Poznań wynagradza zarządy swoich spółek najhojniej w całej Polsce. Radni ustalili, że pensje zwykle są na poziomie najwyższym z możliwych.
Aquanet wystawił na sprzedaż zabytkową Halę Filtrów, licząc, że do 30 kwietnia znajdzie się kupiec. Stawka jest wysoka, bo wyjątkowy, poprzemysłowy kompleks przy Łaziennej wymaga kosztownego remontu, a spółka nie ma pieniędzy, by go uratować.
Hala filtrów degradowała się przez 30 lat. W tym czasie Aquanet tylko raz, w 2018 r. ogłosił, że w zamian za remont odda budynek na 25 lat. Zainteresowania inwestorów nie było. Teraz wystawił zrujnowany zabytek na sprzedaż, podobnie jak starą przepompownię ścieków. I czeka na oferty.
Przepompownia ścieków przy ul. Garbary służyła poznaniakom przez ponad sto lat. Obiekt od blisko dekady jest wyłączony z użytku i tyle też czasu spółka szukała na niego nowego pomysłu. Teraz zdecydowała się zabytek sprzedać. Przetarg zaplanowany jest na 6 listopada.
Zmiana ciśnienia w rurach, przejęcie PIN-ów, a potem transmisja cyberataku w rosyjskich mediach społecznościowych. Takich sytuacji jest coraz więcej. - Rząd próbuje reagować, ale to wciąż za mało - oceniają eksperci.
Nie ma się co łudzić, że jakoś to będzie. Ulica Obornicka w Poznaniu jest zakorkowana w każdy dzień roboczy. Tymczasem Aquanet rozpoczyna budowę sieci wodno-kanalizacyjnej. Będzie ruch wahadłowy.
Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej Wód Polskich w Poznaniu przekazał sprawę policji: przepisy zabraniają prowadzenia w pobliżu wałów przeciwpowodziowych prac, które mogą im zagrażać. Dlaczego? Pokazała jesienią powódź w Stroniu Śląskim.
Poznańska spółka wodociągowa zapewnia, że szuka pomysłu i gospodarza urokliwych, poprzemysłowych przestrzeni. Od jesieni ubiegłego roku informuje, że zaraz ogłosi konkurs na koncepcję zagospodarowania tej nieruchomości. Ale termin ciągle odsuwa.
To pierwsza podwyżka po dwóch latach - wcześniejsze wnioski o zmianę taryfy były uznawane przez regulatora za bezzasadne i odrzucane.
W sobotę, 2 grudnia przed godziną 18 Aquanet podał, że naprawa magistrali wciąż trwa. Uszkodzony odcinek wodociągów został zamknięty i spółka wprowadziła tymczasowy system zasilania miasta w wodę.
Pyry przyznajemy w poznańskiej "Wyborczej" co tydzień. Białe tym, których działania doceniamy. Czarne ślemy do tych, którzy w ostatnim czasie się nie spisali.
W sobotę wieczorem awarii uległa magistrala, która doprowadza wodę z Mosiny do Poznania. Niektórzy mieszkańcy w ogóle nie mieli wody. - Jest za wcześnie, by stwierdzić, co było przyczyną awarii. Najpierw trzeba się tam dokopać - mówi Zofia Koszutska-Taciak, rzeczniczka Aquanetu.
Z badań miejskich ścieków wynika, że zakażonych koronawirusem jest obecnie więcej niż przed rokiem, kiedy przez Polskę przechodziła potężna fala zachorowań na COVID-19 - alarmują naukowcy i lekarze.
Ceny miałyby wzrosnąć aż o 25 proc. Potrzebna jest na to zgoda Wód Polskich. Spółka zastrzega, że jeśli zgody nie dostanie, w jej budżecie zabraknie w tym roku 50 mln zł.
Poznański Aquanet dopiero planuje wybudowanie w ul. Wielkiej sieci, która odprowadzi wodę opadową wprost do rzeki. Roboty przewidziane są na lata 2026-2027, ale spółka ostrzega, że plan "może ulec zmianie"
Spółka Aquanet liczy, że szybciej znajdzie najemcę, gdy obiekt wyremontuje, wyburzy dobudówki i odkazi wnętrze.
Podobnie było w lipcu tego roku podczas szóstej fali pandemii, z którą zmagały się Niemcy i Francja. W polskich statystykach ona także przeszła bez większego echa - alarmuje Instytut Chemii Bioorganicznej PAN w Poznaniu.
Uszkodzenie powstało podczas prac renowacyjnych, które prowadzi firma Tormel. Odpowiedzialny za wodę w mieście Aquanet pracuje nad usunięciem awarii. Mieszkańcy mogą korzystać z wody z beczkowozów.
Na razie nie wiadomo, co było przyczyną awarii wodociągu na os. Zwycięstwa w Poznaniu. - Żeby to ocenić i przystąpić do naprawy, musimy osuszyć teren - mówi Zofia Koszutska-Taciak, rzeczniczka Aquanetu. Na szczęście mieszkańcy Winograd mają w domach wodę.
- Ile razy się to jeszcze powtórzy? My, przedstawiciele lokali gastronomicznych mieszczących się wokół płyty Starego Rynku, jesteśmy wściekli. O wszystko trzeba się prosić, miasto nas nie słucha - mówi Michał Górecki, szef baru w Dram Barze.
Od niedzielnego przedpołudnia z kranów mieszkańców osiedla Dębina nie spadła ani jedna kropla wody. Wciąż trwa usuwanie skutków awarii wodociągowo-kanalizacyjnej.
