdować kompromisy czy to z republikanami, czy to z socjalistami. A wiemy, co to znaczy stać okrakiem na dwóch rozsuwających się łódkach, można wpaść do wody - dodaje ambasador Byrt.
Pracownia Miast. Andrzej Byrt: Miasta muszą odzyskać naturalny rytm - rytm chodzenia
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.