Mieszkańcy bliższych i dalszych okolic oczyszczalni od kilku dni narzekają na uciążliwe zapachy. Aquanet przyznaje, że doszło tam do awarii jednego z osadników. Naprawa potrwa jeszcze co najmniej kilka dni.
Taka sytuacja ma miejsce mniej więcej od roku. Czy jest szansa na likwidację problemu? - Aquanet potrzebuje czasu, by zapoznać się z problemem w sposób kompleksowy i sprawdzić możliwe do zastosowania rozwiązania - odpowiada Zofia Koszutska-Taciak, rzeczniczka wodociągowej spółki.
Monitorowanie zakażeń koronawirusem na podstawie samych testów jest niedoskonale. Część osób w ogóle się na badania nie zgłasza, część przechodzi zakażenie bezobjawowo. Ale do toalety chodzimy już wszyscy.
Do uszkodzenia wodociągu doszło w okolicy Muzeum Narodowego na Al. Marcinkowskiego. - Pogotowie techniczne wyjechało naprawiać awarię o godz. 7 - podaje rzeczniczka spółki Aquanet Dorota Wiśniewska.
Już w 2030 roku będziemy mieli problem z wodą użytkową. Jak przetrwać katastrofę klimatyczną? Zdaniem ekspertów Poznań musi być miastem-gąbką, samograjem, które samo będzie wyłapywać wodę i ją zatrzymywać. Najlepiej przez przyrodę.
Spółka z Torunia, która na zlecenie PGNiG poszukuje ropy i gazu w podpoznańskim Krajkowie, zaprzecza, by jej badania mogły zaszkodzić wodzie płynącej w kranach 70 proc. mieszkańców aglomeracji poznańskiej. Aquanet przekonuje, że prace mogą uszkodzić ujęcie: "Jego degradacja będzie skutkować nieodwracalną katastrofą humanitarną".
Pracownik firmy zajmującej się poszukiwaniem ropy i gazu miał bezprawnie wejść na teren ujęcia wody w Krajkowie. Spółka przeprasza. Ale mieszkańcy wciąż skarżą się na podobne wejścia i montowanie urządzeń do rejestrowania drgań sejsmicznych. W sprawie interweniuje senator KO Jadwiga Rotnicka, prezydent Poznania i wojewoda wielkopolski
- Regularny monitoring ścieków poznańskiej aglomeracji nie tylko alarmuje o wzroście zachorowań o nawet 7 dni szybciej niż tradycyjne testy, ale może posłużyć jako system wczesnego ostrzegania - mówi Krzysztof Maciołek, prezes Aquanet Laboratorium w Poznaniu.
Podczas wczorajszego obchodu terenu największego ujęcia wody dla Poznania pracownicy spółki natknęli się na geofony, czyli urządzenia służące do rejestrowania drgań sejsmicznych. To sugeruje, że prawdopodobnie byli tam pracownicy firmy poszukującej w tej okolicy nafty i gazu.
Prywatna spółka na zlecenie Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa chce przeprowadzić badania sejsmiczne w pobliżu największego ujęcia wody na aglomeracji poznańskiej. Te mogą zagrozić dostawie wody zdatnej do picia dla 70 proc. mieszkańców Poznania i powiatu poznańskiego.
Oczekujemy od Aquanetu, poza pokryciem strat, również zamontowania systemu, który zapobiegnie podobnym sytuacjom w przyszłości - mówią mieszkańcy poznańskiego Umultowa. Dorota Wiśniewska, rzeczniczka Aquanetu: - Przepisy prawne nie nakładają na nas takiego obowiązku.
Poznańscy urzędnicy zapewniają, że 100 proc. tych ścieków z szamb jest odwożonych do zlewni i stamtąd trafia do oczyszczalni. Ale na pytanie o proporcję dostarczonej wody w stosunku do ilości ścieków nie odpowiadają.
Gdy pracownicy zaprotestowali, prezes obiecał, że weźmie ich zdanie "pod uwagę". Rzeczniczka spółki zapewnia, że szef nie chciał nikogo urazić. "Za jego słowami stała troska o pracowników" - przekonuje.
Ta inwestycja zagraża ponad 1200 drzewom. Ile ostatecznie zostanie wyciętych? Na to pytanie poznańska spółka wodociągowa nie umie jeszcze odpowiedzieć.
Ceny idą w górę, bo m.in. drożeje energia elektryczna - tak Aquanet tłumaczy zamiar wprowadzenia podwyżek opłat za wodę i odprowadzanie ścieków w Poznaniu i ościennych gminach. Miejska spółka na taki ruch musi jednak mieć zgodę państwowych Wód Polskich.
To oznacza, że od kwietnia będziemy płacić Aquanetowi za odprowadzanie deszczówki do kanalizacji, i to znacznie więcej niż do tej pory.
Mieszkańcy kilku ulic na Jeżycach mogą spodziewać się utrudnień w dostawach wody. Prace przy sieci wodociągowej zaplanowane są na godziny noce z poniedziałku na wtorek i wczesny ranek we wtorek.
Z kłopotami muszą liczyć się mieszkańcy osiedli: Murawa, Przyjaźni, Pod Lipami, Ugory, Słowiańska, Winogrady, Wilczak.
Zamknięcie całkowite jezdni na ul. Czernichowskiej przy ulicy Soleckiej, zmiana tras autobusów linii 189 i 194 - to skutek awarii wodociągu, do której doszło w środę po południu w Poznaniu
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.